Szokujące zapisy umowy szczepionkowej z Pfizerem

Kategorie: 

Źródło: twitter.com

W ostatnich dniach wypłynęła umowa ramowa jaką korporacja Pfizer dystrybuująca tak zwaną "szczepionkę przeciw COVID" typu mRNA, podpisuje z rządami. Jej zapisy są oczywiście szokujące, ale wcale nie zaskakujące. Rządy państw po prostu zgodziły się na wszystko byle tylko móc wstrzykiwać te preparaty w swoich obywateli.

To co podpisały rządy robiące interesy z Pfizerem nazywa sie w terminologii prawniczej umową adhezyjną. Jest to rodzaj zobowiązania, w którym najważniejsze warunki określa jeden z kontrahentów występujący w pozycji monopolistycznej, drugi może je zaakceptować i przystąpić do umowy lub zrezygnować. Cechą umów adhezyjnych jest ich powtarzalność, masowość i w zasadzie jednakowa treść. Możemy zatem zakładać, że również inni podpisali to dictum.

 

Oczywiście korporacja farmaceutyczna Pfizer i korporacja BioNTech zapewniły sobie bezkarność i brak odpowiedzialności, za ewentualne problemy zdrowotne wynikające ze stosowania ich preparatów. Szokuje jednak to, że kupujący "Produkt" od Pfizera zobowiązuje się też bronić firmę Pfizer przed ewentualnymi pozwami, karami i wynikającymi z tego stratami. Zaznaczono, że w razie czego kupujący pokrywa koszty prawne i wszystkie inne, bez żadnego limitu.

Oznacza to, że jeśli ktoś ucierpi na skutek wstrzyknięcia sobie tego preparatu i zapragnie pozwania jego producenta za NOP, to państwo polskie będzie bronić Pfizera przed Polakami. Zapewne dlatego rządzący bronią szczepionek niemal jak posad w spółkach skarbu państwa

Ta obrona ma mieć miejsce w razie czegokolwiek, co mogłoby zagrozić zyskom korporacji Pfizer. Na dodatek Pfizer może te działania kontrolować na koszt zamawiającego! Przy tak skonstruowanej umowie można sprzedawać cokolwiek robiąc świetny biznes. 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (4 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Robaczkowa

ZNALAZŁAM W NECIE O

ZNALAZŁAM W NECIE O PROTESTACH ANTYSEGREGACYJNYCH I ANTYLOCKDAWNOWYCH :
,,7 sierpnia ulicami Katowic przejdzie duża manifestacja, tak przynajmniej zapowiadają organizatorzy. Do stolicy województwa śląskiego mają przyjechać środowiska patriotyczne z całej Polski.
Protestujący nie zgadzają się na segregację sanitarną i lockdown.
– Data nie jest przypadkowa. Jest to związane z tym, że minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, że w połowie sierpnia jest duże prawdopodobieństwo kolejnej fali wirusa. Wszystko wskazuje na to, że znowu będą zamykać Polaków – mówi Grzegorz Hercuń, jeden z organizatorów.
– Na tydzień przed tymi zapowiedziami chcemy pokazać, że nie pozwolimy się zamknąć. To jest też przewodnie hasło tego marszu. Pokażemy Niedzielskiemu, że nie damy się zamknąć i dlatego wspólnie z organizacjami z Górnego Śląska organizujemy manifestację – dodaje Hercuń, działacz „Strażników Wolności”.
Organizatorami wydarzenia jest kilka organizacji i stowarzyszeń m.in. „Polska To My Sosnowiec”, „Śląski Porządek”, „Nowa Polska”, „Strażnicy Wolności” i „Polska Siła Jaworzno”.

JEŻELI ZNAJDZIECIE INFORMACJE O PROTESTACH W INNYCH MIASTACH TO PISZCIE.

Portret użytkownika entyr

Przecież chyba jest jakaś

Przecież chyba jest jakaś kontrola nad tym co wypisują w umowach na dowolnym szczeblu? Zaakceptowanie takiej umowy jest jednoznaczne ze zdradą i/lub byciem szantażowanym w najgorszy sposób.

Przecież w taki sposób postępując, to co powstrzymuje organizacje hoseksualistów przed wprowadzeniem do rżądu tajnej umowy, gdzie każdy homoseksualista będzie miał prawo wyruchać dowolną osobę w dowolnym miejscu, a ta osoba będzie musiała mu zapłacić 100zł za "usługę masażu prostaty", a polucja dostanie rozkaz (nieoficjalny, przekazany na odprawie), że ma przytrzymywać ruchanego obywatela, żeby zalecenie ministra co do masażu prostaty 3 razy w tygodniu było respektowane przez każdego obywatela dla jego dobra. Czym to się różni od tego co się obecnie dzieje? - może tym, że przemycono w prawie rzeczy dużo bardziej groźne, szkodliwe i nieodwracalne.

Portret użytkownika ​euklides

Przecież chyba jest jakaś

Przecież chyba jest jakaś kontrola nad tym co wypisują w umowach na dowolnym szczeblu

A kto by miał kontrolować tych na najwyższym szczeblu, jeśli to oni kontrolują wszystkie niższe szczeble w tym ciebie... To jest właśnie zasadniczy błąd popełniany przez ludz, że myslą, że ktoś za nich coś skontroluje i zwolni ich z odpowiedzialności i myślenia. Tutaj wchodzi grupka największych popaprańców i mówi "tak zwolnimy was z odpowiedzialności i myślenia, tylko dajcie nam klucze do waszego życia".

Portret użytkownika entyr

@euklides

@euklides

"To jest właśnie zasadniczy błąd popełniany przez ludz, że myslą, że ktoś za nich coś skontroluje i zwolni ich z odpowiedzialności i myślenia. Tutaj wchodzi grupka największych popaprańców i mówi "tak zwolnimy was z odpowiedzialności i myślenia, tylko dajcie nam klucze do waszego życia"."

Miałem na myśli coś trochę innego: jeżeli w ich kręgu piekła jest coś takiego jak spisana umowa - to można przypuszczać, że skoro są mechanizmy wymuszające taką formę umowy (np. spisanie zamiast telefonu czy smsa do ministrów), to są też jakieś formy kontrolujące jej treść, że chociażby bezwładność prawa wymusi jakieś ludzkie standardy. Że może coś w stylu trójpodziału władzy, że zorganizowali za dawnych czasów coś takiego co równoważy wpływy jednych koncernów nad drugimi ...
Dobra, wiem, odpłynąłem.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj