Tajemnicze „niebieskie dżety” docierają nawet do jonosfery Ziemi

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

W wyższych partiach atmosfery zwykle nie ma tej dynamiki pogodowej jaka towarzyszy nam na powierzchni. Pogoda jest tam wręcz dość nudna. Z wyjątkiem występujących tam błysków. Jedne z nich naukowcy nazywają „niebieskimi dżetami”. Te nieuchwytne wyładowania ześlizgują się do stratosfery z błyskawic następujących daleko poniżej. 

Niebieskie dżety widuje się rzadko, ale łowca burz, Rob Neep zdołał schwytać kilka z nich 3 sierpnia nad Sonorą w Meksyku. Jak sam twierdzi nie mógł uwierzyć własnym oczom.

 

Tak naprawdę Rob polował na inny fenomen atmosferyczny - tak zwane duszki, albo sprajty, ale nieoczekiwanie pojawiły się niebieskie dżety. Były one widoczne nawet gołym okiem! Naukowcy z Kalifornii, którzy obejrzeli nagranie twierdzą, że być może jest to najlepszy przykład klasycznych niebieskich dżetów, jakie widzieliśmy od dłuższego czasu.

 

Po raz pierwszy to dziwne zjawisko zostało uchwycone przez kamery na promie kosmicznym w 1989 roku. Niebieskie dżety są częścią rosnącej rodziny przejściowych zjawisk świetlnych występujących w górnych warstwach atmosfery. Pojawiają się obok duszków, elfów i innych form podobnych do błyskawic. Jednak niebieskie dżety wydają się bardziej nieuchwytne niż inne i często rozczarowują fotografów, którzy próbują je złapać.

 

Naukowcy nie wiedzą dlaczego obserwatorzy naziemni widzą niebieskie dżety tak rzadko. Być może ma to coś wspólnego z ich niebieskim kolorem. Ziemska atmosfera naturalnie rozprasza niebieskie światło, przez co trudniej je dostrzec. Być może niebieskie dżety są znacznie bardziej powszechne niż nam się wydaje.

 

Badanie niebieskich dżetów jest ważne, ponieważ emisje te mogą skutkować znaczną produkcją NOx (tlenków azotu) i ozonu, potencjalnie wpływając na skład chemiczny atmosfery. 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika px2195

Rozpraszanie światła jest

Rozpraszanie światła jest tylko do niebieskiego, „wyrywkowo”? A nagle o wieczorze do czerwonego...? Tak należy rozumieć Rayleigha, bo to chyba jego pomysł, i tego drugiego? Gdzie zielony? Skoro układ kolorów przy wchodzie & zachodzie (na skraju dnia) podświetleń chmurowych przypomina efekt pryzmatu / tęczę – lecz tylko typowej zieleni brak. Prążki spektrum widma transmisyjnego są pozbawione zakresu długości fal zielonego. Bo Ziemia jest wklęsła a Rayleigh kłamał. Zrobił sobie teoryjkę, pewnie statystyczną, dodał „wyższą” matematyczną potęgę. A pominął poszczególny kolor!!! Przecież to widać jak W dłoni. Co ma prosty wzorek do pominięcia koloru... . A jeszcze: Ziemia nie może być płaska ponieważ spece od flat nie opisują takich zjawisk, na ile się informowałem. To firmament „Karmana” a raczej firmament od Elohim – zagina światło i nadaje mu „wielo–monochromatyczną”, pięknie złożoną chrominancję po prostu, palety (ale bez jednego zabarwienia: green!). Tworząc gradienty (przejścia tonalne między barwami choć to też pojęcie matematyczne...) nie tylko jednak... na skraju dnia (tzn. dnia „słonecznego”). Drobne „wariacje” są widoczne nawet za dnia, dla wrażliwego oka praktycznie cały czas – jeśli nie ma dużego zachmurzenia lub ku wyładowaniom burzy. Kiedy np. jedna chmura jest biała a druga bardzo delikatnie różowa. Sataniści nie zrobili ku temu teorii, tylko farmazony. Skala kłamstwa analogiczna do NASA, zakłamali całą optykę fizyczną procesu rozchodzenia się światła słonecznego a nawet księżycowego. ... Częstotliwość tego zjawiska przemawia za tym, że nie pochodzi ono od smug chemtrails, według mnie. Sataniści nie zrobiliby czegoś, co by wyraźnie (to znaczy naukowo) miało odniesienie do Prawdy teocentrycznej o geokosmosie inwertowanym. To zjawisko moim zdaniem także przeczy sztucznemu słońcu. Sztuczne może jest w Chinach ale chyba nie w Polin, w Polsce też symulator nie miga więc tu najprawdopodobniej go nie ma.

