Na świecie zostało już tylko sześć północnych białych nosorożców

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Rose Davies/CC BY-NC-ND 2.0

W rezerwacie w Kenii zmarł 34-letni biały nosorożec północny Suni. Był to jeden z dwóch ostatnich samców tego gatunku, zdolnych do zapłodnienia pięciu pozostałych przy życiu samic. Z tego powodu ów rzadki gatunek afrykańskich nosorożców znalazł się o jeden krok bliżej do wyginięcia.

 

Podczas gdy na afrykańskich równinach na południu Sahary swobodnie wędrują tysiące południowych białych nosorożców, na całym świecie pozostało tylko 6 przedstawicieli północnych białych nosorożców i wszystkie żyją w niewoli.

 

Nosorożec ten był jednym z ostatnich dwóch samców na świecie i pierwszym przedstawicielem tego rodzaju, który urodził się w niewoli. Zwierzę zostało znalezione martwe przez strażników. Zlokalizowano go 250 kilometrów na północ od Nairobi. Przyczyny jego śmierci nie jest jeszcze jasne. Wszystko wskazuje na to, że Suni zdechł z przyczyn naturalnych.

 

Nosorożec Suni urodził się w ogrodzie zoologicznym Dvůr Králové w Czechach. W 2009 roku, wraz z trzema innymi północnymi białymi nosorożcami, sprowadzono go do Kenii, gdzie zwierzęta te miały wziąć udział w programie naukowym, którego celem było rozmnożenie tego gatunku, aby spróbować zapobiec jego wyginięciu.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika didier

Natura, środowisko,

Natura, środowisko, przyroda.......to wszystko co mamy, to wszystko co najcenniejsze( i ludzkie życie, ale czy jesteśmy częścią natury ? chyba jako pasożyt).

Najlepiej to obrazuje np zdjęcie wielkich miast, gigantycznych budowli, wilkich lotniskowców czy samolotów.
Gdyby przyleciłą jakiś ,,kosmita" i miałbym mu powiedzieć, że to wszystko Szczesliwy powstało z ziemi....? jak miałbym go przekonać, że te kilkuset metrowe budynki, czy kilkusetmetrowe lotniskowce dała nam nautra.

Czyli idziesz w las, widzisz rzekę, łąkę, a tu bach, po upływie troche czasu powstaje wielka metropolia....z niczego.

No kur....czary....manna z nieba, rzucasz sieć i wyciagasz ryby. I to wszystko przepadnie jak tak dalej będziemy ,,się prowadzić" i zajeżdżać naszą łysą kobyłę o imieniu Earth.

Nasza nadzieja
https://www.youtube.com/watch?v=Tuqbony9RiE
Na walkę z rzeczywistością
http

Portret użytkownika alternatywny

Hah! Wiesz to co napisałeś

Hah! Wiesz to co napisałeś przybliża mnie do tez o tym że jesteśmy obcymi na tej planecie Biggrin
Może szukamy obcej cywilizacji, a tak na prawdę już dawno znaleźliśmy tu na ziemi, wszelkie formy życia, które nie są ludźmi, a my jesteśmy najeźdzcami z kosmosu, którzy czerpią co się da eksploatująć Ziemie by potem, po zdegradowaniu środowiska zmienić "dom" na np. Marsa Biggrin

Portret użytkownika Pantałyk

Gatunek ludzki w pocie czoła

Gatunek ludzki w pocie czoła pracuje na swoją zgubę. Materializm i hołdowanie frazesom "żyje się raz", prowadzi do wytworzenia totalnie egoistycznej postawy, którą tzw. kultura zaszczepia już od dziecka. To też oczywiście celowe działanie systemu, który traktuje nas tylko niczym bateryjki w odpowiednim układzie. Zainteresować, związać energię oraz siły i...wyeksploatować. Zużytą zaś jednostkę zastąpi kolejna, rządna wrażeń i chętna.
I tak toczy się to już od setek (żeby tylko) lat i końca nie widać. Ludzkość śpi, i trzymana mocną ręką "wyższych inżynierów", coraz bardziej przypomina bezwolne i ślepe maszyny.

Portret użytkownika SurvivorMan

Dokładnie... Tak zwany

Dokładnie... Tak zwany "cywilizowany człowiek" za pośrednictwiem pieniądza, już dawno przestał wykazywać cechy charakterystyczne ssaka i przepoczważył się w pasożyta... 
Oto definicja słowa PASOŻYT z biologicznego punktu widzenia: organizm zwierzęcy lub roślinny korzystający czasowo lub nieprzerwanie z zasobów wytworzonych przez inny organizm (żywiciela) i przez to doprowadzający do jego osłabienia lub śmierci.
Czyż nie pasuje to idealnie do człowieka "cywilizowanego" i jego niepohamowanego żerowania na Matce Ziemi?

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Skomentuj