Terrafugia otrzymała zgodę na testowanie swoich latających samochodów

Kategorie: 

Źródło: Terrafugia
Wciąż niewiele osób ma jakiekolwiek pojęcie o latających samochodach. Mogłby się wydawać, że taka technologia istnieje tylko w filmach, ale prawda jest zupełnie inna. Na świecie powstają różne projekty latających samochodów a pewna amerykańska firma, jako pierwsza na świecie, otrzymała zgodę na prowadzenie pierwszych testów.

 

Latające samochody to nic innego jak połączenie samochodu z samolotem (lub helikopterem). Równie oczywiste jest to, że tego typu konstrukcje będą bardzo drogie i staną się dostępne tylko dla nielicznych osób, przynajmniej na początku. Na dzień dzisiejszy trudno powiedzieć, czy do obsługi takiej maszyny wystarczy nam prawo jazdy, czy też konieczne będzie posiadanie licencji pilota.

To również zależy od tego, czy użytkownik będzie musiał samodzielnie obsługiwać latający samochód, czy też pojazd będzie w pełni autonomiczny. W tym drugim przypadku wystarczy że podamy w komputerze pokładowym nasz cel podróży a maszyna po prostu wystartuje i zabierze nas w wyznaczone miejsce.

 

Prace nad latającymi samochodami prowadzą różne koncerny, ale wymienić warto chociażby takie jak Aeromobil czy Terrafugia. Kilka miesięcy temu dowiedzieliśmy się, że nawet Toyota zabiera się za prace nad takimi maszynami i opatentowała bardzo nietypowy układ skrzydeł dla przyszłych "wielopłatowych latających samochodów".

Źródło: Jalopnik.com

Aeromobil, firma pochodząca ze Słowacji, planuje wprowadzić swoje pierwsze futurystyczne pojazdy już w 2017 roku. Współzałożyciel firmy Juraj Vaculik powiedział, że każdy będzie mógł je obsługiwać, a zatem certyfikat pilota nie będzie wymagany. Cena latających samochodów Aeromobil może być początkowo dość wysoka - według szacunków może to być nawet kilkaset tysięcy euro.

Źródło: Aeromobil

Tymczasem amerykańska firma Terrafugia, która pracuje nad własną koncepcją, jako pierwsza otrzymała zgodę na testowanie swojej maszyny od Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) do celów badawczych i dla dalszego rozwoju projektu. Pojazd TF-X, opracowywany przez ten koncern, jest czteroosobowy, półautonomiczny i posiada zdolność do pionowego startu i pionowego lądowania.

 

Mamy zatem dwie firmy które właściwie rywalizują ze sobą o to kto jako pierwszy wprowadzi swój produkt na rynek. Jak dobrze wiadomo, rywalizacja działa bardzo motywująco i sprawia że prace postępują szybciej. Piewszych latających samochodów na rynku będziemy mogli spodziewać się już w niedalekiej przyszłości.

 

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 

Źródło: http://tylkonauka.pl/wiadomosc/pierwsze-latajace-samochody-pojawia-sie-rynku-juz-w-niedalekiej-przyszlosci

