Tajemnicze promieniowanie z centrum Drogi Mlecznej

Kategorie: 

Źródło: ESA Planck Collaboration, NASA DOE Fermi LAT, Dobler et al. Su et al.

Już jakiś czas temu astrofizycy wykryli, że z centrum naszej galaktyki dochodzi do emisji ogromnych ilości energii. Te gigantyczne wyrzuty naładowanych cząstek rozciągają się na ponad połowę średnicy Drogi Mlecznej.

 

Naukowcy uspokajają, że ten kosmiczny gejzer nie zagraża naszej planecie, zaraz jednak dodają, że ta ogromna ilość energii mogłaby być niebezpieczna gdyby była skierowana w naszą stronę. Ziemia jest oddalona od centrum galaktyki o około 30 tysięcy lat świetlnych a emisja wysokoenergetycznych cząstek rozciąga się już na 50 tysięcy lat świetlnych. Droga Mleczna ma około 100 tysięcy lat świetlnych szerokości, więc emisja ta jest czymś znaczącym i bardzo istotnym.

 

Astronomowie wiedzą o tym już od jakiegoś czasu, ale dopiero ostatnia publikacja w magazynie Nature zwróciła na to zagadnienie uwagę środowiska naukowego. Emisja rozchodzi się z prędkością 1000 kilometrów na sekundę i jak twierdzą autorzy badania pracujący w jednym z australijskich centrów radioteleskopów CSIRO, to dość szybko nawet jak na realia astronomiczne.

 

Źródło tej emisji nie jest znane i astrofizycy sugerują, że może to być emisja z centralnej czarnej dziury przypominająca trochę typ promieniowania kwazarów. Jest tez teoria, ze to pozostałość po formowaniu się gwiazd albo ich eksplozji przez miliony lat. 

 

Więcej o tym fenomenie nie wiadomo niż wiadomo. Ustalono, że emisja ta to nie tylko plazma, która może być pochodzenia gwiezdnego, ale też wysokoenergetyczne elektrony i bardzo silne pola magnetyczne. To ostatnie odkrycie skłania astrofizyków do przypuszczeń, że pole magnetyczne galaktyki może być powodowane właśnie przez ten zdumiewające zjawisko, którego istoty nasza nauka po prostu nie rozumie.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika hal-9000

hahaha badają tak odległy

hahaha badają tak odległy kosmos banda pseudo naukowców teoretyków!! Nie są w stanie zbadać antarktyki czy dna morskiego a mędrkują o tym iż wiedzą jak szybko leci jakaś spierdolina z teoretycznej czarnej dziury. Dla mnie taka nauka jest jak religia: nie daje odpowiedzi na najciekawsze pytania tylko każe wierzyć w coś co jakiś imbecyl se w główce upierdolił.

Portret użytkownika Rasti

Albo! Dobrze wszystko wiedzą

Albo! Dobrze wszystko wiedzą i nie chcą się tym z nikim podzielić. To całkiem prawdopodobne. Dla tego mają spokuj, bo część masy myśli że jest tam to i to, inna część masy że tamto czy tamto. Kłucą się o nie wiadomo co, bo nikt nic tak na prawdę nie wie. Co mi się wyobraża że tam jest pisał nie będe, bo to bez sensu. Podam tylko przykład dziwnej struktury na dnie morza bałtyckiego, schodzili, schodzili, a podają tylko część prawdy, bo jak można tam schodzić i niczego się nie dowiadując? I to wszystko sprowadza się do początku mojej wypowiedzi, oto odpowiedź dla CIebie.

Portret użytkownika solan

Jest to nowy rodzaj

Jest to nowy rodzaj promieniowania, nowy dla naszej cywilizacji i odpowiedzialny za te przełomowe zmiany, którym jesteśmy poddawani. Można znaleźć w necie już analizy tego promieniowania, ale ma ono tylko robocze nazwy.
Zerknijcie w czyste, błękitne niebo i ujrzycie takie niby-robaczki energetyczne. Tak się właśnie ono ukazuje naszym oczom. Obecnie spływa większymi falami, bo można je dostrzec na tle jasnych powierzchni.

