"Sueddeutsche Zeitung": jeśli Polsce i Węgrom się nie podoba, mogą wyjść z Unii Europejskiej

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Niemcy i jej VI Rzesza, zwana dla niepoznaki Unią Europejską nie potrafi pogodzić się z możliwością utraty wpływów w Polsce i całej Europie Środkowo-Wschodniej, która może wejść w skład konkurencyjnej organizacji zwanej Trójmorzem. Stąd to ujadanie, które trwa od dawna i nie ma końca. Niemcy nie pozwolą na utratę swoich niemieckich landów i w najgorszym przypadku, jeśli zajdzie taka konieczność, mogą wywołać kolejną wojnę.

 

W niemieckich mediach znów słychać krytykę adresowaną do Polski i Węgier. Daniel Brössler pisze na łamach dziennika "Sueddeutsche Zeitung", że największym problemem dla Europy wcale nie jest brak rządu w Niemczech, śmierć ludzi w islamskich zamachach terrorystycznych czy napływ muzułmańskich imigrantów, lecz przyszłość UE - komentator sugeruje, że Polska i Węgry mogą wręcz przyczynić się do rozpadu Unii.

Według autora tego artykułu, polskie i węgierskie władze celowo wyolbrzymiają problem nielegalnej imigracji, aby uśpić czujność społeczeństwa i utrzymać się przy władzy. Tymczasem najazd muzułmanów, inwazja islamu na Europę jest celowo bagatelizowanym faktem. Europa Zachodnia chce narzucić innym krajom swoją wizję świata i grozi tym, którzy nie chcą się do niej dostosować.

 

Niemiecki dziennikarz twierdzi również, że państwa "w połowie praworządne" nie mogą należeć do UE, więc jeśli nam się nie podoba to możemy sobie po prostu odejść. Jednocześnie zaznaczył, że rozwój gospodarczy Polski i Węgier byłby niemożliwy bez udziału Unii Europejskiej. Pamiętajmy jednak jaką wizję świata mieli jej założyciele - trzej włoscy komuniści Altiero Spinelli, Ernesto Rossi i Eugenio Colorni ze swoim Manifestem z Ventotene zapoczątkowali powstanie Unii Europejskiej. Krótko mówiąc byli to zwolennicy powstania jednego superpaństwa europejskiego, które wchłonie poszczególne narody i odbierze im suwerenność i niepodległość. Tak się składa, że coraz częściej mówi się o przekształceniu UE w tzw. Stany Zjednoczone Europy, czy Europejską Unię Federalną. Martin Schulz, przewodniczący Socjaldemokratycznej Partii Niemiec chce, aby nowy twór powstał najpóźniej w 2025 roku. Polska pozostając w tej organizacji może po raz kolejny zniknąć z map świata. Czy tego właśnie chcemy?

Wiele mówi się o europejskiej solidarności, np. w kwestii przyjmowania uchodźców. Z drugiej strony tej solidarności wyraźnie brakuje, jeśli chodzi o projekt niemiecko-rosyjskego gazociągu Nord Stream 2, który ma omijać Polskę, co zagraża naszemu bezpieczeństwu energetycznemu. Jesteśmy traktowani przez Unię Europejską jak ludzie gorszej kategorii, gdyż jesteśmy zalewani produktami gorszej jakości, która posiada podobną lub nawet wyższą cenę niż w Europie Zachodniej - tak zwany rasizm żywnościowy.

 

Przypomnijmy, że z każdego unijnego euro przekazanego Polsce, Niemcy zyskują aż 86 centów. Co więcej, za każde unijne euro, które wpływa do państw Grupy Wyszehradzkiej, Niemcy zarabiają nawet 1,25 euro. Jak to możliwe? Gdy Polska otrzymuje unijne pieniądze, przeważająca większość tych środków wraca do Niemiec, ponieważ korzystamy z tamtejszych usług i towarów. Czyli mówiąc krótko nasz kraj otrzymuje unijne pieniądze i wydaje je głównie w Niemczech. Podsumowując - skąd ten ciągły jazgot i obawy o stan polskiej demokracji u naszego sąsiada? Gdy nie wiadomo o co chodzi, to znaczy, że chodzi o pieniądze.

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.7 (3 votes)




Komentarze

Portret użytkownika kuba8131

Niestety Unia Europejska

Niestety Unia Europejska idzie w stronę federalizmu takiego jaki chciał Altiero Spinelli, a nie tego co chcieli np. Robert Schuman, Konrad Adenauer czy Alcide De Gasperi.

,,Albo Europa będzie chrześcijańska albo nie będzie jej wcale" - Robert Schuman.

,,Europa albo będzie chrześcijańska albo nie będzie jej wcale" - Robert Schuman

Strony

Skomentuj