Szczepionka przeciwko koronawirusowi oparta na białkach tytoniu przechodzi pierwszą fazę badań

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Nowa szczepionka przeciwko koronawirusowi pochodzenia roślinnego przeszła pierwszą fazę badań klinicznych. Po pierwszej dawce przeciwciała wykryto u 60 procent uczestników, a po drugiej fazie u 91 procent. Szczepionka nie wykazała również żadnych poważnych skutków ubocznych. Badanie zostało opublikowane w Nature Medicine.

 

W ostatnim roku rozwój szczepionek przeciwko koronawirusowi stał się prawdziwym wyścigiem. Naukowcy opracowali różne rodzaje szczepionek. Wśród nich są szczepionki wektorowe, które wykorzystują bezpieczny wirus do dostarczania określonych podelementów koronawirusa do organizmu, generując odpowiedź immunologiczną. Ten typ szczepionki obejmuje Sputnik V i Vaxzevria.

 

Na przykład „EpiVacCorona” wykorzystuje inną zasadę. To właśnie w niej antygeny peptydowe koronawirusa są połączone z białkiem nośnikowym. Wreszcie Pfizer poszedł trzecią drogą i stworzył szczepionkę mRNA, która wykorzystuje informacyjny RNA kodujący białko wypustki do generowania odporności.

 

Większość szczepionek jest opracowywana przy użyciu mikroorganizmów, ale szczepionki na bazie roślin są bardzo obiecujące. Szczepionki te są tanie i stosunkowo łatwe w produkcji oraz wygodne w transporcie (można je przechowywać w temperaturze 2-8 stopni Celsjusza). Oparte na białkach roślinnych opracowano już szczepionki przeciwko wirusowi brodawczaka, WZW B, przeciwko odrze, a teraz dodano do nich szczepionkę przeciwko koronawirusowi.

 

Kanadyjscy naukowcy pod kierownictwem Briana J Warda z McGill University stworzyli szczepionkę opartą na cząsteczkach wirusopodobnych, które przypominają fragmenty otoczki koronawirusa (glikoproteiny). Do produkcji tej szczepionki używany jest tytoń, którego nauczono produkować takie cząsteczki metodami inżynierii genetycznej.

 

Szczepionkę przetestowano na 180 ochotnikach w wieku 18 – 49 lat. Pacjentom podano domięśniowo dwie dawki w odstępie 21 dni. Ilość przeciwciał mierzono trzykrotnie, tj. przed rozpoczęciem badania, przed drugą dawką i po drugiej dawce. Dla porównania pobrano również próbki krwi od osób, u których wystąpiła covid (przerwa między wystąpieniem objawów a pobraniem krwi wynosiła 27 - 105 dni).

 

Okazało się, że po pierwszej dawce przeciwciała wykryto u 60% badanych (p <0,0001), a po drugiej dawce u 91% (p <0,0001). Po drugiej dawce miano przeciwciał u uczestników badania było dziesięciokrotnie wyższe niż w surowicy pacjentów poddanych koronawirusowi. Na ogół po podaniu szczepionki nie obserwowano żadnych poważnych skutków ubocznych.

 

Naukowcy doszli do wniosku, że szczepionka wykazała bezpieczeństwo i dobrą odpowiedź immunologiczną. Wkrótce planują opublikować wyniki drugiej i trzeciej fazy badań.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika Jasnota

Sądzę, że nie chodzi o

Sądzę, że nie chodzi o szczepionką opartą o białka roślinne tylko o produkcję białek wirusa np. białka S w roślinie, do której wstawia się gen wirusa. Innymi słowy technologia GMO. Takie próby prowadzi się od lat. Można przypomnieć wstawienie antygenu powierzchniowego wirusa WZW B do sałaty (Instytut Chemii Bioorganicznej PAN). Też uzyskano odpowiedż immunologiczną. Tyle, że sałaty należałoby jeść siatkę dziennie. Z pewnością wykorzystanie roślin transgenicznych do produkchi antygenów, które wywołują odpowiedź immunologiczną jest bezpieczniejsze niż mRNA czy technologia wektorowa, gdyż ludziom podaje się białko- antygen. Tym samym jest to szczepionka zbliżona do naturalnego patogena, chociaż cały czas jest to tylko jeden antygen. Rośliny w tej procedurze wykozrzystywane są jako bioreaktory. W przypadku WZW B obecną szczepionkę, czyli antygen produkuje się w drożdżach. Pomijając dyskusję o szczepionkach w ogóle, to ta technologia bardziej przypomina proces naturalny niż produkty terapii genowej mRNA czy wektory. W tym ostatnim przypadku to my jesteśmy bioreaktorami. Natomiast próby wytwarzania w roślinach mają tę przewagę nad drożdżami, że produkcja jest tańsza. Oczywiście zawsze pozostają obawy środowiskowe, ale to już inna dyskusja. Nie mniej jednak dla mnie bezpieczniejszą technologią są drożdże, gdzie proces jest prowadzony w zamkniętym środowisku! Warto także pamiętać, że w przypadku wirusów odpowiedź immunologiczna to nie tylko przeciwciała. Istotne są także komórki T. Brak przeciwciał nie oznacza, że nie mamy odporności!

Portret użytkownika Wizard

Obecne szczepionki to

Obecne szczepionki to szkodliwe dla zdrowia i życia ludzi tajemnicze płyny z  zawartością tablicy Mendelejewa. Były już kiedyś np. w USA szpryce na boreliozę , zacierano już  pazerne łapska na zyski, a tu nagle zamiast leczyć  zarażali boreliozą i kleszczowym zapaleniem mózgu. Szybko wycofano to gówno, i twierdzono , że nigdy takiej szprycy nie było. Obawiano się pozwów o odszkodowania na wielomilionowe kwoty. Nie tylko to świństwo zamieciono pod dywan , to samo było , i chyba nadal jest , ze szprycą na polio.

Portret użytkownika drako_tr

...a kiedy nałkoffce wymyślą

...a kiedy nałkoffce wymyślą np. lekarstwo na raka, który dzięki maseczkom i genetycznej terapii zdziesiątkuje barany?

Oczywiście nie wymyślą, bo barany dobrowolnie i bezmyślnie, potuptały w maseczkach do szczepionkowej rzeźni.

Ale nie ma tego złego, bo "(...) im więcej krzywdy dzieje się idiotom, tym większa korzyść dla rozumnych."

Strony

Skomentuj