Stosowanie diety bezglutenowej może być zupełnie bez sensu

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Badanie opublikowane w czasopiśmie naukowym Gastroenterology udowodniło, że dieta bezglutenowa stosowana przez osoby, które nie chorują na celiakię, nie ma żadnego sensu. Spożywanie produktów spożywczych bez glutenu to jedynie zbędne obciążenie dla budżetu domowego, które nie przyniesie nam żadnych korzyści zdrowotnych.

 

Naukowcy z Uniwersytetu Sheffield w Anglii postanowili nieco ostudzić zapał osób, które uległy modzie na odżywianie się bez glutenu. Po sporządzeniu wniosków specjaliści informują wprost, że nie ma żadnych negatywnych skutków spożywania glutenu, jeśli nie chorujemy na celiakię, która jest dość rzadką chorobą – cierpi na nią jedna na stop osób.

 

Celiakia, inaczej nazywana chorobą trzewną, dotyczy trwałej glutenozależnej enteropatii jelita cienkiego. Choroba autoimmunologiczna o podłożu genetycznym powoduje nietolerancję glutenu – białka zapasowego, które znajduje się w różnego rodzaju zbożach, przede wszystkim w pszenicy, życie oraz jęczmieniu. Są to bardzo popularne składniki, które występują w większości makaronów, wypieków, płatków śniadaniowych czy po prostu w pieczywie.

 

Mąka pszenna to również często stosowany zagęszczacz do sosów, produktów mięsnych oraz deserów. Z tego powodu producenci żywności mają naprawdę duże pole do popisu, jeśli chodzi o tworzenie bezglutenowych alternatyw wszystkich produktów spożywczych.

W Stanach Zjednoczonych rynek produktów bezglutenowych osiągnął wartość 2,7 mld dolarów, co wydaje się ogromną wartością, gdy mamy jednocześnie informacje o tym, że na celiakię choruje jedna na sto osób. Dieta bezglutenowa stała się po prostu modna, co szybko wykorzystali producenci żywności.

 

Wiele ludzi decyduje się na przejście na dietę bezglutenową w nadziei na to, że pomoże ona im w odchudzaniu. Także ten pogląd obalili naukowcy – okazuje się wręcz, że jedzenie bezglutenowe może spowolnić proces spalania tkanki tłuszczowej. Dzieje się tak dlatego, że produkty bez glutenu są bardziej przetworzone, posiadają mniej błonnika i substancji odżywczych, a za to więcej tłuszczu oraz cukru.

 

Dodatkowe wnioski na temat stosowania diety bezglutenowej to wyraźnie wyższy koszt codziennych zakupów spożywczych. Badacze oszacowali, że ceny produktów bez glutenu są zwykle wyższe o 139% względem konwencjonalnych produktów.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika teżet

Mój ŚP profesor z czasów

Mój ŚP profesor z czasów studiów A. Kołczak (m.inn. szef katedry przetwórstwa mięsa AR Kraków) zwykł zadawać studentom 4 roku wydziału Technologii Żywności na pierwszym wykładzie co roku następujące pytanie; "co to jest gluten? proszę mi podac wzór chemiczny tego związku, a osoba która to zrobi bedzie miała z automatu zaliczone u mnie 2 najbliższe semestry." Szkopuł w tym, że czegoś takiego NIE MA.

Gdyby komuś chciało się wgłębić w temat, przejżeć literaturę fachową, opracowania naukowe to ostatecznie dojdzie do mniej więcej następującej konkluzji (łatwej zresztą do znalezienia również w internecie) "Gluten to wspólna nazwa białek występujących w ziarnach zbóż, takich jak pszenica i jej odmiany (np. orkisz, kamut , durum, płaskurka), żyto, pszenżyto oraz jęczmień"

I teraz pytania; 1. które konkretnie z tych białek występujących w zbożach jest szkodliwe dla zdrowia i w jaki sposób, 2. czy szkodliwe są wszystkie te białka czy może szkodliwość występuje przy połączeniu dwóch lub więcej 3. a może zależy to od proporcji, np; tyle procent jednego, tyle drugiego i tyle trzeciego. I wiecie co? Na ŻADNE z tych pytań nie znajdziecie w literaturze fachowej konkretnej odpowiedzi. Są tylko jakieś gdybania na podstawie chęci przepchniecia własnej teorii o szkodliwości mitycznego glutenu i zbudowania na tym kariery pseudo-naukowej

Dla wyznawców ideologii diety bezglutenowej, GLUTEN po prostu istnieje i .ujjj... A kasa leci do kogo trzeba. Podobnie jak do przepychaczy teorii o globalnym ociepleniu spowodowanym przez emisję CO2.

 

Portret użytkownika R

No co to naókofce nie wymyślą

No co to naókofce nie wymyślą. Tyle że w praktyce jest inaczej. Po odstawieniu glutenu skończyły się u mnie luźne kupy. Dotychczas rano ok godzinę do 2 po wstaniu trzeba było na cito do kibelka. Gdy miałem gdzieś jechać to na stoperanie  żeby mnie nie dopadło. Nie mam zdiagnozoeanej celiaki ale większej ilości glutenu nie toleruje. Najgorzej że piwa już nie piję. 

Skomentuj