https://www.widoczki.com/zachod-morze-slonca-19.html

https://www.widoczki.com/zachod-slonca-gora-1.html

•Na moim kanale Yt. fotografie własne.

•Dla „wytrawnych” Niebocentryków (wklęsłoziemców) natomiast to: https://www.widoczki.com/zachod-chmury-wiatlo-morze-gory-slonca.html

Rozpraszanie światła jest tylko do niebieskiego, „wyrywkowo”? A nagle o wieczorze do czerwonego...? Tak należy rozumieć Rayleigha, bo to chyba jego pomysł, i tego drugiego? Gdzie zielony? Skoro układ kolorów przy wchodzie & zachodzie (na skraju dnia) podświetleń chmurowych przypomina efekt pryzmatu / tęczę – lecz tylko typowej zieleni brak. Prążki spektrum widma transmisyjnego są pozbawione zakresu długości fal zielonego. Bo Ziemia jest wklęsła a Rayleigh kłamał. Zrobił sobie teoryjkę, pewnie statystyczną, dodał „wyższą” matematyczną potęgę. A pominął poszczególny kolor!!! Przecież to widać jak W dłoni. Co ma prosty wzorek do pominięcia koloru... . A jeszcze: Ziemia nie może być płaska ponieważ spece od flat nie opisują takich zjawisk, na ile się informowałem. To firmament „Karmana” a raczej firmament od Elohim – zagina światło i nadaje mu „wielo–monochromatyczną”, pięknie złożoną chrominancję po prostu, palety (ale bez jednego zabarwienia: green!). Tworząc gradienty (przejścia tonalne między barwami choć to też pojęcie matematyczne...) nie tylko jednak... na skraju dnia (tzn. dnia „słonecznego”). Drobne „wariacje” są widoczne nawet za dnia, dla wrażliwego oka praktycznie cały czas – jeśli nie ma dużego zachmurzenia lub ku wyładowaniom burzy. Kiedy np. jedna chmura jest biała a druga bardzo delikatnie różowa. Sataniści nie zrobili ku temu teorii, tylko farmazony. Skala kłamstwa analogiczna do NASA, zakłamali całą optykę fizyczną procesu rozchodzenia się światła słonecznego a nawet księżycowego. ... Częstotliwość tego zjawiska przemawia za tym, że nie pochodzi ono od smug chemtrails, według mnie. Sataniści nie zrobiliby czegoś, co by wyraźnie (to znaczy naukowo) miało odniesienie do Prawdy teocentrycznej o geokosmosie inwertowanym. To zjawisko moim zdaniem także przeczy sztucznemu słońcu. Sztuczne może jest w Chinach ale chyba nie w Polin, w Polsce też symulator nie miga więc tu najprawdopodobniej go nie ma.

https://www.widoczki.com/zachod-morze-slonca-19.html

https://www.widoczki.com/zachod-slonca-gora-1.html

•Na moim kanale Yt. fotografie własne.

•Dla „wytrawnych” Niebocentryków (wklęsłoziemców) natomiast to: https://www.widoczki.com/zachod-chmury-wiatlo-morze-gory-slonca.html

Portret użytkownika DarkTech

Efekty nowoczesnego

Efekty nowoczesnego szkolnictwa... Duszki, dżety, fontanny - to wszystko efekty wyładowań elektrycznych (przepływu prądu elektrycznego) w gazach o różnych ciśnieniach. Było o tym na zajęciach z fizyki, w czasach gdy misją szkoły było przekazywanie wiedzy. Teraz widzę że dla wielu nowocześnie ukształtowanych absolwentów uczelni te zjawiska są niemal otarciem się o magię ... Wink

Skomentuj