Szybka utrata masy ciała może odwrócić ciężką chorobę wątroby

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Choroby wątroby stają się coraz częstszym wyzwaniem dla współczesnej medycyny. Wśród nich niealkoholowe stłuszczeniowe zapalenie wątroby (NAST) jest jednym z najpoważniejszych schorzeń, które mogą prowadzić do poważnych konsekwencji, takich jak marskość czy nawet rak wątroby. Jak jednak pokazują najnowsze badania, zastosowanie odpowiedniego programu odchudzania może przynieść nieoczekiwane korzyści i pomóc odwrócić ten proces.

 

Przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Liverpoolu badanie, skupiło się na grupie 31 pacjentów z diagnozą NAST. Pacjenci zostali losowo podzieleni na dwie grupy. Połowa z nich zastosowała intensywny program odchudzania oparty na diecie o bardzo niskiej kaloryczności, natomiast druga połowa podjęła standardową dietę odchudzającą. Wyniki przyniosły zaskakujące rezultaty.

 

Po upływie ośmiu tygodni, grupa poddająca się intensywnej utracie wagi odnotowała średni spadek masy ciała o około 10%, podczas gdy u grupy stosującej standardową dietę strata wynosiła jedynie 3%. Co więcej, w grupie intensywnego odchudzania zaobserwowano znaczną poprawę stanu wątroby, w tym zmniejszenie liczby komórek tłuszczowych w wątrobie i znaczne zmniejszenie stanu zapalnego.

 

Wyniki te sugerują, że szybka utrata masy ciała może przynosić korzyści dla zdrowia wątroby, wpływając na działanie przeciwzapalne i sprzyjając naprawie wątroby. Warto jednak podkreślić, że taki proces musi odbywać się pod ścisłym nadzorem medycznym, gdyż szybka utrata wagi, bez odpowiedniego monitorowania, może przynieść szereg niepożądanych skutków zdrowotnych.

 

Naukowcy podkreślają, że konieczne są dalsze badania, aby pełniej zrozumieć mechanizmy wpływu szybkiej utraty masy ciała na zdrowie wątroby. Zdobycie takiej wiedzy przyczyni się do opracowania skuteczniejszych strategii leczenia NAST i zapobiegania jego progresji.

 

Podsumowując, intensywna utrata masy ciała okazuje się cennym narzędziem w walce z NAST, jednym z najgroźniejszych schorzeń wątroby. Jednak decyzja o podjęciu takiego programu musi zawsze być poprzedzona konsultacją lekarską i odbywać się pod ścisłym nadzorem specjalistów. Tylko wtedy mamy pewność, że proces ten przyniesie więcej korzyści, niż potencjalnych zagrożeń dla zdrowia pacjenta.

 

Kluczem do skuteczności takiego podejścia jest zrozumienie, że zdrowie to nie tylko utrata kilogramów, ale kompleksowe podejście do własnego ciała. To, jak dbamy o swoje zdrowie, jakie decyzje podejmujemy, ma bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie i jakość życia. Dlatego też, nawet w obliczu tak poważnej diagnozy, jak NAST, możemy podjąć działania, które pozwolą nam odzyskać kontrolę nad własnym zdrowiem.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Medium

Załączony obrazek jest słabą

Załączony obrazek jest słabą receptą na problemy z wątrobą. Już samo mieszanie żółtego sera z mięsem jest grzechem, przy czym ser żółty dość poważnie obciąża system trawienny, w tym wątrobę. Amerykanie dodają żółty ser wszędzie, a tymczasem należy go wymienić przy diecie na twaróg, czyli biały ser, no i oczywiscie z mięsem nie łączyć!

Tymczasem warto stosować dietę owocowo-warzywną, a białko w ilości nie większej od realnych codziennych potrzeb.

