Tom Cruise nakręci na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej pierwszy film akcji w kosmosie

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Tom Cruise zamierza nagrać swój następny film na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Zrealizowanie tego ambitnego planu jest do tego całkiem prawdopodobne. Ofertę pomocy wystosowała już agencja NASA, a nawet SpaceX. Oczywiście, nie za darmo.

 

Administrator NASA Jim Bridenstine, potwierdził ostatnio na swoim profilu na Twitterze, że Amerykańska Agencja Kosmiczna, rzeczywiście nawiązuje współpracę a aktorem. Współpraca pomiędzy NASA, SpaceX i Tomem Cruise'm ma zaowocować stworzeniem pierwszego pełnometrażowego filmu nagranego poza Ziemią. 


Zdaniem Bridenstine'a film nagrany na pokładzie ISS, może "zainspirować kolejne pokolenia inżynierów i naukowców". NASA (odpłatnie) zezwoliła na obecność Toma Cruise'a na stacji, natomiast udział SpaceX w tym przedsięwzięciu, sprowadzi się do przetransportowania go na orbitę rozwijanym obecnie pojazdem kosmicznym Crew Dragon.

 

Pierwsza załogowa misja SpaceX przy wykorzystaniu rakiety nośnej Falcon9 ma wystartować już 27 Maja, a więc wizja pierwszego prawdziwie kosmicznego filmu jawi się całkiem realistycznie. Jak narazie, żadne studio nie podjęło się jeszcze produkcji tego filmu, a więc minie jeszcze troche czasu nim będzie nam dane go obejrzeć.

 

 

 

Ocena: 

2
Średnio: 2 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Komentarze

Portret użytkownika Alejakto

 

 

To znaczy ze film krecony bedzie na dnie basenu wypelnionego woda, otoczonego green screenem?

a Tom Cruise i cala akcja?
Bedzie krecil sie tesla z manekinem w studio?

Litosci... jak Nasa miesza w tym palce to kosmos zobaczymy jak swinia niebo.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Maryjan_66

Oj magister, dzięki Tobie

Oj magister, dzięki Tobie Mieszko będzie mi się kojarzył jako jeden z większych kretynów w historii. Inteligentne istoty z kosmosu chcą się upodobnić do idiotów z Ziemi czy przejąć nad idiotami ziemskimi kontrolę? Jedno wyklucza drugie.

Toma Criusa do mogli by sklonować w ilości paru tysięcy - jak najnowsze śmieci Muska i wysłać na orbitę, może by świat uratował. Ale on pewnie wolał by by go skolonowali tak  w wersji 40 lat max, i z jaką lasencją..

Portret użytkownika inzynier magister

To może być jakiś filma akcji

To może być jakiś filma akcji, albo katastroficzny, jak się rozszczelnia nowy pojazd z lecącym Tomem Cruisem i załoga ginie, albo na stacji pojawia się jakiś szaleniec co wierci dziury w stacji w ścianach stacji i stacja się rozpada... a może dokumentalny na żywo, jak lecą i wybucha pojazd z Cruisem ?

"Ktoś wywiercił dziurę w statku Sojuz. Pomyłka, sabotaż czy załamanie nerwowe kosmonauty? Dziura, przez którą uciekało powietrze z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, nie była wynikiem kolizji z kosmicznym śmieciem lub meteoroidem. Ktoś ją celowo wywiercił od środka, w module orbitalnym statku Sojuz - poinformowali Rosjanie. Teraz trwa śledztwo, kto to zrobił. 

Nieszczelność została wykryta w nocy ze środy na czwartek w ubiegłym tygodniu. Kontrola lotu na Ziemi, która monitoruje parametry stacji orbitalnej, zanotowała spadek ciśnienia powietrza. Uznano, że nie jest na tyle duży, aby budzić śpiącą załogę, ale rano polecono astronautom znaleźć źródło nieszczelności.

Okazało się, że powietrze ucieka przez małą dziurkę o średnicy 2 milimetrów w module orbitalnym statku Sojuz MS-09, który od czerwca był przycumowany do stacji. Tym statkiem 6 czerwca na stację przyleciała z kosmodromu Bajkonur kolejna zmiana załogi - Sergiej Prokopiew z Rosji, niemiecki astronauta Alexander Gerst z Europejskiej Agencji Kosmicznej i astronautka NASA Serena Auñón-Chancellor. 