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Mojeimię44

No i widzicie. Jak ja piszę,

No i widzicie. Jak ja piszę, że ustrój archekracja jest właśnie po to żeby w Polsce na takie innowacje przeznaczać bardzo dużo pieniędzy oraz żeby prowadzić specjalne warsztaty przy uniwersytetach to piszecie cyt. "jesteś nienormalny, masz coś z głową, idź się lecz". Jeżeli jednak nad nowymi technologiami pracują multimilionerzy z zachodu to wszystko jest ok. Oni są normalni i im wolno! Czemu? Chcecie żeby nasza Polska była najszybciej rozwijającym się krajem na świecie? Chcecie żeby naszego języka uczyli się na uczelniach na całym świecie?  Chcecie żeby Polacy tu wracali z wygnania nie szukając szczęścia jako niewolnicy niemców czy francuzów? To czemu ludzi takich jak ja z góry traktujecie jak osoby nienormalne? Jak ja piszę wam, że celami głównymi w ustroju archekracja jest między innymi dążenie państwa do stworzenia programów komputerowych anastasis i sfinks śmiejecie się. Jeżeli archekracja ma między innymi dążyć do wydłużenia życia ludzkiego do 300 lat to nie znaczy, że archekracja zrobi to z dnia na dzień. Piszę wam, że anastasis i sfinks mogą powstać do 2033r jeśli szybko się weźmiemy za pracę i za dotowanie państwowych uniwerytetów przy których takie stanowiska naukowe mogą powstać. Tak samo śmieliście się ze mnie jak mówiłem o wolnej magnetycznej enrgii albo o tworzeniu firm z 49% udziałem skarbu państwa przy 100% refundowaniu tworzenia firm przez osoby prywatne posiadające wspaniałe pomysły a nie mające funduszy do tego by swoje pomysły przekształcać na produkt końcowy. Osoba prywatna z pomysłem miałaby 51% udziału w zysku ze sprzedaży produktu końcowego a finansujący pomysł skarb państwa 49% udziału. Czy to brzmi jak pomysł osoby upośledzonej albo nie w pełni rozumu?  Wam zostawiam ocenę. W każdym bądź razie jeśli założymy, że program anastasis w takiej formie jaką opisałem wczoraj ma powstać do 2033r to pomyślcie ile wynalazków pośrednich powstanie przy okazji pracując nad celem głównym? Im cel główny do jakiego dążymy wydaje się bardziej futurystyczny tym większa ilość pośrednich wynalazków powstanie dążąc do celu głównego. Tak właśnie działa archekracja czy chcecie tego czy nie.  To daje państwu o ustroju archekratycznym takiego kopa, że nawet technokracja przy tym siada. Dlaczego? Dlatego, że archekracja oprócz dążenia do celów technologicznych rozwija również duchową świadomość i to wyraźnie napisałem w "szkicu podstaw ustroju archekratycznego cz.1". Ja wiem, że niektóre rzeczy które opisuję brzmią bardzo futurystycznie i że tylko gość z uszkodzoną psychiką może to wymyśleć ale chwile? Czy właściciel google nie oznajmił publicznie, że pracuje nad nieśmiertelnością bo mu się nie chce umierać? Czy nie powiedział, że na badania nad tym przeznaczy większość zysków jego korporacji? Jemu wolno tak myśleć i mówić ale mi nie? Więc jeśli nie jesteście mentalnymi, duchowymi i intelektualnymi karłami to zrozumcie o co mi chodzi i wtedy ze mną rozmawiajcie. Wielu z was w ustroju archekracja poszukuje znamion NWO chociaż NWO opiera się o demokracje połączoną z technokracją i nie ma nic wspólnego z archekracją. Archekracja daje nam więcej wolności niż kapitalistyczna demokracja chociażby przez wprowadzenie darmowej energi dla wszystkich. Proszę! Czytajcie ze zrozumieniem i nie przekreślajcie czegoś czego nie rozumiecie i co nie jest opisane do końca. Owszem bardzo lubię komentarze podobne do tych cyt. "to i to mi się nie podoba dlatego i dlatego" ale żeby odsyłać do psychiatry za to, że mój światopogląd jest inny niż wasz? Tu chyba coś nie gra. Zresztą ja mogę pisać a wy i tak pójdziecie swoją ścierzką.
Dziś słuchałem w radiu "trójka" pani poseł z PO Pitery i pana posła z PIS Jaworskiego jak się kłócili i wygadywali sobie nawzajem jakie osoby z której partii, ile ukradły i kiedy. Ja się pytam gdzie jest Policja i czemu nie nagrywa takich programów w których wymnienia się minimum 20 sytuacji z datami, kwotami oraz osobami zamieszanymi, które okradły nas obywateli? No gdzie? 
Czekajcie na kontynuację szkicu archekracji a będziecie wiedzieć więcej. Przepraszam, że się tak rozpisałem ale musiałem to z siebie wyrzucić.
oczywiście poezja na koniec Smile
https://www.youtube.com/watch?v=MG1UbHU3dkI

Portret użytkownika Arya

Nie wiesz jaka jest róznica

Nie wiesz jaka jest róznica między włascicielem google a Tobą? To Ci powiem. Szef google już sporo w życiu osiągnął, Ty z tego co wiem niestety nic. Google co chwilę wdraża jakieś nowości, Ty tylko kłapiesz jęzorem. Piszesz, że do 2033 roku mogą powstać te Twoje cudowne programy jak się weźmiemy do roboty. Ale kto ma się wziąć do roboty? Co konkretnie trzeba zrobić? Może zamiast pisać bzdury to faktycznie zakasaj rękawy i jazda z tym koksem. Inna sprawa,czy Ty masz pojecie ile kosztuje zrobienie takiego sysytemu? Myślę, że niestety nie. 
 
Kolego 44 zastanów się też nad tym, gdzie w tej twojej archekracji jest miejsce dla Boga, o którym dość często wspominasz. Bo jakoś ja Boga w tym systemie nie dostrzegam, a bez Boga każdy system upadnie. 

