Trwa znaczny ruch gruntu w obrębie Yellowstone

Kategorie: 

Yellowstone

Najstarszy amerykański park narodowy jest jednocześnie jednym z najlepiej poznanych. Zainteresowanie nim to nie tylko możliwość podziwiania niesamowitych widoków i przyrody, ale przede wszystkim obserwowana jest wulkaniczna bestia pod parkiem.

 

Yellowstone znajduje się na szczycie jednego z największych na świecie superwulkanów, aktywnych i wybuchających regularnie w historii świata. Jest zdolny do zniszczenia większości Ameryki Północnej.

 

Naukowcy mają go na oku za pomocą sieci czujników sejsmicznych i GPS. Emerytowany profesor Robert Smith z University of Utah jest jednym z tych naukowców. Geofizyk, Smith jest znawcą superwulkanu Yellowstone.

"Monitorujemy w czasie rzeczywistym roje trzęsień ziemi i odkształcenia podłoża."

Mówi on, że park jest w ciągłym ruchu. Goście tego nie widzą, ale ziemia u ich stóp porusza się w górę i w dół a magma popycha grunt tak jak piekące się cienkie ciasto. Dzięki temu mamy też w tym obszarze wyjątkowo dużo gejzerów. Zmiany są najbardziej widoczne w okolicy gejzera Norris.

Henry Heasler, geolog z Parku Yellowstone powiedział: "To zmienia się codziennie. Czasami trudno jest nadążyć za zmianami w pobliżu chodniki, ponieważ ma to wpływ na bezpieczeństwo gości i pracowników. Dlaczego wszystkie zjawiska hydrotermalne są akurat tutaj? " Heasler kontynuuje: "Gejzery? Błotne sadzawki ? Upusty pary? Gorące źródła? To wszystko z powodu ciepła pod naszymi stopami".

I począwszy od 2004 r., wulkaniczne ciśnienia spod ziemi powoduje niesamowity wzrost całego parku: około 5 cm rocznie, co trwa już przez pięć lat.

Profesor Smith powiedział: "To jest duża zmiana, i dzieje się to na obszarze całej pięćdziesiecio kilometrowej kaldery Yellowstone"

"Jeśli weźmiesz arkusz gumy" powiedział Heasler opisujące podniesienie gruntu "i pchniesz kciuk do góry, to nie tylko wybrzuszysz ją w miejscu kciuka ale też w okolicy, podnosząc ją"

W rzeczywistości, gdy grunt pęczniał, jezioro Yellowstone przechyliło się na tyle, że woda zalała część drzew na południu zbiornika. A teraz, ziemia opada. Spadek przyniósł zupełnie nowy zestaw pytań dla naukowców.

"Dlaczego drzewa nie wyłoniły się ponownie? " zapytał Heasler. "Nie wiem".

W poszukiwaniu wskazówek trwa przegląd i analiza posiadanych danych oraz znanych cech zjawisk geotermalnych w parku.

 

Czasami geolodzy uważają się za lekarzy monitorujących pacjenta. W tym przypadku pacjent wziął głęboki oddech (od 2004-09) i teraz trwa coś jakby wydech. Tyle wynika z obserwacji. Pozostaje pytanie, „Dlaczego tak się dzieje?"

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika morpheus

wiesz z tym opadaniem nie

wiesz z tym opadaniem nie wiem czy to dobre wieści. A porównanie do wdechu nie wóży nic dobrego :), swoją drogą po obejrzeniu filmu "Superwulkan" mam mieszane uczucia, z jednej strony wygląda to tragicznie i beznadziejnie dla całej ludzkości ale z drugiej tak naprawdę nikt nie wie co się może dziać w pierwszych chwilach wybuchu  superwulkanu, wszystko to są przypuszczenia, poparte badaniami i mózgami mądrymi ale tylko to co może się zdarzyć a nie co się zdarzy po wybuchu. Może być w miarę a może być sto razy gorzej niż na filmie. tak myślę Smile

Skomentuj