Portret użytkownika Greg_G

Połączcie dwie informacje, tą

Połączcie dwie informacje, tą dzisiejszą i tą
http://www.eso.org/public/poland/news/eso1151/
http://orion.pta.edu.pl/obiad-czarnej-dziury-szybko-sie-zbliza
To jest jedna z niewielu informacji, które możemy my szarzy ludzie sobie potwierdzić. Efektem "skonsumowania" materii przez naszą czarną dziurę jest to co obserwujemy. Oczywiście obserwowane przez nas rzeczy działy się 30 tysięcy lat temu ale dzisiaj docierają do nas pierwsze materialne tego oznaki. Ponieważ oficjalnie ludzkość niewiele wie o tym rodzaju fizyki więc będziemy w niecierpliwości oczekiwali następnych etapów. Może obłok bardzo gorącej materii w którą nasz Układ Słoneczny ponoć wlatuje jest czołem owej fali kosmicznego tsunami. Kto wie Wink
Pozdrawiam

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika N_one

Czyżby jednak Santie Peruna

Czyżby jednak Santie Peruna nie były bajką?...
1 (129). I spytali Pioruna Gromowładnego,
Kapłani-Strażnicy Dróg,
prowadzących przez Wrota Gwiezdne:
Ty, opowiedz nam, nasz Mądry Nauczycielu,
co dzieje się w Swardze Wielkiej,
i dlaczego w Makoszy i w Radzie liczne Wrota zamknęły się?
I nie jaśnieją Kryształy Przepływu,
a Krąg z zarbina zgasł w półćwierci...
Igły Niebieskie kolor straciły,
i teraz z licznych Wajtmar
nie słyszymy odpowiedzi na zew wielodolny...

2 (130). Odpowiadał im Piorun wielce mądry:
Wiedzcie, Strażnicy Wrót Międzywymiarowych,
w Swardze Wielka Assa decyduje...
W Makoszy, w Radzie, w Swati i w Rasie
teraz Wielka Brań (wojna) nadchodzi,
w niej z Cudzoziemskimi wojami Piekła,
Jaśni Bogowie z Prawi
wdali się w okrutną Bitwę...
Swargę Wielką oni bronią...
i Świat oczyszczają Gmach za Gmachem,
z żołnierzy Mroku, z Ciemnego Świata...

3 (131). Z tych podstępnych wrogów,
co Ziemie kwieciste w proch obracali,
co krew rozlewali niewinnych stworzeń,
nigdzie nie szczędzili ani małych, ani starych...
Dlatego liczne Wrota zamknęły się,
żeby nie trafili wrogowie Cudzoziemscy
w Jasne Ziemie Swargi Wielkiej...
i nie spotkał ich los Troary,
co w Radzie Przeświatłej,
Mądrą Miłością Światy oświetlała...

Portret użytkownika hopsiup

Jedyne czego możemy być na

Jedyne czego możemy być na pewno pewni to to, że umrzemy. Ale już nie wiemy w jaki sposób. Można tylko domniemywać, lecz to jak wróżenie z fusów. I dzisiejsze pewniki naukowe staną się zapewne jutro przebrzmiałymi hipotezami. Może jakieś elementy z nich zostaną. Możemy mieć np. pewność, że, jak by chciał @Juszka, powiedzmy 99,9999% energii pójdzie "poza Ziemię", ale nie wiemy czy te 0,0001% nie zrobi nam wielkiego buuum. I kiedy.
Krzysztof Kieślowski nakręcił kiedyś serial "Dekalog". W 1-szym odcinku ("Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną") technokrata z komputerem wyliczył, że ponieważ mróz jest duży to jeziorko w okolicy będzie miało wystarczającą grubość lodu by pojeździć na łyżwach. No i puścił dzieciaka na ślizgawkę. Lód się jednak załamał i dzieciak utonął. Można powiedzieć, że to tylko film. No cóż można. To jest prawda.
Niektórzy dziś też tak ślepo wierzą w naukę, która pogody nie może przewidzieć więcej niż na 3 dni. A w dodatku ta nauka też jest poddana globalizacji. Nie lekceważę osiągnięć badawczych ale warto znać ich ograniczoność i możliwość nieuwzględnienia tzw. czynników marginalnych, które mogą być niezwykle istotne. Coś jak z pierwiastkami śladowymi w naszym organizmie. Mnóstwo w nas azotu, tlenu, węgla, wapnia. Ale niech zabraknie cynku, molibdenu czy selenu. Takie tyci tyci. Dlatego o ile krytycznie podchodziłem do sformułowania "koniec świata" o tyle przyjąłęm, że jest niewykluczone, iż możemy przeżyć szczególne "doznanie". Tak na prawdę niewiele wiemy o otaczającym nas świecie i w tej mikroskali i w tej makroskali.
A w tym wszystkim śmieszne jest to, że tak poważni naukowcy jak fizycy kwantowi - nie wszyscy o ile się orientuję - sięgają w opisie zjawisk do doświadczenia zapisanego w mitach i tradycjach religijnych sprzed tysięcy lat. Kto jak kto ale fizycy teoretyczni to raczej nie mentalność wróżbiarska.

Strony

Skomentuj