Tajwan w 2030 roku chce zakazać stosowania plastikowych toreb

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Tajwan jest kolejnym krajem, który silnie zaangażował się w przeciwdziałanie zanieczyszczaniu Ziemi plastikowymi odpadami. Jak się okazuje, do 2030 roku państwo to zamierza całkowicie zabronić używania plastikowych przedmiotów jednorazowego użytku.

Tajwańska Agencja Ochrony Środowiska przedstawiła 12-letni plan walki z plastikowymi odpadami, który zostanie oficjalnie rozpoczęty w 2019 roku. Początkowo w życie w wejdzie zakaz stosowania plastikowych słomek, zarówno w sklepach, jak i w restauracjach.

 

Do 2025 roku Tajwańczycy będą musieli uiszczać dodatkowe opłaty za używanie plastikowych słomek, reklamówek, kubków i innych jednorazowych przyborów. Nie podano konkretnych kwot, choć zakłada się, że będą one stosunkowo wysokie, aby zniechęcić ludzi do zakupu.

W 2030 roku wszystkie plastikowe przedmioty jednorazowego użytku zostaną całkowicie wycofane ze sprzedaży, a w zamian za to w Tajwanie pojawią się produkty wielokrotnego użytku, a przede wszystkim biodegradowalne.

 

Według badań, przeciętny obywatel Tajwanu zużywa rocznie około 700 plastikowych toreb na zakupy. Jeśli zamierzenia rządu zostaną zrealizowane zgodnie z planem, do 2025 roku będzie to już 100 reklamówek rocznie, a w 2030 zero.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)



Komentarze

Portret użytkownika b@ron

przecież folia nadaje się do

przecież folia nadaje się do powtórnego użytku i problemem nie jest ilość foli a jedynie brak odzysku zużytego surowca... niech zrobią skupy plastiku na wzór skupów złomu i porozrzucane folie i plastiki moment znajdą się w skupie dostarczane przez "zbieraczy" dla których niejednokrotnie jest to jedyne źródło utrzymania, problem się rozwiąże a ile pożytku po drodze wyniknie...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika EkrudyDref

To po prostu wyraz obłudy.

To po prostu wyraz obłudy. Nie torebki są problemem - przecież plastiku wokół jest pełno: w smochodach, pociągach, jachtach, sprzęcie AGD, opakowaniach elektronicznych gadżetów, domach milionerów... Dlaczego pozwala się na wytwarzanie wielkich samochodów, budowanie olbrzymich domów dla dwojga ludzi i innych tego typu rzeczy niszczących przyrodę?

--------
Howgh!

Portret użytkownika alojzy

Zgadzam się, że to

Zgadzam się, że to wielowarstwowa obłuda połączona z obrzydliwym cynizmem. Cała cywilizacja i przemysł oparte są kłamstwie, obłudzie i wykorzystywaniu ludzi i dlatego wszystko wygląda jak wygląda.
Nie zakażą produkcji plastikowego syfu, bo o ile się nie mylę, jest to "odpad" z przemysłu naftowego i prędzej wybiją pół świata niż zrezygnują z dochodów. Tak samo choćby z asfaltem - będą lali ten odpad wszędzie gdzie się da i będą krzyczeli, że niszczy się przyrodę, że samochodów za dużo ... i jednocześnie będą podnosili ceny robiąc to co robili.
Drugi wyraz skończonej obłudy to nawoływania najbogatszych, że trzeba zredukować liczbę ludzi bo jest ich za dużo i trują Ziemię - żaden milioner/filantrop/ekolog nawet nie dopuści myśli, żeby redukcję zacząć od siebie, choć to ich zakłady, samochody, posiadłości, samoloty itp. trują bardziej niż miliony ludzi.
Tak więc bandyci syf będą produkować bez zmian, będą odcinać ludzi od możliwości wyboru, a jednocześnie będą wmawiać ludziom, że to ludzi wina, że trują środowisko. Przykład: chciałbym kupić mleko w szklanej butelce zwrotnej ale się po prostu nie da.
 

Skomentuj