Tajemnice komunistycznej mody. Już wiadomo dlaczego kobiety nosiły futrzane czapki zimowe nawet w domu

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, głównie w Związku Radzieckim, ale także w Polsce, kobiety nie zdejmowały odzienia z głowy i nie rozstawały się z nimi nawet w restauracjach, kawiarniach, teatrach lub w pracy. Wiele osób zastanawia się, z czym to się wiąże.

 

Ostatnio ustalono kilka powodów, dlaczego kobiety nie rozstawały się z nakryciami głowy w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Po pierwsze, należy zauważyć, że czapka zimowa w tamtych czasach była uważana za dość ważny i drogi atrybut. Prawie wszyscy mieli futrzane czapki - zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

 

Obecność futrzanego nakrycia świadczyła o wysokim statusie społecznym. Każdy chciał mieć takie akcesorium. Czasami, kiedy nie można było kupić luksusowej czapki z norek, kobiety kupowały zamienniki z królika lub sztuczne futro. Innymi słowy, koszt czapki futrzanej w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych można porównać z dzisiejszym kosztem smartfona.

 

Ale dlaczego niektóre kobiety nie zdejmowały czapek nawet w domu? Faktem jest, że nikt nie odważył się zostawić czapki w szafie, ponieważ łatwo ją można było ukraść. Dlatego kobiety tańczyły w kapeluszach nawet na dancingach? Co więcej, nie chciały się z nimi rozstać, abyś zawsze mogły pochwalić się prestiżową i kosztowną rzeczą na głowie. Nawet w kawiarniach, teatrach, restauracjach, miejscach pracy itp.

 

Warto zauważyć, że czapki futrzane były bardzo cennym dodatkiem i często stawały się celem złodziei. Na przykład kobieta mogła się z nią pożegnać nawet w biały dzień, ponieważ kapelusze mógł być porwany z głowy nawet na spacerze. Jako zabezpieczenie przymocowano gumki i linki do tych czapek. W tej sytuacji kradzież kapelusza była prawie niemożliwa.

 

Teraz wiadomo, dlaczego kobiety i mężczyźni zawsze używali tego akcesorium w ostatnich dwóch dekadach minionego wieku.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Esteban

Takim chłopaku, nie wiem co

Takim chłopaku, nie wiem co bierzesz i generalnie to twoja sprawa, ale tak zwyczajnie po ludzku żali cię, więc radzę odstaw to świństwo. Już po lekturze tego tekstu widać, że ci beret ryje, legendom ty nasza Smile

Portret użytkownika Sal

Tallin, litości, skądeś wziął

Tallin, litości, skądeś wziął te pierduły?

W tamtych latach były zimy - to po pierwsze.
Po drugie chyba nigdy nie nosiłeś takiej czapki na głowie, bo iwedziąłbyś, jak się pod nią pocą włosy - oczekujesz, że kobieta ściągnie gdziekolwiek czapkę z głowy i pokaże spocone resztki fryzury? Kobiety nie siedziały w pracy w czapkach futrzanych na głowie, jakoś sobie radziły z poprawianiem fryzury mimo wszystko, tapi i tona lakieru działały cuda.
A już ten tekst o noszeniu czapki na głowie nawet w domu... bo ktoś ją ukradnie z szafy... bosz....Tallin, lecz się na nogi, bo na głowę to już raczej za późno.

Portret użytkownika Kmieć

To to samo mniej więcej, co

To to samo mniej więcej, co dziś tatuaże - prawie każda młoda dziewucha (a i ryczących czterdziestek nie brakuje), wydziarana jak z katalogu produkcji filmów porno...

P.S. Głupich ludzi nigdzie i w żadnym systemie nie brakuje. Jednakowoż,  te "komunistyczne" futrzane czapki to pikuś w porównaniu z tym, co obecnie "wolne i demokratyczne" społeczeństwa odpie...

 

 

"Wybiórczość empatii dyskwalifikuje moralnie."
Internauta Oscar

Portret użytkownika Gayka

Co za bzdety. Powód jest

Co za bzdety. Powód jest BANALNY. Pod taką czapką głowa się bardzo poci, włosy przyklejają do czaszki i człowiek wygląda jak straszydło. Nawet zwykła wełniana czapka potrafi zrobić z fryzury placek. Dodajmy do tego, że w tamtych czasach panowała moda na krótkie, podkręcone włosy. Przyklapnięte, spocone i skołtunione od czapy, wyglądały strasznie. 

Mnie i teraz zdarza się nie zdjąć zimą czapki w knajpce, do której wpadam na kawę. Bo jak pomyślę o "pięknej fryzurze", którą miałabym zaprezentować ludziom wokół, wolę już siedzieć w czapce.

No i cała teoria spiskowa poszła w piach...

 

Strony

Skomentuj