Szokujące zachowanie papieża Franciszka. Całował po nogach afrykańskich polityków!

Kategorie: 

Źródło: Twitter

Dziwne wypowiedzi i zachowania Jezuity Jorge Bergoglio zasiadającego na tronie piotrowym w Watykanie, który nazywany jest papieżem Franciszkiem, od dawna szokują Katolików na całym świecie. Tym razem papież dał popis w Sudanie Południowym, gdzie ku konsternacji zgromadzonych, zaczął całować po nogach afrykańskich polityków. 

 

Niezwykłe zachowanie głowy Kościoła Katolickiego miało być rzekomo próbą przekonania sudańskich polityków do pokoju. Trudno jednak uwierzyć, że zrozumieli ten wiernopoddańczy gest. Nie sposób wyobrazić sobie jakiegokolwiek rabina, czy imama, który całuje kogokolwiek po nogach. Brak szacunku Franciszka do sprawowanego urzędu jest wprost porażający. 

Wcześniej wierni kościoła zauważyli, że papież Franciszek nie klęka przed Najświętszym Sakramentem. Wyjaśniono im to w ten sposób, że ma zwyrodnienie kolana. Teraz gdy cały świat zobaczył jak pada na ziemię i całuje po nogach jakichś polityków, hipoteza ta ostatecznie upadła. 

Źródło: Vatican Media

W kontekście wydarzeń z Sudanu bardzo dziwne jest to, że zaledwie kilka dni temu Franciszek zrobił scene, gdy nie chciał pozwolić aby ludzie całowali go w perścien podczas audiencji. Aż tu nagle, po kilku dniach, całuje stopy ludziom, którzy są bezpośrednio odpowiedzialni za okrucienstwa wojenne w Sudanie Południowym.

Trudno nie odnieść wrażenia, że pan Bergoglio mozolnie pracuje na zniszczenie chrześcijaństwa, albo przynajmniej na schizmę. Coraz więcej katolików twierdzi już teraz, że dla nich Franciszek to nie jest ich papież. Ich zdaniem prawdziwym papieżem jest Benedykt XVI. 

 

Kim zatem jest nieszczęsny argentyński Jezuita? Niektórzy twierdzą, że jest agentem globalistów, lewicowcem i zwolennikiem Che Guevary. Coraz więcej ludzi uważa też, że szokujące zachowania papieża wskazują na to, że jest on biblijnym Fałszywym Prorokiem z apokalipsy św. Jana. Trudno się dziwić, że w obliczu takich wydarzeń łatwiej uwierzyć w to, że to już apokalipsa. 

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.6 (5 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Jestem, który jest

Zwóćcie uwagę jak SPROFANOWAŁ

Zwóćcie uwagę jak SPROFANOWAŁ najwięszy symbol religijny KATOLIKÓW, KRZYŻ. Leży na podłodze obok jakiegoś buciora. Takie sytuacje wymagają przytrzymania przy pierci jedną reką, a nie rzucanie na podłogę! Tylko proszę NIE poszcie tu waszych interpretacji czym jest KRZYŻ bo szkoda Waszej energi i nikomu to nie potrzebne. Każdy może WIEŻYĆ według własnej woli, bo każdy WIERZY, jeden że KTOŚ lub coś istnieje, a inny że nie istnieje. To zawsze jest WIARA.

Portret użytkownika Kwazar

To nic osobistego ale Jakby

To nic osobistego ale Jakby na to nie spojrzeć to Franciszek jest osobą zawsze lepiej doinformowaną od reszty gawiedzi.W tym kontekście być może, jego czyny niezrozumiałe i dziwne, są takimi tylko z pozoru? Czyli naszego gawiedzi,niezroumienia całości sytuacji i dalszej drogi dla świata? Może on na prawdę wie więcej od nas a my sie dziwimy,śmiejemy bo sądzimy, że juz wszystko wiemy ? 

Portret użytkownika sceptyyk

                             

Czarny kot, biały kot                                                                                                                                                                                 To se ne vrati, pane František...  Starość nie radość - kolana objechały i zamiast "loda" Franio zaliczył koziołka o podłogę... Smile

Portret użytkownika sceptyyk

O stylistycznej wartości

O stylistycznej wartości obcojęzycznych słów wiedzą dobrze użytkownicy języka. Jan Lechoń napisał w swym "Dzienniku", że warto czasem powiedzieć coś "z fajerem", a nie "z ogniem", a my wszyscy wyczuwamy, że wystylizowane na czeskie brzmienie "to se ne vrati", de facto w ogóle nieużywane przez naszych sąsiadów z południa, ma u nas większy walor stylistyczny niż "to się już nie wróci" - tak jak wymowniejsze od rodzimego "koniec" są czasem niemieckie "szlus" czy "fertig".

Czytaj więcej: https://gazetawroclawska.pl/jan-miodek-poszol-won/ar/351928

Romku, zatrybiłeś coś z tego?  

Strony

Skomentuj