Szantaż, Terroryzm Finansowy i Brutalna Rzeczywistość czyli Prawdziwa Twarz Kryzysu Greckiego

Kategorie: 

http://www.sxc.hu

Porozumienie Grecji z wierzycielami osiągnięte. Zatem stało się to, co musiało się stać. Grexit'u nie będzie (na razie). Jednak show był niezły i pełen dramaturgii. Scenariusz miał przebieg jak w dobrym amerykańskim filmie sensacyjnym. Ostatecznie główny bohater przeciął właściwy kabelek sekundę przed wybuchem BOMBY NUKLEARNEJ ratując świat.

 

Teraz wiemy na pewno, że UE jest na razie na tyle bogata, że jest w stanie utrzymywać greckich darmozjadów na garnuszku w celu uniknięcia Lehman Brother'owskiej PANIKI na rynkach i zachowania stabilności geopolitycznej. Grecja natomiast jest tak uzależniona od zachodniej pomocy w euro jak śmiertelnie chory pacjent od kroplówki i 24h opieki lekarskiej.

 

 Premier Cipras i jego Minister Finansów Janis Warufakis, specjalista od teorii gier grali bardzo agresywnie. Krzykliwa retoryka dominowała. Ich mocne wypowiedzi np. oskarżanie wierzycieli z UE i MFW o terroryzm i nawoływanie w referendum do głosowania przeciwko akceptacji warunków Brukseli jest niezbitym dowodem na to, że strefa euro ma tyle samo do stracenia co Grecja. Grexit ma duże szanse spowodowania najpierw katastrofy gospodarczej w Grecji, a w perspektywie paru lat albo nawet szybciej ROZPADU strefy euro i powtórzenia greckiego scenariusza na południu Europy.

 

Wszyscy teraz zdają sobie z tego sprawę. Czy jest to elita grecka, europejska czy amerykańska. Dodatkowo tę tezę wzmacniają ujawnione przez Wikileaks notatki z podsłuchu niemieckich polityków, którzy już kilka lat temu wiedzieli, że długi Grecji są nie do spłacenia i nigdy nie będą. Mimo to Grecy otrzymają kolejne kredyty. Można ten fakt odważnie zinterpretować tak, że ten zniekształcony system kapitalistyczny oparty na ciągłym zadłużaniu będzie sztucznie pompowany do samego końca, aż pęknie jak jedna z wielu baniek spekulacyjnych, które sam tworzył w przeszłości. Tyle, że tym razem siła rażenia będzie potężna i obejmie całą globalną gospodarkę.

 

Grexit spowodowałby koniec kariery politycznej polityków z Syrizy na zawsze. Kto wie, może nawet musieliby uciekać z Grecji w obawie o swoje życie. Ludzie mieliby cierpliwość tylko na kilka pierwszych dni po KATASTROFIE humanitarnej spowodowanej zupełnym brakiem waluty EURO, kryzysem bankowym i niedoborem wielu podstawowych dóbr konsumpcyjnych. Potem ich życie kręciłoby się tylko wokół KOKTAILI MOŁOTOWA i powtórki z ukraińskiego MAJDANU.

 

Greccy politycy na początku tych negocjacji, czyli kiedy najbardziej liczyła się retoryka słowna dominowali wcielając się w role KATÓW odrzucając warunki proponowane przez UE. Jednak życie jest przewrotne. Sytuacja szybko się odwróciła i stali się OFIARAMI. Bankierzy z Niemcami przystąpili do agresywnej kontrofensywy. Trzeba im to przyznać. Są dobrzy. Zawsze maja jakiegoś ukrytego ASA w rękawie. EBC ograniczył dostarczanie płynności dla greckich banków, Urzędnicy UE zaczęli kąsać greków groźbami o potrzebie pomocy humanitarnej. Wszystko to miało swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości.

