Sztuczna inteligencja jest obecnie na poziomie czterolatka

Kategorie: 

Źródło: www.dreamstime.com
Naukowcy z uniwersytetu w Illinois w Chichago (UIC) przeprowadzili badanie z którego wynika, iż najbardziej zaawansowany system sztucznej inteligencji jest porównywalny do 4-letniego dziecka w zakresie umiejętności werbalnych. Badacze zwracają uwagę na to, że sztuczna inteligencja nie zna czegoś takiego jak zdrowy rozsądek.

 

Profesor Robert Sloan, kierownik informatyki w UIC oraz główny autor badania powiedział, że w analize porównano inteligencję semantycznego systemu sztucznej inteligencji, zaprojektowanego w Instytucie Technologii w Massachusetts (MIT) do małych dzieci. Zdaniem profesora, sztuczna inteligencja w przypadku zdrowego rozsądku jest na poziomie noworodka. Człowiek natomiast od małego uczy się wielu rzeczy tak oczywistych, z których nawet nie zdajemy sobie sprawy. Przykładowo komputer może mieć dane na temat temperatury zamarzania wody, jednak ludzie po prostu wiedzą, że lód jest zimny.

 

Główny autor badania tłumaczy, że ludzie od małego uczą się wielu rzeczy. Najprostszym przykładem jest gdy dziecko szarpie psa za ogon i z czasem rozumie, że zwierzę tego nie lubi. Życie jest bogatym środowiskiem do nauki a sztuczna inteligencja wymaga zarówno bardzo dużego zbioru faktów i faktów ukrytych, z których nawet nie zdajemy sobie sprawy. Robert Sloan uważa, że jesteśmy jeszcze bardzo daleko od programów, gdzie sztuczna inteligencja będzie potrafiła odpowiedzieć na pytania ze zrozumieniem na poziomie 8-latka.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll
Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika Coloman

To porównanie nie ma żadnego

To porównanie nie ma żadnego sensu, równie dobrze można powiedzieć, że elektroniczna encyklopedia jest tak mądra, jak profesor uniwersytecki.
Ta ich ,,sztuczna inteligencja" to tak naprawdę głupi jak but program, który tylko stwarza pozory sensownych odpowiedzi, a to dlatego, że ktoś włożył mnóstwo pracy w to, żeby mu cały wór pojęć wpisać do bazy danych. Jeśli go o coś zapytasz, to on tylko dopasowuje najbardziej prawdopodobną odpowiedź, ale nie ma zielonego pojęcia o czym z tobą gada.
Żeby takie porównania miały jakikolwiek sens, sztuczna inteligencja musi najpierw uzyskać samoświadomość. Wtedy będzie można stworzyć jej sztuczne środowisko nauki i tego, czego człowiek uczy się latami ona nauczy się w kilka dni czy może nawet godzin.
Już Lem bodajże w latach 60tych wysnuł tezę, że w robotyce są dwie drogi: posłuszni programowi elektroniczni debile, albo hiperinteligentne istoty, świadome swojego istnienia, ale niestety na dłuższą metę niemożliwe do kontrolowania.

Skomentuj