Szokujące dane z akt CIA: potrzebujemy więcej dwutlenku węgla!

Kategorie: 

Źródło: Internet

W epicentrum histerii na punkcie walki z globalnym ociepleniem, w świecie, w którym wymyślane są górnolotne plany „Nowego Zielonego Ładu”, a Greta Thunberg zostaje „Człowiekiem Roku” tygodnika „TIME”, tego typu raporty są chowane do sejfów. Zaprzeczają bowiem wszystkiemu, o co obecnie „walczą obrońcy planety”.

Artykuł autorstwa Grażyny Fosar i Franza Blu­dorfa, swego czasu opublikowany w niemieckim czasopiśmie „Matrix 3000”, ujawni­ł niez­nane opinii pub­licznej dane pochodzące z archi­wów CIA. Znalazły się wśród nich fundamentalnie ważne infor­ma­cje doty­czące wpływu CO2 na ludzką świado­mość. To prob­lem prak­ty­cznie nigdzie doty­chczas nieporuszany.

Czy w sprawie redukcji emisji dwut­lenku węgla rzeczy­wiś­cie mamy do czynienia z zakro­joną na globalną skalę manipu­lacją, która stawia sobie za cel ułatwie­nie  pro­cesu kon­troli ludzkich umysłów?

W roku 1960 agencja CIA w ramach Projektu MK-ULTRA: Podprojekt 124: „Badanie psychologicznych korelatów: dwutlenek węgla-środowisko”, zajmowała się wpływem dwutlenku węgla na ludzką świadomość i ciało. Dokładniej chodziło o zbadanie, co dzieje się z naszym postrzeganiem, emocjami, odczuciami i zdrowiem, gdy stężenie CO2 rośnie. Agenci CIA eksperymentowali na więźniach i pacjentach jednego ze szpitali. Osoby te poddawano coraz większemu stężeniu dwutlenku węgla. Dopiero bardzo wysokie nasycenie CO2, gdy we wdychanym powietrzu było znacznie mniej tlenu niż dwutlenku węgla, okazało się szkodliwe dla organizmu.

Najprawdopodobniej wzrost udziału dwutlenku węgla w powietrzu może rosnąć wyłącznie do pewnej granicy. Ta granica jest mniej więcej znana. Optymalnie to jakieś 5 procent, wobec 0,04 proc., które obecnie jest w atmosferze. Wzrost zawartości CO2 w powietrzu znacząco obniża napięcie mięśniowe w całym organizmie, zarówno mięśni prążkowanych, jak i gładkich. Podobne rozluźnienie można osiągnąć przy pomocy różnych technik relaksacyjnych, medytacji czy modlitwy, ale wówczas towarzyszą temu pewne subtelne zmiany w stanie świadomości. Ciśnienie krwi stabilizuje się na prawidłowym poziomie. Można więc poprzez zwiększenie dawek dwutlenku węgla leczyć zarówno nadciśnienie, jak i niedociśnienie. Znikają lęki oraz symptomy stresu. Do minimum redukowane są takie odczucia, jak gniew, agresja, nadpobudliwość czy apatia. Stwierdzono ponadto znaczącą poprawę funkcjonowania biochemii organizmu, zmniejszenie objawów migren, a u pacjentów z Parkinsonem nawet cofanie się choroby. Powietrze z CO2 na poziomie 5 proc., wydawało się być optymalnym dla ludzkiego organizmu, zmniejszało poczucie przygnębienia i zwiększało zdolność do bardziej radosnego postrzegania świata. Tak więc z badań CIA wynika, że tlen to zdrowie, ale dwutlenek węgla też. Liczą się proporcje. CO2 może być nawet 5 proc. w powietrzu, a tlenu nieco mniej niż jest. I to jest dla zdrowia człowieka dobre, a nawet lepsze niż stan obecny.

Dość prosta wydaje się odpowiedź na pytanie, dlaczego ta wiedza nie jest powszechna. Rządzącym światem wcale nie zależy, by ludzie czuli się lepiej, nie mieli chorób i  dysponowali szerszą świadomością. Chodzi o stworzenie sztucznego problemu, zaproponowanie rozwiązania poprzez wprowadzenie dzikich reform i wyciągnięcie pieniędzy od zwyczajnych ludzi.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (4 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Każdy człowiek żyje, wierząc w to, co wie, oraz w to, czego doznaje. Sumę tych doświadczeń zwie rzeczywistością. Lecz wiedza i poznanie to pojęcia niejednoznaczne, są niczym więcej jak tylko ułudą, iluzją wykreowanego przez siebie świata.

Portret użytkownika Dogro

Życie na ziemi oparte jest na

Życie na ziemi oparte jest na węglu. Przy wyższym ciśnieniu atmosferycznym i wyższym poziomie co2 wręcz natychmiastowo goją się rany, organizmy rosną większe i żyją dłużej.  Proszę iść do ogrodniczego sprzedają co2 i zapytać. Aktualnie mamy komory hiperbaryczne, każdy może sam się przekonać, to udowodnione. Proszę przypomnieć sobie o epoce karbon (węgiel) czym się charakteryzowała, to wam wszystko uświadomi.

Portret użytkownika thinker

Ciśnienie na ziemi przed

Ciśnienie na ziemi przed potopem gdzie ziemię okalało sklepienie lodowe wynosiło 2 Bary. Dokładnie jest to bezpieczne dla człowieka ze względu na ciśnienie parcjalne tlenu (to agresywny zabójczy wręcz gaz) oraz tkzw. ekspozycje tlenową. Parametry te znane są nurkom technicznym którzy pracując pod różnymi ciśnieniami z różnymi mieszankami gazu muszą znac skutki medyczne tych działań. 2 Bary jest bez konsekwencji nawet przy 24h ekspozycji. Chodzi o to że 20% tlenu przy 2 Barach to jak 40% tlenu przy 1 BAR. Umysł dotleniony działa sprawniej. Jak okazuje się również 5% dwutlenku węgla korzystnie na nas działa. Po potopie ludzie po raz pierwszy zobaczyli tęczę. Jest taka teoria i trudno się jej oprzeć. 

 

Portret użytkownika Jagon

Cześć!

Cześć!

A ja już 45 lat temu będąc uczniem podstawówki, zastanawiałem się dlaczego w gęstym lesie w nocy, gdy nie ma słońca, żaden zwierz nie udusił się z powodu nadmiernej ilości dwutlenku węgla. Odpowiedź przyszła sama. Pozdrawiam wszystkich.

Portret użytkownika żulo

Taaak, CIA najwyższym

Taaak, CIA najwyższym autorytetem prawdy. Dokumenty tam znalezione przypadkiem. CO2 jest dobre, więc spalmy Australię. No i zabijmy Solejmaniego strasznego terrorystę z Iranu.

Do dzieła!

Strony

Skomentuj