Lepiej jeść kasze niż pieczywo, które zamula jelita, więc zdrowszy będzie ten stek z kanapki z obrazka z dwoma łyżkami dowolnej kaszy no i oczywiście z warzywami. No i jemy tylko wtedy, gdy pojawi się realny głod, a nie do towarzystwa, bo rodzina je obiad, czy właśnie jesteśmy na grillu. W ogóle grill lepiej zamienić na stół z sałatkami z działki.

Portret użytkownika Cyryl

Choroby wywołują świerze

Choroby wywołują świerze warzywa, nieprzetworzone warzywa, dlaczego???

Ponieważ każde warzywo zawiera naturalne pestycydy i substancje które nie może strwaić nasz żołądek i które uszkadzają naszą wątrobę. My mamy mały żołądek zaś przerzuwacze ogromny i do tego dłuższe jelita. Dlatego kisi się ogórki czy kapustę, aby wytworzyć bakterie które pomagają nam trawić te warzywa i niszczą te pestycy. 

Dlatego WHO wpuściło w obiega "badanie" któe sugerują, że kiszonki powodują raka oraz piszą nam, że dieta wegetariańska jest najzdrowszą dietą świata. Co ciekawe uszkodzenia komórek najlepiej się leczy dietą wysokocholesrową, czyli produktami zwierzęcymi typu tłuszcz, słonina lub żołtka jajek. Co ciekawe wciska nam się kity, że zabija nas wysoki cholestelor. 

Ta przetworzona żywność ma niewielki wpływ na nasze zdrowie. Gdyż w panice gdy od niej odchodzimy, to zamiast jeść też tłuszcze zwierzęce i warzywa ale ukiszone czy te w słoikach, gdzie różne bakterie dla nas je przerabiają to my jemy na potęgę świerze warzywa. Świerze warzywa je się aby odrobaczyć czy oczyścić z toksyn organizm lub się odchudzić. Organizm nie przyswaja większości skłądnikó odrzywczych i je wydala, dochodzi przy diecie wegańskiej do naturalnej ketozy, gdzie organizm zjada własny nagromadzony tłuszcz i to szybko. Dlatego wątroba zostaje odtłuszczona. Od cały cud. Jednak potem trzeba odrzywiać organizm i komórki właśnie cholestelorem. Dieta zatem powinna być cykliczna i zmieniana. 

 

Portret użytkownika Medium

Świerze warzywa je się aby

Świerze warzywa je się aby odrobaczyć czy oczyścić z toksyn organizm lub się odchudzić.

A kto to powiedział??! Shok

Dieta powinna być zróżnicowana w zalezności od pór roku, które wpływają realnie na zapotrzebowanie energetyczne. No chyba, że wszędzie poruszamy się samochodem, a w domu po amerykańsku mamy klimatyzację.

Kiszonki to raczej jedzenie okołozimowe, latem mamy kwaśne owoce, a surowe warzywa korzeniowe i bez kapitalizmu w Polsce były i można było cały rok surówki robić, choć mnie osobiście zimą smakują warzywa duszone.

Portret użytkownika Medium

Ja tylko przekazuję. Dyskutuj

Ja tylko przekazuję. Dyskutuj z niemieckim źródłem, a nie ze mną.

A swoją drogą ciekawe, jakaż to metodologia produkcji żywności chroni lasy deszczowe?

Osobiscie obstawiam, że amerykańske korporacje dały jakiś nędzny datek za swoje zniszczenia i wypromowały taki oto znak, żeby ludzie kupowali ich produkty.

Portret użytkownika axell69

"Wyjątek by wsparcie  dać "  

"Wyjątek by wsparcie  dać "  

Więc w lasach deszczowych niemiecki  ogrodnik   choduje żydkiewkę - a powinien  Polski  na własnym  areale to robić  

Lidl  to koń trojański   z  niemieckoszydowskim  paszportem  ,  więc nie rozumiem  tego Wiktor wektor , co wypisujesz debilowato  - bo człowieku tu  dzisiaj wyraziłeś się  dosadnie  i wiem gdzie ciebie  już umieścić  - raczej byś zamilczał lub zmienił stronę  