 

Okazała się ona BRUTALNA. Maksymalna kwota 60 euro do wypłaty z bankomatów na dzień oraz niedobory leków, papieru i benzyny na horyzoncie pobudziły wyobraźnie Ciprasa. Zapewne dały mu do myślenia, kim on tak naprawdę jest w tym starciu z niemiecko - banksterskim GOLIATEM, czyli NIKIM. Musiał wybrać: Albo LINCZ na własnej osobie przez własnych obywateli albo błaganie na kolanach Brukselę o kolejną transzę pożyczki. To się nazywa surowa rzeczywistość poza drzwiami Parlamentu Europejskiego. Taktyka SZANTAŻU dominowała po obu stronach. Cipras szantażował UE rozpadem strefy euro wywołanym grexitem. Bruksela wspierana przez bankierów szantażowała greków hiperinflacją i w konsekwencji GŁODEM najuboższych obywateli. Bardzo źle to wróży UE na przyszłość, jeśli szantaż jako główna technika negocjacji ma rozwiązywać narastające problemy Europy.

 

 Jakby nie nazywać Greków czy to darmozjadami, leniami lub słusznie oskarżać ich o korupcję i unikanie podatków, to mają oni rację i poparcie w jednej kwestii - sprawiedliwego podziału ryzyka w relacji dłużnik - wierzyciel. Nie powinno tak być, że w sytuacji poważnych problemów ze spłatą długu cała wina  jest po stronie dłużnika. Jeżeli wierzyciel nie odrobił swoich lekcji i źle ocenił zdolność kredytową swojego dłużnika, to też powinien za to zapłacić proporcjonalnie do swoich zaniedbań. Wtedy ryzyko jest symetryczne. Jednak Grecy NIC nie ugrali. Nie ma LITOŚCI i nie ma REDUKCJI DŁUGÓW. Nie ma bezzwrotnych zapomóg dla eurobankrutów. Nie ma Dyskusji. Przypominam, że ten problem mają polscy „frankowicze”, którzy na skutek nieuczciwych umów kredytowych przejęli na siebie całe ryzyko związane z niekorzystnym umacnianiem się CHF. Zastanawiające jest to, ilu ludzi zdaje sobie sprawę, że polscy „frankowicze” są polską Grecją...?

 

 Bankierzy zwyciężyli kolejny raz. Przetrwali upadek Lehman Brothers, zrzucili spłacanie kolosalnych długów sektora bankowego na społeczeństwo, a teraz pokazali Grekom ich miejsce w szeregu jednocześnie unikając paniki na rynkach. Ograniczenie płynności banków przez Europejski Bank Centralny utrudniające poważnie działalność przedsiębiorstw w celu zmuszenia greckiego rządu do kapitulacji można nazwać finansowym aktem TERRORYZMU. Niestety ale wynik jest 3:0 dla nich.

 

Pewność siebie ludzie ze środowiska finansjery jest uderzająca. Wszyscy analitycy z największych banków zachodnich odpowiedzialni za kontakt z mediami operowali podobnym zestawem zwrotów na temat Grecji: Powrót do drahmy w krótkim czasie spowoduje wzrost cen o 40-50%, a Grecja pogrąży się w chaosie gospodarczym na lata. Drwili także z możliwości odbicia greckiej gospodarki napędzanego rolnictwem i turystyką po opuszczeniu UE. Ciężko nie przyznać im pewnej racji. Zacytuje tutaj fragment wypowiedzi inwestora milionera Wilbur'a Ross'a, który udzielił wywiadu w telewizji CNBC. Jego słowa najlepiej oddają poglądy finansistów odnośnie sytuacji Greków:

„Koniec końców ludzie nie popełniają ekonomicznego SAMOBÓJSTWA. To nie jest patriotyczne, bankrutować swój kraj. Premier Cipras i jego współpracownicy z Syrizy w końcu stawiają czoło surowej rzeczywistości. Grecy, którzy głosowali na „nie” w referendum zaczynają rozumieć, co to tak naprawdę oznaczało. Mianowicie: BRAK gotówki, jedzenia, lekarstw, wakacji i zabawy, po prostu NIC. Ludzie zaczynają dostrzegać jak wygląda życie poza kokonem i jest ono znacznie gorsze niż jakiekolwiek żądania reform i oszczędności ze strony UE.”

