Szczepione dzieci chorują znacznie częściej niż nieszczepione

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

Potwierdziły się podejrzenia tych, którzy wykazują ostrożność przed szczepieniem swoich dzieci.  Niedawno opublikowano wyniki dużego badania potwierdzającego wyniki innych niezależnych obserwacji, które miały na celu porównanie stanu zdrowia dzieci szczepionych i nieszczepionych. Wszystkie one pokazują, że szczepione dzieci chorują od dwóch do pięciu razy częściej niż nieszczepione dzieci.

 

Instytut KIGGS przeprowadził badania 17461 przypadków zaszczepionych i niezaszczepionych dzieci w wieku od 0-17 lat. Okazało się, że 4,7% z zaszczepionych chorowało na astmę, 10,7% miało wysoką gorączkę, a 13,2% dostało wysypki lub innych poważnych atopowych zmiany skóry. Z drugiej zaś strony wśród niezaszczepionych z tej próby tylko 2,5% miało objawy astmy, 2,5 miewało wysoką gorączkę i 7% skarżyło się na zmiany skórne. Stąd prosty wniosek, że niezaszczepieni są zdrowsi.

 

Mimo to specjaliści z KIGGS skupili się na poszukiwaniu statystycznej korelacji między szczepieniami, a przypadkami  atopowego zapalenia skóry u dzieci. Mimo, że ustalili, iż niezaszczepiona próba badawcza był zdrowsza, oficjalny komunikat był zgodny z oczekiwaniami. Stwierdzono brak związku statystycznego między szczepieniami, a zwiększeniem się reakcji alergicznej objawiającej się ciężkimi zapaleniami skóry u dzieci.

 

Kilka innych organizacji medycznych postanowiło zrobić własne badania poszukując prób badawczych. Nie była to rzecz prosta, bo sami Niemcy na 13 tysięcy zakwalifikowanych przypadków badawczych zdołali znaleźć tylko 0,7% przypadków, gdzie na 95% określono prawdopobieństwo, że dana osoba nie była szczepiona. Wstrzykiwanie tych substancji jest tak powszechne i akceptowalne, że nikt nikomu nie zadaje pytań.

 

W 1992 r. w Nowej Zelandii badanie prowadził zespół Towarzystwa Świadomości Szczepień (VAS). Wtedy ankietowanych było 245 gospodarstw domowych, Łączna liczba dzieci, do których dotarto wynosiła 495.  Dzieci zostały podzielone na dwie grupy: szczepione (226) i nieszczepione (269).  Osiemdziesiąt jeden rodzin posiadało zarówno szczepione jak i nieszczepione dzieci.  Różnica między nimi był ogromna. U nieszczepionych dzieci częstość występowania typowych chorób dziecięcych była znacznie niższa niż u zaszczepionych.

 

Oczywiście, żadne z tych badań nie zostały zrelacjonowane przez media.  Żadne z nich nie były też sponsorowane przez Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (Centers for Disease Control and Prevention), Światową Organizację Zdrowia (World Health Organization), czy inne krajowe lub międzynarodowe organizacje.

 

W mediach panuje strach przed obiektywnym porównaniem zdrowia nieszczepionych dzieci z tym, jakim cieszą się dzieci, które zostały zaszczepione. Wszystkie badania skupiały się przede wszystkim na chorobach dzieci, które występują, gdy dzieci już dorosną. Bardzo często nadal, jako dowód na świetne działanie szczepionek podaje się ilość odczynów poszczepiennych. Jednak system ich katalogowania i zbierania opiera się jedynie na nieuświadomionych rodzicach i lekarzach. Dorośli często nawet nie zdają sobie sprawy, że choroba ich dziecka ma jakiś związek ze szczepieniem. Uczy się ich, że szczepionka jest pożyteczna, a rząd chce tylko dobrze dla nas i naszego zdrowia. Chroni nas przed epidemiami i nie ma na celu niszczenie naszego zdrowia. Demonizowanie rządu nie ma jednak sensu, a lekarze i koncerny farmaceutyczne chcą przecież tez zarabiać, więc biznes kwitnie.

 

Powodów, dla których ludzie nie zgłaszają odczynów poszczepiennych jest kilka. Jest to złożony system, którego wdrożenie wymusza produkowanie dużej ilości badan i biurokracji, co odciąga lekarza od właściwej pracy. Poza tym większość rodziców nie wie o tym, że są jakieś negatywne odczyny poszczepienne, więc nic dziwnego, ze nie wiedzą, że należy je gdzieś zgłaszać. Niestety pod uwagę bierze się tylko negatywne reakcje, które występują bezpośrednio po szczepieniu. Zgłaszanie odczynów negatywnych nie leży w interesie lekarzy, bo żaden z nich nie chce ponosić odpowiedzialności za negatywne skutki szczepień.

Ilość zgłaszanych odczynów poszczepiennych, widoczny wzrost przy promocji szczepień przeciwko grypie sprzed kilku lat

W rezultacie, nawet najbardziej przerażające reakcje na szczepionki ujmuje się jako przypadki odczynów poszczepiennych wyjątkowo niechętnie, ale długoterminowe problemy zdrowotne wynikające ze szczepień, nie są nawet brane pod uwagę, ponieważ uważa się, że nie mają one z nimi związku.