„Dopóki nie staną się świadomi, nigdy się nie zbuntują, a dopóki się nie zbuntują, nie mogą stać się świadomi”.
-George Orwell, 1984

Portret użytkownika wiktor wektor

Ja w przeciwieństwie do

Ja w przeciwieństwie do Ciebie posługuję się nienagannie poprawą polszczyzną jako rdzenny mieszkaniec tych ziem, więc jeśli ktoś tu bełkoce debilowato to m.in. właśnie Ty.  A jak czegoś nie rozumiesz to wpierw się zorientuj w temacie a dopiero potem krytykuj. Produkcja żywności z poszanowaniem lasów deszczowych oznacza, że uprawiane w tropikach rośliny nie posadzono/posiano na ziemi wydartej lasom deszczowym przez ich wykarczowanie bądź wypalenie. I nie ma żadnego znaczenia jaki sklep jakiego właściciela owe produkty sprzedaje, to też powienieneś jako dorosły człowiek rozumieć bez mojego tłumaczenia.

Mnie chcesz gdzieś umieszczać ? Popatrz na siebie i to co tu wyprawiasz ?! Wykłucanie się połączone z wyzwiskami, oszczerstwami i kalumniami to twój "chleb powszedni".. sam chyba nadajesz się do izolacji w pokoju o miękkich ścianach.

Portret użytkownika Lucek Wąchozlewski

Trzeba robić co jakiś czas

Trzeba robić co jakiś czas wogóle całkowity post tylko z piciem wody i nie trzeba nabijać kabzy lekarskiej mafii, wystarczy tylko spełniac kilka zasad bezpiecznego głodowania i robicie wymianę na poziomie komórek macierzystych, wykańczacie komórki rakowe, te już aktywne ale i uśpione i regenerujecie nie tylko wątrobę ale radykalnie cały ustrój! Trzeba tylko odrobinę mocnej woli i odwagi i zaufania dla swojego ciała.

Lucek Wąchozlewski

Portret użytkownika inzynier magister

a co dopiero będzie jak

a co dopiero będzie jak ludzie zazną jeść sztuczne mięso GMO ale i zwykłe jedzenie GMO które już teraz jedzą?! dodatkowo ci co przyjęli wstrzyknięcie mengele to już muszą się przygotowywać do kupna trumny, straszne czasy nadeszły na Polskę ! ciekawe kto o tym będzie mówił w spotach wyborczych ?!?! Musimy prosić Chrystusa o miłosierdzie przed nadchodzącymi miesiącami i latami ! a także by się dostać do nieba i uciec z diabelskiego koła samsary !

są badania specjalistów francuskich, którzy twierdzą, że szczury przez dwa lata karmione kukurydzą GMO żyły krócej i chorowały na raka. Badacze z Uniwersytetu w Caen (Francja) piszą na łamach „Food and Chemical Toxicology”, że wraz z pożywieniem podawali gryzoniom kukurydzę typu NK603 odporną na glifosat, substancję aktywną herbicydu Roundup firmy Monsanto. Zwierzęta przez całe życie otrzymywały również wodę zawierającą środek chwastobójczy Roundup w ilościach, jakie zostały dopuszczone do użycia w USA. 

Główny autor badań dr Gilles-Eric Seralini twierdzi, że 50 proc. samców i 70 proc. samic szczurów na takiej diecie żyło krócej niż zwykle (w grupie kontrolnej, karmionej standardowo, żyło krócej odpowiednio 30 i 20 proc. tych gryzoni). Badacz dodaje, że szczury na diecie GMO chorowały na raka oraz miały poważne uszkodzenia wątroby i nerek.

Francuski uczony już w grudniu 2009 r. opublikował podobne wyniki badań, ale wtedy zarzucano mu, że wziął pod uwagę zbyt krótki okres obserwacji (trzech miesięcy), by można było je uznać za istotne. Teraz badał szczury przez 2 lata, czyli tak długo ile na ogół one żyją.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Skomentuj