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika mnbvcxz

hahaha czlowieku takie

hahaha czlowieku takie wykrety to mozesz wciskac dziecku w przedszkolu, oszust i manipulator jestes. Dodatkowo ktostam wyszukal twoje zainteresowania na pewnym portalu: techniki manipulacji. Wiec nie wiem co tu robisz z tymi twoimi bajkami o paleniu imigrantow i zyciu w komputerowym systemie ale mam nadzieje ze coraz mniej ludzi wierzy w te glupoty. Moze ksiazke napisz bo to jest dobre na jakies science fiction. Przyznam ze twoje pierwsze posty czytalo sie nawet z zaciekawieniem ale czym bardziej w las tym sie coraz bardziej pograzasz.

Portret użytkownika Robaczkowa

                       Moje

                       Moje Imię  44 !
   Myślę, że po prostu nazwa - życie wieczne  ,,Ministerstwo Nieśmiertelności" w tym przypadku jest bardzo mylące. Bo ludzie nie żyliby wiecznie tylko byłyby tworzone ich komputerowe klony, które miałyby cechy danych osób i mogłyby kontynuować swoje prace. Oczywiście, że to rozwiązanie ma swoje plusy, bo może przyśpieszyć rozwój nauki i technologii. 
  Mniej myląca byłaby jednak nazwa ,,Ministerstwo Elektronicznych Kopii Osobowościowych" czy coś w tym stylu.
   No, jest pewne ,,niebezpieczeństwo czy nadzieja" (to zależy od światopoglądu), że ,,dusza, ta nasza magnetyczna esencja " przywiąże się do swojego nowego sztucznego lokum i będzie przy nim funkcjonowała podobnie jak przy fizycznym naturalnym ciele.
   Ja bym dla siebie tego absolutnie nie chciała.
  Jest tu trochę zagadnień kontrowersyjnych z punktu widzenia moralności i samego sposobu prowadzenia z zewnątrz takich wytworów.
   1. Nigdy nie byłoby pewności czy to jeszcze dobry program czy już twór, który uzyskał samoświadomość.
   2. Musiałoby powstać nowe prawo, bo nie wiadomo by było jak się obchodzić z takim czymś co nie jest ani ożywione ani martwe. Czy coś takiego można w razie szkody dla ludzi (czy ewentualnej awarii) wyłączyć, czy to już powinno mieć nawet w przypadku błędów ,,nieograniczone czasowo prawo do życia- podtrzymywania bytu"?  Prototypy bardzo często bywają zawodne, a w tym przypadku to ,,duży problem"
  3.  Piszesxz, że przedsięwzięcie jest trudne i futurystyczne.
To jest tak wielki poziom trudniości, że na razie nie można inaczej traktować całego pomysłu jak fantastykę naukową.
Może za jakiś czas to się zmiemi.
    
   Prywatnie interesuję się różnymi przepowiedniami przyszłości, bo ciekawi  mnie jak to się dzieje, że aż tak wiele się bardzo prwcyzyjnie spełnia. 
  Patrzę na to co piszesz.
   Mam wrażenie,  ŻE TEŻ BARDZO SIĘ INTERESUJESZ TĄ TEMATYKĄ I ŻE TO WŁAŚNIE PRZEPOWIEDNIE ZAINSPIROWAŁY POWSTANIE TEGO PROJEKTU.
   JEST TO MASZYNA SAMONAPĘDZAJĄCA SIĘ,  BO NIE DOŚĆ, ŻE TE PRZEPOWIEDNIE PRZYCZYNIŁY SIĘ DO ZARYSU TEGO PROJEKTU, TO ONE NA DODATEK  - 
       UTRZYMUJĄ  CIĘ W PRZEKONANIU, ŻE WSZYSTKO SIĘ UDA, BO TO JUŻ ZOSTAŁO PRZEZ RÓŻNYCH MISTYKÓW OPISANE.
   -  A TO JUŻ BŁĄD LOGICZNY !
Myślę dokładnie o znanych przepowiedniach:
1. o tym, że to w Polsce narodzi się nowe sprawiedliwe prawo i nowy ustrój.
2. o tym, że śmierć nas nie dosięgnie (odwróci się od nas), nawet jak nie będziemy chcieli będziemy żyć dalej.
 
3 Zaciekawiła mnie nazwa SFINKS. 
  ( dla tego archiwum pamięci zmarłych ludzi).
To prawdopodobnie nawiązanie do podań, o tym,  że towłaśnie  pod egipskim sfinksem mieści się archiwum dawnej przedpotopowej cywilizacji.
4. Były przepowiednie, że to Polacy przyczynią się do odkrycia tego archiwum. - można to rozumieć też jako przenośnie.
 