 

Źródła:

http://www.kiggs-studie.de/

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3057555/

http://anvictory.org/blog/2012/07/02/vakcinirovannye-deti-boleyut-na-500-chashhe-chem-nevakcinirovannye/

http://www.vaccineinjury.info/vaccinations-in-general/health-unvaccinated-children/survey-results.html

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika marta

A czy w tych badaniach brano

A czy w tych badaniach brano pod uwagę jak urodzone były dzieci? Czy siłami natury czy przez cesarskie cięcie? Bo to też ma ogromny wpływ na to czy dziecko częściej choruje czy rzadziej. Czytałam artykuły o badaniach nad tym, że dziecko nabywa odporność przy przechodzeniu przez drogi rodne. Czy brano w nich pod uwagę które dzieci były karmione piersią i do którego roku życia, czy sztucznym mlekiem z proszku?

Te badania nie do końca są wiarygodne bo nie wzięto pod uwagę wszystkich czynników które mogą mieć wpływ na odporność dziecka a co za tym idzie na narażenie na choroby. 

Portret użytkownika chris

Natychmiast! Ty zginiesz. A

Natychmiast!
Ty zginiesz. A ja przetrwam. System odpornościowy człowieka jest doskonały. Jeśli osłabiasz go  jedząc śmieci i poddając się szczepieniom - nie przetrwasz.
Jedz żywe jedzenie, w ilościach właściwych (4x mniej niż przeciętni ludzie), używaj hydrokolonoterapii ( w domowych warunkach).
 
 

Portret użytkownika movah02h

Jestem wegetarianinem, nie

Jestem wegetarianinem, nie kupuję gotowych przetworzonych produktów żywnościowych. Nie jem margaryny, niczego co ma konserwanty, barwniki, aromaty, wsady-półprodukty, cukrzonych napojów, słodzików, coli itp. Nie piję alkoholu niemal w ogóle a jeśli już to, pół piwa mi wystarcza.
 
Co ma jedno do drugiego? Szczepionki to NAJBARDZIEJ zbliżony do naturalnego sposób zdobywania odporności i JEDYNY sposób zdobywania odporności bez choroby.
 
Najbardziej mnie śmieszy jak ci sami ludzie, którzy są przeciwni szczepionkom są zwolennikami homeopatii. Nawet nie zauważają, że oba sposoby opierają się na tej samej zasadzie: "podobne zwalczaj podobnym".

Portret użytkownika movah02h

Załatw zarazki, to się

Załatw zarazki, to się przekonamy. Może być ospa wietrzna jesli jej nie przechodziłeś. Nie chcę żebyś umarł.
 
Nie ma rzeczy doskonałych, szczególnie w biologii. W dzikiej przyrodzie większość zwierząt ginie z powodu niedoskonałego systemu odpornościowego. Wystarczy drobna niedyspozycja antylopy i lwy upolują właśnie ją jako najsłabszą ze stada. Dlatego w naturze nie ma przewlekle chorych - są zjedzeni. Mówisz tak jakby ludzie pierwotni nie znali chorób i na nie nie umierali. Ciekawe, że znajdowane są szczątki ludzkie z czasów dziesiątek tysięcy lat wstecz, które noszą wyraźne ślady chorób. Szczepionek ani GMO wtedy nie było.
 
Poza tym nic co ludzkie nie jest naturalne. Na tym polega bycie człowiekiem a nie zwierzęciem. Nie ma czegoś takiego jak "naturalny człowiek". Są ludzie i natura. W momencie gdy pierwszy praczłowiek posiadł rozum samoświadomy, racjonalny i analityczny, w tym momencie przestał być naturalny. Obecna cywilizacja jest tylko prostą konsekwencją tego zdarzenia z odległej przeszłości.
 
Propaganda antyszczepieniowa ma długa tradycję: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d6/The_cow_pock.jpg
i wciąz jest równie głupia.

PS: Jestem przeciwko przymusowi szczepieniowemu. Wolę żeby geny ludzi nieszczepiących się wymarły. Język

Portret użytkownika Olga

szczepienia moim zdaniem nie

szczepienia moim zdaniem nie sa potrzebne, ale sprobujcie tez pomyslec o warunkach,w ktorych zycja dzieci. Zrobcie wszystko,co sie da,zeby mieszkac poza miastem, odzywiac sie plonami z ziemi, oddychac czystszym powietrzem,pic czystsza wode. I oczywiscie zadbajcie o relacje miedzy zona/mezem - dzieci powinny czuc,ze naprawde jest wam dobrze ze soba...wtedy przestana chorowac.

Portret użytkownika anton

Tak na marginesie KiGGS

Tak na marginesie KiGGS (Studie zur Gesundheit von Kindern und Jugendlichen in Deutschland) to nie jest instytut, a prowadzone przez Instytut Roberta Kocha opracowanie naukowe, dotyczace nie tylko tego prezentowanego tutaj problemu. Poza tym przydalby sie link do tego opracowania w oryginale, skor juz linki sa zamieszczane.

Portret użytkownika devoratus

Jeżeli ktoś zaczyna swoje

Jeżeli ktoś zaczyna swoje wypociny od obrażania innych i zarzucania im głupoty - to na 99% jego opinia nadaje się do kosza.
 
Masz pełne prawo posiadać i wyrażać własne zdanie - ale obrażanie innych swiadczy niestety o wysokim stopniu fanatyzmu, połączonego z brakiem kultury. Dla fanatyka oczywiste jest, że każdy mający inne zdanie jest głupi. Po prostu nie może być inaczej...
 
Tak z ciekawostek - skąd Twoja pewność, że owe "ich licznych kolegow i kolezanek z przedszkola i szkoły" nie było szczepionych? Robiłaś jakąś ankietę?
 
Wspaniały przykład do naśladowania...

IB Image
 

Strony

Skomentuj