Roskosmos stwierdził, że ta wiedza nie zostanie nikomu ujawniona. „To, co się stało, jest dla nas jasne, ale nic nie powiemy” - w środę,18 września powiedział Dymitr Rogozin, szef Roskosmosu podczas spotkania z uczestnikami konferencji naukowej.

Informacje te dotyczą 2-milimetrowej dziury, która powodowała niepokojący spadek ciśnienia wnętrza ISS. Wyciek atmosfery z 9 osobową wówczas załogą powodujący obniżanie się ciśnienia powietrza na pokładzie wywołał duże zaniepokojenie wśród załogi i oczywiście w naziemnym personelu kontrolnym. W nocy z 29 sierpnia 2018 kontrolerzy ISS na ziemi zauważyli niewielki spadek ciśnienia na orbitującej placówce. Powiadomili załogę następnego dnia, a lotnicy kosmiczni szybko dzięki doskonałej współpracy między załogą i centrami kontroli na kilku kontynentach zlokalizowali dziurę w przycumowanej niedawno kabinie rakiety Sojuz co oznajmił mediom członek załogi ISS Aleksander Gerst, astronauta z Europejskiej Agencji Kosmicznej. Po zlokalizowaniu dziury dowódca stacji kosmonauta Sergiusz Prokopjew, za pomocą żywicy epoksydowej, gazy i wytrzymałej taśmy samoprzylepnej załatał ją co ustabilizowało ciśnienie w ISS. Badając otwór stwierdził on, że został on wykonany precyzyjnie wiertarką, co stanowiło zaskoczenie dla wszystkich. 

Ze względów bezpieczeństwa do stacji kosmicznej zawsze przycumowane jest tyle 3-osobowych statków Sojuz aby w razie konieczności mogły one posłużyć do ewakuacji na Ziemię wszystkich członków załogi ISS. Na fotografii pokazany jest Sojuz z felerną dziurą.

Stacja kosmiczna ISS ustawiona na „niskiej” orbicie wokółziemskiej na wysokości około 400km obiega Ziemię przez 90 minut. Aby móc być dostępna z bazy w Bajkonurze płaszczyzna jej orbity jest nachylona pod kątem około 51,6 stopni od równika co skutkuje że przelatuje nad obszarami Ziemi pomiędzy południowym i północnym równoleżnikiem 51,6 stopni. Dzięki temu bywa dobrze widoczna nad południową połową Polski.

Po obecnych doniesieniach, że Rosjanie utrzymają w tajemnicy przyczynę wycieku powietrza z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w 2018 roku administrator NASA Jim Bridenstine obiecał osobiście porozmawiać z szefem rosyjskiej agencji kosmicznej.

„Nic mi nie powiedzieli” - powiedziała Bridenstine podczas sesji pytań na konferencji energetycznej w Houston w czwartek (19 września). Podkreślił jednak, że chce utrzymywać dobre stosunki z Rosjanami. „Nie chcę pozwolić, by jeden element cofnął dobre nasze relacje z Rosjanami, ale wyraźnie nie do zaakceptowania jest fakt, że w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej są dziury”, powiedział Jim Bridenstine, odnosząc się do 2-milimetrowej dziury, którą Załoga wyprawy 56 znalazła w statku kosmicznym Sojuz MS-09, kiedy pojazd załogi zadokowany został do stacji. Prawo amerykańskie wymaga aby każdy projekt finansowany przez budżet rządu Stanów Zjednoczonych był, z wyjątkami dotyczącymi bezpieczeństwa państwa, jawny dla każdego amerykańskiego podatnika.

Po słusznym wycofaniu w 2011 roku przez Amerykanów wahadłowców, których poroniony od samego początku projekt spowodował śmierć kilkunastu amerykańskich astronautów, jedynymi statkami, które mogą służyć do podróży na orbitę ISS są rosyjskie Sojuzy. Amerykanie i inne państwa (poza Chinami) wysyłające ludzi na orbitę są obecnie w tym przedmiocie uzależnieni od Rosjan.  

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Skomentuj