Szef NASA stwierdził: „nie jesteśmy sami we Wszechświecie”. Miękkiego „ujawniania” ciąg dalszy?

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Za nami publikacja raportu Pentagonu na temat niezidentyfikowanych zjawisk lotniczych. Nie przyniósł on przełomu w sprawie dowodów na obecność kosmitów, ale ostatnia wypowiedź szefa najważniejszej amerykańskiej agencji kosmicznej, powinna stanowić dodatkowy bodziec do traktowania sprawy UFO bardzo poważnie.

Bill Nelson, to były astronauta, który na początku maja, został mianowany na nowego szefa NASA. Komentując ostatni raport Pentagonu, stwierdził, że „nie jesteśmy sami w Kosmosie”:

„Kosmos jest ogromny. Minęło 13,5 miliarda lat, od momentu kiedy powstał Wszechświat. To bardzo dużo. Ludzie są spragnieni informacji, więc będziemy szukać dalej.”

Wyraził nadzieję, że prawdziwą rewolucję w naszej percepcji rzeczywistości, wywoła uruchomienie Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba:

Już znajdujemy przykłady innych planet, krążących wokół innych słońc. Kiedy wystrzelimy w listopadzie teleskop Jamesa Webba, pozwoli on znaleźć dodatkowe informacje i odkryć kolejne planety.”

Nelson nie powołuje się więc na niezbite dowody, bo tych ostatecznie raport Pentagonu nie wykazał, ale na matematykę, fizykę i prawdopodobieństwo.

Bill Nelson

 

Wielu ludzi chyba nie do końca zdaje sobie sprawę, że zarówno obecność innych istot pozaziemskich, jak również ich brak, są na fundamentalnym poziomie ontologicznym równowartościowe. Z jednej strony potencjał istnienia setek milionów rozwiniętych cywilizacji, z drugiej fakt, że spośród tych setek milionów, istnieje tylko jedna.

Jeśli Kosmos „żyje” od ponad 13,5 miliarda lat, a niektóre gwiazdy posiadają w swoich układach planety o kilka miliardów lat starsze niż Ziemia, to doprawdy trudno uznać, że w takim ogromie czasu, nie wyewoluowały inne inteligencje niż nasza.

Wydaje się, że podstawowy krok, jaki musi wykonać społeczeństwo, leży właśnie w uświadomieniu sobie, że miliardy lat, to naprawdę trudna do wyobrażenia skala, w której może się wydarzyć całe mnóstwo rzeczy.

Jeśli zdamy sobie sprawę, że na pewnym poziomie rozwoju technologicznego, postęp jest coraz szybszy i w coraz krótszych odstępach dochodzi do coraz bardziej radykalnych zmian w innowacjach, to łatwiej będzie pojąć, że czas istnienia oraz rozmiar Wszechświata są czynnikami wystarczającymi do tego, by bez cienia wątpliwości rozważać następstwo potencjalnego kontaktu Ziemian z innymi, być może nawet bardziej zaawansowanymi rasami, zamieszkującymi Uniwersum.

W tym aspekcie, oświadczenie szefa NASA jest bardzo cenne i dobrze, że pojawia się w tym samym czasie, co raport Departamentu Obrony USA.

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

oczywiście że nie wyewulowały

oczywiście że nie wyewulowały bo nie ma ewolucji jedynie dewolucja ! wszystko zostało stworzone przez Boga Wszechmogącego, dlateo wszystko jest niesamowite ! Żadnych małp które zamieniły się w ludzi nie było bo nie ma żadnych form przejściowych ale dla ludzi oszukanych przez enwuowskie elity to jest trudne do przyjęcia ! nie ma form przejściowych więc nie ma i nie było ewolucji !

Cytat: „British Royal Society było centrum machiny propagandowej, która mówiła ludziom, czym jest nauka. Członkami- założycielami British Royal Society byli masoni i dlatego jakiekolwiek twierdzenia podnoszone przez Towarzystwo stanowiły przedłużenie ich okultystycznych doktryn. Teoria ewolucji nie jest niczym więcej. W książce „The Meaning of Masonry” W.L. Wilmhurst obnażył światopogląd leżący u podstaw nowej, masońskiej nauki: „Przekształcenie człowieka w nadczłowieka”było zawsze celem antycznych misteriów. Prawdziwym celem współczesnej masonerii nie są kwestie społeczne i charytatywne- co do których przywiązuje się taką wagę- ale przyspieszenie duchowej ewolucji tych, którzy pragną udoskonalić swoją naturę i sprawić, by była bardziej podobna do natury bóstwa. Jest to nauka, królewska sztuka, którą praktykować może każdy z nas. Wstąpienie do masonerii w jakimkolwiek innym celu niż zgłębianie praktykowanie tej sztuki oznacza niezrozumienie jej znaczenia.”

mamy sie stać nową rasą hybryd kosmicznych plłodów w opinii iluminackiej loży diabła !

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Quark

No i byli nie raz , obejrzyj

No i byli nie raz , obejrzyj sobie serię programów pt : "Starożytni kosmici" . A druga strona jest taka , że na każdą cywilizację przychodzi kiedyś koniec , bo albo sami się wykończą albo zrobi to jakiś kataklizm. 

Skomentuj