 Grecki kryzys pokazał pazury i prawdziwe oblicze polityki. Idealny przykład grania na emocjach społeczeństwa. Wszystko po to, żeby za wszelka cenę dostać się do władzy. Syriza bezczelnie okłamywała Greków obiecując im koniec oszczędności, zaciskania pasa i lepszą przyszłość, tzn. powrót do przeszłości sprzed kilku lat. Społeczeństwo greckie do ostatniej chwili wierzyło swojej partii. Świadczą o tym wyniku referendum, które pokazały jak ludzie orientują się w swoim położeniu. Oni naprawdę myśleli, że dadzą radę temu niemiecko - bankowemu MONSTRUM, nie zdając jednocześnie sobie kompletnie sprawy, że popełniają swoim uporem tak naprawdę prawdziwe ekonomiczne SAMOBÓJSTWO.  Bycie przesadnie NAIWNYM to bardzo zła cecha.

 

Greckie społeczeństwo znalazło się w labiryncie bez wyjścia. Ciężko tutaj znaleźć jakikolwiek pozytywny scenariusz i doradzać im co powinni robić. Jednak powinniśmy zacząć się niepokoić, jeśli nową strategią ugrupowań politycznych stanie się „desperackie rzucanie się z motyką na słońce” a wyborcy tych partii kompletnie nie wiedzą, co się wokół nich dzieje. Bo DESPERACJA polityków połączona z desperacją społeczeństwa może mieć tragiczne w skutkach następstwa. Na razie rachunek za grecki RESPIRATOR został zapłacony, co kupiło Europie trochę czasu, ale to NIC nie rozwiązuje...

 

 Ciekawe jest to, że Grecja to ciągle członek Unii Walutowej drugiej najważniejszej waluty na świecie. Ponadto należy ona oczywiście do Unii Europejskiej, tzw. bogatego zachodu, czyli drugiej najpotężniejszej Unii Politycznej. Jakiś czas temu Grecy byli dość bogatym narodem dynamicznie rozwijającym się. Kto by pomyślał parę lat temu, że w lipcu 2015r. będą się oni zmagać z pustymi bankami i widmem niedoboru towarów stanowiących podstawę współczesnej ludzkiej egzystencji. Nasuwa się tutaj następująca refleksja: Dokąd zmierza Europa? a także pytanie: Czy Polsce naprawdę potrzebne jest Euro?

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: batavus
Portret użytkownika batavus


Komentarze

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Artur J.

Grecja potrzebuje trzech

Grecja potrzebuje trzech rzeczy:
1. Silnej strefy euro - to osiągneli. Państwo, ktore jest w Europie powinno sprzyjać silnej niemieckiej walucie jaką jest euro.
2. Grecja potrzebuje wzrostu gospodarczego w 2-3 lata - z tym może byc krucho. Gdyby mieli własną walutę mogliby zrobić to co Polska w 2008 r. dewaluować. Prawdopodobnie w obecnej sytaucji drahma spowodowałaby wojskowy przewrót w Grecji i upadek demokracji. Problemy greckiej gospodarki bardzo przypominają kraje południowej Ameryki głównie Argentynę po II Wojnie.
3. Grecja potrzebuje częściowego umorzenia długu zagranicznego by móc stymulować wzrost gospodarczy i obsługiwać zagraniczne zadłużenie. Tego Grecja nie dostała, ale dostanie tylko później. Tsipras popełnił dwa blędy: wizyty u Putina i referendum, które było kolejnym zwodzeniem greckiego spoleczeństwa, że makroekonomie można ignorować. Tsipras przy popraciu USA (a tkie dostał) wygrałby negocjacje gdyby nie kombinował za dużo. Ten sam błąd popełnił Janukowycz.  Niemcom mogo też chodzić o zablokowanie rozwoju partii populistycznych, rewolucyjnych, które krytykują banksterski system ale kompletnie nie mają do zaproponowania kontrsystemu, żadnej cywlizacyjnej alternatywy.
USA poparły wszelkie starania Grecji głównie z powodów geostrategicznych.
Fundusz powierniczy - sądzę że chodziło o zabepieczenie europejskiego majątku Grecji przed nacjonalistyczną oligarchią z Chin i Rosji.
Mimo wszytsko wierzę w to że Grecja w UE i eurolandzie znakomicie sobie poradzi, a część długów w przyszłosci zostanie anulowana. Powinno się to powiązać z resetem długów we Włoszech, Francji i Hiszpanii, w zasadzie proporcjonalnie każdemu członkowi MFW i BŚ.
 

