Trwa nienormalnie ciepła zima w Europie. W lasach mogą się pojawić grzyby

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Tegoroczna zima w Europie niewątpliwie jest nietypowa. W ostatnich latach zdarzały się już ciepłe zimy, ale ta obecnie bije wszelkie rekordy. Dwucyfrowe dodatnie temperatury, to coś zupełnie nietypowego dla stycznia w Europy Wschodniej. Jest tak ciepło, że w lasach mogą się wkrótce ponownie pojawić grzyby!

 

Rejestrowane temperatury są niekiedy o 10 stopni powyżej długoterminowej średniej dla stycznia. W Polsce nawet w nocy temperatura rzadko spada poniżej zera. Do tego jest spora wilgotność i opady deszczu. Tak się składa, że to idealna pogoda dla grzybiarzy. Czy to oznacza, że czeka nas styczniowe grzybobranie? Gdyby tak się stało chyba każdy uznałby, że mamy do czynienia z dziwną cieplną anomalią.

 

Na dodatek dzieje się to w tym samym momencie gdy po drugiej stronie Atlantyku, duża część Ameryki Północnej dosłownie zamarzła skuta lodem wywołanym rekordowymi mrozami powyżej -30 stopni Celsjusza. Ekstremalne zimno i niezwykłe ciepło na podobnej szerokości geograficznej to rzeczywiście coś dziwnego.

 

Spodziewalibyśmy się raczej podobnej zimy po obu stronach Atlantyku, ale wygląda na to, że jesteśmy świadkiem dziwacznego cyklu, który na przemian zamraża Amerykę Północną i Europę. Jednak mimo, że w najbliższych kilkunastu dniach nie są spodziewane temperatury niższe niż -3 stopnie nie można wykluczyć, że luty jak zwykle nas mroźnie zaskoczy.

W ostatnich latach przeważnie to właśnie luty jest najmroźniejszym miesiącem. Może jeszcze nadejść słynny niż rosyjski, który ma potencjał do zamrożenia większej części Europy Wschodniej. Jednak nawet jeśli mrozy nie nadejdą, chyba niewiele osób będzie utyskiwać na brak śnieżnej i ekstremalnie chłodnej zimy. W przyszłym sezonie prawdopodobnie czas na nas więc trzeba się cieszyć z tego ocieplenia, dopóki jeszcze ono na nas oddziałuje. Pozostaje udać się na grzyby póki czas.

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.5 (2 votes)




Komentarze

Portret użytkownika drako_tr

Witaj Babko, ja ostatnio

Witaj Babko, ja ostatnio miałem grypę 35 lat temu, pamiętam, bo mało kopytek nie wyciągnąłem, Smile zachorowałem pod koniec lata, od tamtej pory zimą, sypiałem w temp ok od 0+5 stopni, i od tamtej pory, tylko raz zachorowałem na wirusowe zapalenie zatok, zachorowałem, gdy przeprowadziłem się do domku, gdzie paliła bardzo ciepłolubna pani...moje dzieci jeszcze nie miały grypy, ani najstarszy 26 lat, ani najmłodszy 1 roczek....oczywiście nie śpią na mrozie, ale nigdy nie dopuściłem, by w mieszkaniu było za ciepło...no i ich nie szczepiłem, ja też nie jestem skażony, może stąd ta odporność...Moi pradziadkowie, dziadkowie i rodzice zawsze mówili, im lżejsza zima, tym więcej chorób i robactwa będzie, i to jest moim zdaniem prawda.

Portret użytkownika b@ron

no właśnie nie wiadomo do

no właśnie nie wiadomo do końca jak z tym jest... to wymarznięcie wirusów, komarów itp. to raczej bajka ... przecież w krajach tropikalnych, musiałoby nie być możliwości życia dla nas, bo tam nic nie wymarznie, a jednak jest git, owszem są choroby inne jak u nas ale to normalne... jak jest zimno, to to paskudztwo włazi głębiej pod ziemie i tylko tyle, jak nie wierzysz, to poobserwuj przyrodę... jak kiedyś mocniej pomrozi w zimie, to latem zwróć uwagę, czy bedzie mniej komarów, bądź ostatnio mocno nagłaśnianych kleszczy ...

nie mogę znajść teraz, ale był opisany przypadek, jak grupa naukowców próbowała zniszczyć wirusa grypy w niskiej temperaturze i przy -80 stopniach, wirus ani myślał ginąć

osobiście nawet nie, że nie lubię, ale nienawidzę zimy ... wolę + 40 , niż -10

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika drako_tr

[email protected] to już nie kwestia

[email protected] to już nie kwestia wiary, naŁkoffcy powiedzą wszystko, za co im zapłacą, wirus grypy, z tego, co wiem, nie jest odporny ani na za wysoką, ani niską temp. zabija go chyba od +42, i -18 stopni... nie potrafi chować się w glebie, tylko mutować, dla tego im lżejsza zima, tym więcej jest zachorowań, nową "odmianę" grypy, na którą nie ma szczepionki. Komary i kleszcze to samo, jak zamarzną, to "kaplica" Smile Właśnie obserwuję od kilku lat, wzrost zachorowań na choróbska roznoszone przez te paskudztwa, jak i na grypę... niestety...

Strony

Skomentuj