Technologia medyczna pozwoli ludziom zyskać zdolność widzenia w nocy

Kategorie: 

Źródło: Internet

Wygląda na to, że noktowizory mogą wkrótce okazać się zbędne. Naukowcy wykazali, że prosty i bezpieczny zastrzyk może nam zapewnić możliwość widzenia w nocy. Tylko jest jeden haczyk – zastrzyk musi zostać podany bezpośrednio do oka.

 

Zespół z Uniwersytetu Nauki i Technologii Chin oraz Szkoły Medycznej Uniwersytetu Massachusetts przeprowadził eksperyment na myszach, wstrzykując im do oczu nanocząsteczki, które wykonano z lektyn. Białka te dotarły do fotoreceptorów w siatkówce i „powiązały” związek z tymi komórkami.

 

Okazało się, że taka ingerencja we wzrok gryzoni pozwoliła im widzieć w ciemności. Wstrzyknięte nanocząsteczki przekształcały światło w paśmie bliskiej podczerwieni (NIR) w światło zielone. Naukowcy potwierdzili to podczas serii różnych testów. Co więcej, gryzonie nie zostały w żaden sposób poszkodowane przez ten eksperyment i posiadały superwzrok przez okres 10 tygodni.

Metoda ta może znaleźć wiele interesujących zastosowań, w tym oczywiście militarnych. Zastrzyk zadziałał przynajmniej na myszach, ale wkrótce z pewnością pojawią się ochotnicy, którzy zechcą przekonać się na własne oczy, jak to jest mieć noktowizyjny wzrok.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin
Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące.


Komentarze

Portret użytkownika Max 1983

Byłem kiedyś w młodych latach

Byłem kiedyś w młodych latach u bioenergoterapeutki.Nie wierze w te rzeczy ale poszedłem.Moje ciało było wtedy w marnym stanie, a od pani usłyszałem że ...moja dusza jest szcześliwa.Są trzy możliwości:

Pierwsza najbardziej prawdopodobna baba to wariatka albo naciągaczka.

Druga możliwości dusza ma wyje..e na ciało, bardziej liczy się to jakimi jestesmy ludzmi.

Trzecia ....nie  przychodzi mi do głowy, więc coś dopisz bo już mi się nie chce edytować wpisu::)

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Portret użytkownika Medium

Przeczytaj poniższy fragment

Przeczytaj poniższy fragment opisu aspektu Księżyca i Saturna i oceń, czy jest Ci bliski: 

Saturn i Księżyc

Planety nielubiące się. Ich wspólna aktywność to typowe źródło depresji, poczucia mniejszej wartości, auto-represji. Ludzie mieszanego typu saturnowo-księżycowego są melancholijni, smutni, przygaszeni, brak im zapału, są pełni trosk, emocjonalni i wrażliwi (po księżycowemu), ale lgnący w pierwszej kolejności do negatywnych, dołujących emocji. Współczujący, ponieważ biorą na siebie i sobie do serca cudzy ból i żal. Charakter taki w zodiaku przypomina Ryby, lub kombinację: znak Raka plus silny Saturn; lub ogólniej znaki wodne z silnym Saturnem. Kompleks księżycowo-saturnowy to także to, o czym pisałem przy Księżycu w Koziorożcu: współczucie i poczucie więzi i solidarności z wieśniakami, z dołami społecznymi, z ludźmi skrzywdzonymi lub nie(do)rozwiniętymi w różnym sensie, ale także poczucie, że prawda jest tam, gdzie czarna ziemia, ciężka praca, gdzie ludzie się męczą. W dużej dawce skłonność do cierpiętnictwa i czynienia z siebie ofiary.

https://www.astroakademia.pl/n12/lect.php?id=30 

Portret użytkownika Max 1983

Połowa się zgadza połowa nie.

Połowa się zgadza połowa nie....jak przy wszelkich tego typu "czary mary"Choćby o tej cięzkiej pracy...jestem raczej leniwy i ogólnie uważam że zycie powinno być jak najwygodniejsze.

Taka ciekawostka jedne z moich pseudo wsród znajomych to ..."księżyc"Ale to wynik choroby koleżanki, która gdy miała raka to mawiałem do niej słoneczko ,słońce itp.No to ona kiedyś  chyba na zasadzie przeciwieństwa nazwała mnie księżycem i tak zostało.

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Portret użytkownika Kangur.

Max, ta "Pani" okłamała Cię,

Max, ta "Pani" okłamała Cię, choroba duszy objawia się dolegliwościami ciała, to jest pierwsza oznaka, że coś się dzieje nie tak...ja uważam, że przyszedł dla Ciebie czas "oświecenia", dusza domaga się, żebyś w końcu "coś" pojął...a rozum się broni i staje okoniem, musisz coś z tym jak najszybciej zrobić...

________________________________________

"Niektórzy "ludzie" nigdy nie będą mnie lubić, ponieważ mój duch irytuje ich demony…"

Portret użytkownika Max 1983

Jaka??Masz tą księge mądrości

Jaka??Masz tą księge mądrości kangurów czy jakoś tak to dawaj.

Tylko nie każ mi medytować mam problemy ze skupieniem, a i nie pisz jak Arya że mam się nastawić na odbiór informacji ze Źródła ,bo serio to na mnie nie działa.Ile ja już setek godzin się nastawiałem na różne sposoby zwłaszcza gdy choroby przyciskały ,albo odchodził ktoś bliski i nic ,nawet jakiegoś snu czy drobnego sygnału który bym miał szansę jakoś odczytać...że tam coś jest i że wemnie jest też coś więcej jak tylko flaki.

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Portret użytkownika Arya

a i nie pisz jak Arya że mam

a i nie pisz jak Arya że mam się nastawić na odbiór informacji ze Źródła ,bo serio to na mnie nie działa

Odpowiedź dostajesz zawsze, ale nie zawsze ją dostrzegasz. Tu nie chodzi o to, że coś ma na Ciebie działać, ale o to czy Ty będziesz działał. Źrodło nigdy do niczego Cię nie zmusi. Jego podpowiedzi mogą być bardzo subtelne. Gdy masz natłok myśli w głowie, to cięzko je dostrzec. Możesz spróbować medytacji transcendentalnej by wyciszyć umysł. Wtedy zaczniesz dostrzegać, te subtelne podpowiedzi. Ja sam gdy byłem wzburzony to nie potrafiłem dostrzec tych sygnałów. To zalezy tylko od nas samych. A Źródło i tak do mnie dotarło. Do Ciebie też dotrze, choć możesz o tym nie mieć pojęcia. 

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Strony

Skomentuj