Tragiczny pożar szpitala w Korei Południowej. Zginęło co najmniej 37 osób, ponad 130 rannych

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

W szpitalu w południowokoreańskim mieście Miryang wybuchł wielki pożar. Ogień rozprzestrzenił się na cały parter w 6-piętrowym budynku. Liczba ofiar śmiertelnych stale rośnie.

 

Pożar wybuchł w piątek rano o godzinie 7:30 czasu lokalnego. Strażacy wkrótce zjawili się na miejscu i ugasili go po około trzech godzinach. Ogień zniszczył cały parter i nie zdążył rozprzestrzenić się na kolejne piętra, lecz z okien na wyższych poziomach wydobywały się głęby dymu.

 

Według najnowszych ustaleń, śmierć poniosło 37 osób a ponad 130 zostało rannych. Większość ofiar śmiertelnych prawdopodobnie zatruło się dymem. Wśród rannych, 18 osób jest w stanie ciężkim. Ofiary tej tragedii zostały przewiezione do 14 pobliskich szpitali. Ustalono również, że w momencie wybuchu pożaru, w szpitalu Sejong przebywało niemal 180 osób a przeważająca większość z nich to pacjenci mający problemy z poruszaniem się.

Był to najbardziej zabójczy pożar w Korei Południowej od 2008 roku. 10 lat temu, ogień zajął magazyn w mieście Icheon - śmierć poniosło wtedy 40 pracowników. W zeszłym miesiącu pożar wybuchł w centrum sportowym w mieście Jecheon, powodując śmierć 29 osób. Rząd zapowiedział śledztwo, które pozwoli ustalić co było przyczyną najnowszego zabójczego pożaru w szpitalu oraz zapobiec podobnym w przyszłości.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Medium

180 osób a przeważająca

180 osób a przeważająca większość z nich to pacjenci mający problemy z poruszaniem się

Tknęło mnie, bo zadziwiający zbieg okoliczności: nie dość że szpital, to jeszcze specyficzni pacjenci.

Czy komuś jeszcze przyszło do głowy, że to mogła być jakaś rytualna ofiara?

Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. S Wyszyński,

W Polsce bije serce swiata(N. Davies ) a czy Twoje bije dla niej? 

Skomentuj