Terroryści mogą przeprowadzać zamachy z użyciem dronów, wyposażonych w bomby i granaty

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Ars Electronica/CC BY-NC-ND 2.0

Samozwańcze Państwo Islamskie powoli przegrywa wojnę na Bliskim Wschodzie, ale zaczyna stosować coraz bardziej wyrafinowane metody walki. Niektórzy mówią żartobliwie, że islamiści posiadają własne siły powietrzne. Jednak nikogo nie bawi to, że technologia wykorzystywana w Syrii i Iraku może być wkrótce stosowana również w Europie.

 

Mosul, jedno z największych miast w Iraku, jest częściowo opanowany przez bojowników ISIS. Do obrony swojego terytorium wykorzystują nie tylko bomby-pułapki, ukryte w ruinach budynków czy w samochodach, ale także bezzałogowce. Irackie wojska coraz częściej atakowane są z powietrza.

 

Islamiści stosują niewielkie i tanie drony, które można łatwo kupić przez internet. Maszyny te wyposażane są w różnego rodzaju bomby i służą niczym kamikadze, lecz w ostatnich miesiącach coraz więcej mówi się o "postępie technologicznym". Od pewnego czasu, bezzałogowce posiadają na swoim wyposażeniu granaty i inne ładunki wybuchowe, które zrzucane są prosto na pozycje przeciwnika, po czym wracają do "bazy", celem załadowania kolejnych pocisków - oczywiście pod warunkiem, że nie zostaną zestrzelone.

 

Zdaniem zachodnich ekspertów, Państwo Islamskie może wkrótce wykorzystać tego typu technologię to przeprowadzania zamachów w Europie, czy w Stanach Zjednoczonych. Zamiast tradycyjnej strzelaniny czy porywania ciężarówek, terroryści mogą użyć dronów aby zrzucać bomby z powietrza. Miejmy nadzieję, że te ostrzeżenia nie są zapowiedzią przed nadchodzącymi atakami.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Robaczkowa

To jest całkiem prawdopodobne

To jest całkiem prawdopodobne. Nawet możnaby tu znaleźć wspólny mianownik z objawieniami maryjnymi. Wielu ludzi, którzy przez lata drążyli i chcieli wyjaśnić ten fenomen dochodzilło właśnie do takiego wniosku, że chodzi tu o pozyskanie specyficznej energii wiernych. Objawiająca się postać podająca się za Maryję każe się modlić i budować świątynie w określonych miejscach. Ciekawe czemu miałaby służyć taka energia. Do jakiegoś rodzaju walki dobra ze złem? Do wzmacniania energetycznego siły objawiających się bytów i zwiększania ich mocy. Błądzimy trochę po omacku ale coś tam chyba już dostrzegamy?

Portret użytkownika MiamiVibe

Nie jestem pewny, ale wydaje

Nie jestem pewny, ale wydaje mi się, że taka energia może służyć wyłącznie za pokarm dla określonego astralnego dziadostwa. Przykładem niech będzie chociażby obraz maryi na jasnej górze, gdzie ogromna ludzka masa, wznosi modły, rytuały w iście szamańskim stylu. Tak samo krzyż z figurką Jezusa, wszelkie figurki, pomniki, kapliczki czy nawet groby na cmentarzach. To wszystko ma jakiś cel. Jak to kiedyś powiedział ktoś mądry ,,najważniejsze jest to, co niewidoczne" - ma to także odniesienie, do nas zwykłych ludzi, ale tych co dostrzegają więcej, że nie walczymy cieleśnie tylko z tym czego nie widać.

------------------------

Poszukiwanie sprawiedliwości i sensu w świecie, w którym te nie istnieją, jest dla przytomnego i otwartego umysłu tragedią egzystencji.

Strony

Skomentuj