Strumień lawy z wulkanu Fagradalsfjall sforsował sztuczne tamy

Kategorie: 

Źródło: Elvar Ólafsson

Lawa z wulkanu Fagradalsfjall na Islandii sforsowała sztuczną tamę zbudowaną w pobliżu miejsca erupcji. Strumień dotarł do doliny prowadzącej do południowej obwodnicy. Obecnie lawa porusza się starym szlakiem turystycznym i zaczęła przelewać się do sąsiedniej doliny Nátthagi.

 

Islandzki wulkan Fagradalsfjall pozostawał uśpiony od 6000 lat, aż nagle, po serii rojów trzęsień ziemi, rozpoczęla się w nim erupcja szczelinowa, która trwa już od prawie 2 miesięcy. Nic nie wskazuje na to aby nowa aktywność miała ustać, wręcz przeciwnie, występują nowe pęknięcia i erupcje, które gromadzą gapiów oglądających ogniste fontanny i rzeki lawy. Małe wzniesienia topograficzne i nowe sztuczne tamy mogą zyskać tylko trochę cennego czasu, jednak w starciu z siłami natury, każde rozwiązanie jest zaledwie tymczasowe.

Erupcje w regionie południowo-zachodniej Islandii rozpoczęły się 19 marca po silnej aktywności sejsmicznej w tym regionie. Półwysep Reykjanes nie miał erupcji wulkanu od prawie 900 lat, a sam wulkan Fagradalsfjall uważa się za uśpiony od tysięcy lat. Ostatnie ciągłe erupcje zmieniły już lokalny krajobraz: płynąca lawa wypełniła górskie doliny. Niektórzy widzowie ujęci w materiale filmowym mieli szczęście być świadkami tego procesu.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Komentarze

Portret użytkownika dgfhnrft

od prawie dwóch lat mamy

od prawie dwóch lat mamy zwiekszona ilosc erupcji wulkanow, ale ilosc sie bardzo mocno wacha zatem nadal jest to moze nie bład statystyczny co w granicach normy. Ten rok może będzie wiekszy i przekroczymy 300% sreniej z 100 lat. To nadal bedzie tylko srednia z dluzszego okresu Wink

Natomiast jest to juz widoczne w statystykach.

Skomentuj