   Większość Polaków jest przeciwna GMO, nie znosi inwigilacji. Ludzie kochają życie ale to naturalne. Trzeba by przełamać wiele barier psychologicznych aby taki projekt znalazł odpowiednie poparcie. Ja zdecydowanie nie chciałabym zostawić po sobie swojej kopii. Nie chcę mieć nawet grobu ani pomnika.
 
  Nie bierz krytyki pod twoim artykułem do siebie. Zmusiłeś wielu ludzi do myślenia. Zobacz, ile postów było pod twoim tekstem.
Ale nie dziw się ludziom, że traktują to na dzisiejszym etapie jak czystą fantastykę. 
  A mnie zaimponowałeś tym, że stawiasz wszystko na jedną kartę i nawet ciężko pracujesz dla idei (potrzebne Ci pieniądze na realizację planów)  Widzę jak poważnie do tego podchodzisz. Nawet nie oszczędzasz czasu i odpowiadasz wszystkim szczegółowo na posty. 
   Nie pracuj za dużo! Pieniądze nie są najważniejsze. Zwłaszcza w dobie Internetu. Ważniejsza jest wypoczęta głowa, świeży zdrowy umysł. Gdy człowiek za dużo pracuje to traci trzeźwość oceny sytuacji, rzadziej przychodzą mu do głowy nowe pomysły. Nie warto! 
 
      To budzi mój prawdziwy szacun!
 Spokojnych, rodzinnych świąt (jeżeli je obchodzisz)!
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Portret użytkownika Robaczkowa

         Sorry Moje Imię

         Sorry Moje Imię 44!
     Źle zrozumiałam! Już wiem!
   To mają być: Ministerstwo Nieśmiertelności i Ministerstwo Cyfrowego Zmartwychwstania. Rozumiem, że pierwsze ma zajmować przedłużaniem życia w normalnej formie do około 300 lat, a drugie w formie elektronicznej.  Mój błąd! To z zabiegania przedświątecznego!
   Już tu w tym tygodniu nic nie piszę, bo za dużo mnie tutaj!
A nie chcę brac przykładu z Petru .................  ;-)
  

Portret użytkownika Robaczkowa

              Cześć Vito!    

              Cześć Vito!
    Minęło trochę czasu. Wyobraź sobie, że mnie zainspirowałeś, poczytałam sobie trochę o  Duan Falun. Zainteresowało mnie  więc kupiłam w antykwariacie internetowym tę książkę. Jak na razie przeczytałam pierwszy rozdział ale już wiem, że była warta kupienia.
   Widać, że facet ,,wie o czym mówi". Najśmieszniejsze jest to, że czytam ,,wykłady" - jakby to ująć - współczesnego nauczyciela buddyjskiego, a czytając je dopiero teraz zaczynam rozumieć co dokładnie miał na myśli Jezus nauczając ludzi. Niby oboje mówią to samo ale język jest współcześniejszy i prosty. Możliwe, że przez te wszystkie lata część tego Jezusowego przekazu została utracona i obecnie jest już mało zrozumiały.   
  Czytanie przekazów różnych wschodnich nauczycieli buddyjskich nie jest dla mnie czymś nowym ale dopiero teraz zaczynam pewne sprawy kojarzyć.  Pierwszy raz ktoś uświadomił mnie zależność jaka jest między dobrem i złem, a wznoszeniem się kundalini. Wiem, używam innego języka niż Li ale to nie jest najważniejsze.
                 Wielkie dzięki za polecenie!

Portret użytkownika Zadzak

To będzie miało sens jeśli

To będzie miało sens jeśli wcześniej wymyślą inne wydajne, lekkie i tanie źródło energii. Najlepiej napęd elektryczny ale obecne baterie są za ciężkie. Do latających aut z filmów s-f jeszcze ze 100lat albo więcej.

Portret użytkownika Robaczkowa

         Dokładnie tak ZGG

         Dokładnie tak ZGG ! 
   Taka platforma ( nie mylić nie daj Boże z obywatelską) byłaby sto razy lepsza nawet od takiego aeroauta. Całowita dyskrecja i ,,szybkość równa szybkości myśli" to jest to!  Ale od takiej platformy jeszcze sto razy lepsze byłoby dobre opanowanie OBE, bo podobno (gdy się już ma wprawę) prawie nie wymaga lub zupełnie nie wymaga sprzętu.
    Ale mnie się tylko raz  (świadomie) udało ,,wyskoczyć z siebie". I  nie stosowałam wtedy żadnych dżwiękowych częstotliwości. Stało się to zupełnie przypadkowo dzięki wypróbowywaniu  na sobie pewnego układu dużych kryształów, ułożonych w określonej sekwencji na i koło czakr. 

Strony

Skomentuj