Portret użytkownika ArturJ.

Grecja potrzebuje trzech

Grecja potrzebuje trzech rzeczy:
1. Silnego euro jako że są w strefie euro. Ten warunek został spełniony przez porozumienie Niemcy - UE - Grecja.
2. Grecy porzebują wzrostu gospodarczego w ciągu 2-3 lat - może być problem, ale może się też udac. Zobaczymy. Jestem w grupie ludzi, która uważa że Grecy powinni opuścić euro, osiągając te możliowści manewru co Polska w 2008 r.
3. Grecja potrzebuje oddłuzenia tak jak Niemcy po II Wojnie Światowej tak by mogli obsługiwac swoje zadłużenie - ten cel Grecja osiągnie, ale nie teraz. Myślę że zaszkodziły Ciprasowi wizyty u Putina, która łamały soldarność europejską wobec rosyjskiej agresji w Europie (pamiętajmy że sankcje są zamiast wojny), referendum, które próbowało zrzucić odpowiedzialność z polityków greckich na naród, a ludziom stworzyło kolejne złudzenie, że makroekonomię można zignorować, oraz populistyczny profil Syrizy (trzeba było zatrzymać rozwój takich partii e UE, przynajmniej przyblokować). Uważam że Grecja powinna mieć zrestrukturyzowany dług, ale nie wolno tego robić kosztem systemu. Nie ma alternatywy dla obecnego systemu.
Można też swierdzić że Syriza szantażowała Europę i próbowała nawet wciągnąć do tej gry Putina, na co ten się nie zgodził. Grecja nie jest żadnym istotnym partnerem dla Rosji.
USA poparły Grecję krytykując twarde stanowisko UE z powodów geostrategicznycj - Turcja, ISIS, Izrael, Rosja.
 

Portret użytkownika Pro libro

System Sowiecki rozpadł się

System Sowiecki rozpadł się naturalnie sam (choć musieliśmy mu w tym trochę pomóc) bo był tworem nienaturalnym (dalekim od punktu harmonii przeciwieństw). Wygląda na to, że tzw System Europejski czeka ten sam los.
Dłużnik (np Grecja lub inna osoba) podejmując decyzję o wzięciu kredytu sama oddaje się w niewolę wierzycielowi. Jeżeli jest to kredyt inwestycyjny to jest szansa na jego spłacenie i niewola kończy się po jakimś czasie. Natomiast jeśli jest to kredyt konsumpcyjny, to niestety zawsze kończy się to bankructwem i przejęciem.

Portret użytkownika famer

Człowieku, opanuj się. Jest

Człowieku, opanuj się. Jest to celowa dezinformacja i odwrócenie uwagi od prawdziwego problemu. To co piszesz nie ma sensu, plus infografika z Tuskiem rozkładającym ręce. To są po prostu złodzieje i oszuści, którzy zdefraudowali setki milionów Euro, a teraz starają się ratować tego kolosa na glinianych nogach jakim jest UE. Prawo rynku jednak jest bezwzględgne, nawet dla jego twórców.
Pozwolę sobie na cytat z Twojej wypowiedzi:
"Wszystko tak się dzieje bo elity coś kombinują, oto dowody !"
Następnie wklejasz infografikę o tak absurdalnej treści. Proponuję więcej czasu na świeżym powietrzu albo chwilowy internetowy plug-off.

