Szwecja powoli zakazuje używania masek, mających chronić nas przed COVID-19

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Przez ponad rok trwania pandemii koronawirusa, pojawiło się sporo badań, pokazujących, że maseczki na twarzy, nie chronią ludzi przed ryzykiem zakażenia się i zachorowania na COVID-19. Teraz oprócz dowodów naukowych, którym władze i tak nie dają wiary (bo przecież wcale nie chodzi o zdrowie i życie obywateli), pojawiły się już konkretne decyzje administracyjne.

Trwająca od miesięcy tresura społeczeństw, choć pomyślana precyzyjnie i realizowana z wyrachowaniem, zawiera pewne luki oraz niekonsekwencje, które podważają narrację rządów, skupioną na natarczywym przypominaniu, co może nas ochronić przed COVID-19.

Zamknięto gospodarki, a ludzi zmuszono do pracy zdalnej. Brak możliwości robienia tradycyjnych zakupów w centrach handlowych, wymusił zwiększenie ilości zakupów dokonywanych w Internecie, co bardzo mocno wpłynęło na ogromny wzrost wartości rynkowej gigantów IT, takich jak chociażby Amazon.

Początek pandemii, to nieustanny deficyt maseczek ochronnych, ich ceny wzrosły kilkanaście albo i kilkadziesiąt razy, w porównaniu z czasami przed COVID-19, a ludzie i tak je kupowali, bo koronapanika była dopieszczana przez polityków i media.

Wielu ludzi zamawiało maski w Sieci, choćby we wspomnianym Amazonie.

I co taki ktoś zyskał na takim zakupie? Czy faktycznie pomógł sobie oraz innym w zmniejszeniu ryzyka zakażenia?

Na pudełku masek zakupionym w sklepie Jeffa Bezosa, jest wyraźnie napisane, że one nie chronią przed złapaniem jakiejkolwiek choroby oraz infekcji. A osób, które takie maski nosiło w skali całego świata, zapewne były dziesiątki milionów albo i więcej.

Jednak władze, w tym te rządzące naszym krajem, cały czas powtarzają „dystans-dezynfekcja-maseczki”. Okazuje się jednak, że nie wszyscy są tak zamknięci na pewne fakty.

Ostatnio urzędnicy gminy Halmstad w Szwecji, zabronili używania masek i wszelkich środków ochrony indywidualnej w szkołach. Powołując się na szwedzką agencję zdrowia publicznego stwierdzono, że nie ma żadnych naukowych dowodów na to, by nosić maski.

Czy tym samym Szwecja, która od początku ma inną politykę walki z pandemią niż reszta państw, zapoczątkuje falę decyzji odwołujących obecne nakazy sanitarne?

 

Źródło: https://www.news24.com/health24/Medical/Infectious-diseases/Coronavirus/covid-why-are-swedish-towns-banning-masks-20210211

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Niedługo walnie coś nowego,

Niedługo walnie coś nowego, bo nawet baran nie widzi już milionów trupów na ulicy, ciężarówek wożących ciała, nie grozi już śmiercią mnie i mojej rodzinie z powodu braku kwałka szmaty na twarzy. To znak, że stado nabrało lekkich podejrzeń co do intencji pana farmera ze strzykawką.

Portret użytkownika MlotoWiertara

takie stare barany a nie

takie stare barany a nie wiedza po co jest maska chirurga na twarzy. Do szkoly na biologie choloto!!! Wiecie co to jest powietrze , bakterie , drobnoustroje , pot , wydzieliny z nosa? To po to sie nosi maske na operacji.

Portret użytkownika label.0

Szwedzi zwariowali u nas w

Szwedzi zwariowali u nas w telewizji mówili że trzeba nosić i to nawet dwie. I dla tego u nas w miasteczku nosimy po 3 bo wychodzimy naprzeciw wymaganiom. Sam widziałam na rynku jak co niektórzy w marketach noszą nawet 4 sztuki, choć ciężoooo się oddychaaa uffff oooochhhh  ale czujemy się bezpieczniej, teraz tylko czekamy na zastrzyki, czy nie oglądacie telewizji tyle zarażeń i wiele zgonów, ludzie opamiętajcie się skoro ekspert tak mówi to trzeba być gorliwym, ale bez przesady ja mysle że 3 wystarczą o ile do tego załozymy dodatkowo 2 przyłbice i 2 kombinezony gumowe. Teraz pada śnieg wiec wirus przykleja się do płatków śniegu które jak wiadomo opadaja na ubranie dlatego nikt nie wychodzi z domu. Panowie od teorii spiskowych przestańcie w końcu spiskować ale zastosujcie się do wytycznych to może przeżyjecię tę okropną zarazę.

Portret użytkownika Prorocznia

Proszę nie zapominać że

Proszę nie zapominać że laboratorium medyczne zwane Szwecją jest inaczej traktowane niż laboratorium zwane Polską czy Bułgarią.

Zalecenia dla powyższych  krajów wynikają w prostej linii z wcześniejszych eksperymentów prowadzonych w tych krajach.

 

 

Portret użytkownika tubylec

Ciekawe czemu powoli ..

Ciekawe czemu powoli .. wprowadzić umieli szybko a wycofują się powoli. Zdjęcie maseczki zajmuje tyle samo czasu co założenie. Ale to stara masońska taktyka .. jak już zrobią krok do przodu to się z niego nie wycofają, albo co najwyżej o ćwierć kroku, żeby stworzyć pozór wycofywania się .. a za chwilę znów duży krok do przodu. I znów okno Overtona się przesuwa .. a ludzie akceptują coraz krótszą smycz i ciaśniejszą obrożę.

Portret użytkownika Ted

Cały ten cyrk z fałszywą

Cały ten cyrk z fałszywą pandemią trwa już zbyt długo. 

Decydenci i z Bożej łaski eksperci, nawet gdyby założyć, że mają " dobre intencje ", to już powinni zrozumieć, że nie ma możliwości powstrzymania tej trwającej od zeszłego roku grypopodobnej infekcji. Ich działania wydłużają to wszystko w czasie. Przynosząc tylko negatywne skutki.

Jeżeli już od wieków. nie uczy się ludzi od dziecka, że nie należy jak się jest chorym leźć między innych i ich zarażać, to żadne takie działania nie mają sensu.

Nie jest aż tak wielkim problemem w momencie złapania grypy, zostać w domu i przy wsparciu rodziny, znajomych czy nawet ewentualnego pracodawcy, odchorować ten okres w którym zaraża się innych. Minimalizując epidemie.

Cała ta gówniana cywilizacja zmusza ludzi do pobiegniecia do lekarza, po zwolnienie L4, przy okazji powodując zarażanie innych, po drodze i w przychodni itp. Potem jak zwykle są jakieś powikłania i znowu musi się iść do lekarza, żeby dopiero wtedy zacząć się leczyć. To nie ma sensu, to trzeba zorganizować inaczej i nie jest to utopia.

Bez takich zmian, zapowiadane przez różnych kill bili, nowe, gotowe do rozprzestrzeniania choroby wytępią ludzi, przy dużym wsparciu szczepionek, które tak naprawdę niczego nie leczą i niczemu nie zapobiegają. Szczepionki są najgroźniejszym elementem tej całej układanki - zawsze można coś do nich dodać a wprowadzenie ich do wnętrza ciała jest już nieodwracalne. Skutki ich działania można zaplanować, również odwlekając w czasie wystąpienie zmian w organizmie.

Zniszczę tą planetę.

 

Strony

Skomentuj