Strony internetowe Korei Północnej i Południowej zaatakowane przez hackerów

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com
Media informują, że władze Korei Południowej ogłosiły alarm w związku z atakiem hackerskim, do którego doszło we wtorek rano. W wyniku ataku nie działają strony internetowe kilku instytucji rządowych, kancelarii prezydenta Park Geun Hie i południowokoreańskich mediów.

 

Ministerstwo nauki powiedziało w oświadczeniu, że rząd potwierdza atak cybernetyczny dokonany przez niezidentyfikowanych hackerów, w wyniku którego zamknięto kilka stron, w tym również należące do prezydenckiego Blue House. Z czasem informowano również o kolejnych stronach, które przestawały działać. W przeszłości dochodziło do różnych cyberataków w tym kraju, jak na przykład w 2009 i 2011 roku. Głównym podejrzanym była wtedy Korea Północna.

 

The Guardian donosi jednak, że media Korei Północnej, w tym należące do Air Koryo i gazety Rodong Sinmun, również zostały zamknięte w wyniku ataku hackerów. Z informacji podawanych przez BBC wynika, że na zaatakowanych stronach Korei Południowej zostawiono wiadomość, w której wychwalano przywódcę Kim Dzong Una oraz informację, że za atakami stoi ruch Anonymous. Ruch ten jednak napisał na swoim oficjalnym profilu na Twitterze, że nie angażował się w te ataki.

 

Jeszcze w kwietniu Anonymous zaatakował północnokoreańskie komputery, kradnąc 15 tysięcy haseł w ramach operacji Wolna Korea (Operation Free Korea). W tym czasie grupa włamała się do intranetu, serwerów pocztowych i serwerów internetowych. Co ciekawe, obecny cyberatak na obie Koree miał miejsce we wtorek, w dzień 63. rocznicy rozpoczęcia wojny koreańskiej (lata 1950-1953).

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen




Komentarze

Portret użytkownika Zenek

teraz tylko czekać

teraz tylko czekać rozpatrzliwych "informacji" o "rakietach Kima wymierzonych w israel" i związanej z tą panika nawoływania w mediach by obalić jego syryjskiego sprzymierzeńca.
 
Normalnie deja vu.

Portret użytkownika Zenek

Tak to jest jak się "rządowo"

Tak to jest jak się "rządowo" przyzwala by na rynku informatycznym kilku monopolistów wypuszczało nafaszerwoane trojanami buble. Już się nawt w sterowniki czy biosy urządzeń wszywa trojany by tylko ześwirowani mogli sie bezproblemowo oddawać swojemu paranoidalnemu natręctwu zniszczenia całego świata.

Skomentuj