Portret użytkownika CRUSADERS

Biskup Kosciola Katolickiego

Biskup Kosciola Katolickiego to bardzo dobry zawod, robota lekka, nie kurzy sie a emerytura w wieku 55 lat to juz 7 500,- Euro za wypasanie Owiec i Baranow. W w Polsce dzieki radosnej tworczosci PO Polak na etacie Zalewajlo betoniarski ma tyrac na budowie do 67,- roku zycia i otrzyma emeryture 460,- Euro.

Portret użytkownika batavus

Dodam jeszcze, że Hiszpania

Dodam jeszcze, że Hiszpania to kolejna tykająca BOMBA. Bezrobocie wynosi między 24-25%. Dług wynosi niby tylko 98% PKB, jednak kraj jest dużo większy od Grecji, bo ma 47mln mieszkańców. To oznacza dużo większy dług nominalnie. Na dodatek Hiszpanie płacą bardzo niskie odsetki od obligacji na poziomie 2-2.5% procent. Kilku procentowy wzrost odsetek od długu ich wykończy. 
Natomiast już w 2017r. Wielka Brytania szykuje referendum na temat wyjscia z UE.
Będzie się działo. Mało prawdopodobne że UE przetrwa w swoim dzisiejszym kształcie. 
Zapraszam na mój blog: http://systemwkryzysie.blox.pl

Zapraszam na moj blog:

http://systemwkryzysie.blox.pl

Portret użytkownika Mojeimię44

Rozwalili Grecką gospodarkę

Rozwalili Grecką gospodarkę żeby wykupić i przejąć ją za bezcen. Ile warte są papierki lub cyfry w komputerze? Nic. A domy, maszyny, auta, dobra materialne, towar? Te rzeczy są warte już fortunę. Więc przejmą to teraz za bezcen. Można powiedzieć otwarcie przejmą to Banki za niespłacane długi a od Banków odkupią Niemieckie, Francuskie i Angielskie korporacje. Przecież to o to chodziło. To samo czeka Polskę sami zobaczycie. Większość polskich przedsiębiorców ma kredyty i lisingi walutowe. Jeszcze z jedne tąpnięcie złotówki i mamy drugą Grecje. Zresztą jeśli Grecy mają zaciskać pasa coraz bardziej i bardziej to za chwile będzie tam wojna domowa. Ile można ludzi zmuszać do bezrobocia, głodowania itd? Ukraina, Grecja, Portugalia, Hiszpania to dopiero pierwsze oznaki kryzysu z 2008r to się dopiero rozwija. Jest taki film na youtube o końcu wzrostu gospodarczego na świecie. Wypowiadają się tam naukowcy. Według nich nie ma szans na kolejny wzrost gospodarczy jeśli nie dojdzie do wojny i wymiany paliw kopalnianych na tańsze źródło enrgi. 100% zgadzam się z nimi. Politycy wciąż mają nadzieje, że im się uda uratować Europę od haosu ale ekonomiści i ludzie nauki już wiedzą że bez w/w rzeczy się nie obejdzie. Ludzie pobrali za dużo kredytów i ich nie spłacają. Wszystko w temacie!

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika charis

to taj jakby ktoś z

to taj jakby ktoś z problemami finansowymi dostał "pomoc" od providenta Smile , "Lepiej mieć mało, lecz nabyte sprawiedliwie, niż obfitość nabytą niesprawiedliwie" - Księga Przysłów Salomona 16:8

"Błogosławieni, którzy strzegą prawa, W każdym czasie wykonują sprawiedliwość!" - księga psalmów 106:3 Biblia Warszawska
 
,

Skomentuj