Statek kosmiczny od Virgin Galactic wykonał pierwszy udany lot suborbitalny

Kategorie: 

Źródło: Virgin Galactic

Jesteśmy o krok bliżej od komercjalizacji turystycznych lotów kosmicznych. Firma Virgin Galactic powiadomiła, że jej statek kosmiczny VSS Unity odbył pierwszy udany testowy lot suborbitalny z dwoma pasażerami na pokładzie.

 

Maszyna wystartowała w czwartek z lotniska Mojave Air and Space Port, które znajduje się na pustyni Mojave w Kalifornii. Statek kosmiczny osiągnął pułap 13,7 km, po czym odłączył się od samolotu, a załoga uruchomiła silnik rakietowy. VSS Unity ruszył w przestrzeń kosmiczną i dotarł na wysokość 82 km.

 

Trzeba tu zaznaczyć, że dla Stanów Zjednoczonych, granica kosmosu znajduje się na wysokości 80 km. Reszta świata uznaje, że przestrzeń kosmiczna zaczyna się dopiero na wysokości 100 km. Tymczasem fizycy sami nie wiedzą, gdzie znajduje się ta granica i podają zakres 80-100 km.

Źródło: Virgin Galactic

Podczas tego historycznego dla Virgin Galactic lotu, na pokładzie statku kosmicznego przebywało dwóch pilotów – Mark Stucky i Frederick Sturckow. Agencja NASA umieściła w nim również cztery eksperymentalne urządzenia. Pilotom towarzyszył manekin, który odgrywał rolę pasażera.

 

Firma Virgin Galactic, tak jak obiecywała, przeprowadziła udany lot suborbitalny jeszcze w tym roku. Jej właściciel Richard Branson ma nadzieję, że pierwszy komercyjny lot turystyczny w kosmos odbędzie się już w marcu 2019 roku. Setki bogaczy, zainteresowanych taką formą rozrywki, wpłaciło już depozyt. Bilet lotniczy kosztuje 250 tysięcy dolarów, a statek kosmiczny będzie mógł zabrać maksymalnie sześciu pasażerów, więc każdy taki lot może przynieść firmie Virgin Galactic do 1,5 miliona dolarów zysku.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika sadsadasd

No dobra a co z wchodzeniem w

No dobra a co z wchodzeniem w atmosfere? Loty w kosmos zawsze były wyczynem ponieważ starty i powroty były bardzo nie bezpieczne. Tu mamy zwykły rakieto-samolot bez poszycia termicznego jaki znamy z promów kosmicznych. Lecąc w kosmos zaczynamy względem ziemi lecieć z prędkością blisko 10tyś. km/h. Jakaś chyba ściema te loty albo naprawdę mogę polecieć passatem z butlą z tlenem i silnikiem rakietowym i wrócić. pzdr

Portret użytkownika ziwk2

Tak to jest jak redaktor

Tak to jest jak redaktor pisze i nie ma pojęcia o czym Sad

 1 - granica kosmosu jest pojęciem umownym, bardziej prawnym niż fizycznym. nie jes to widoczna granica jak linia brzegowa, ponieważ parametry atmosfery zmieniają się w sposób ciągły (temperatura, gęstość, ciśnienie...).

Amerykańskie prawo ustanawia ją na 50 milach,

2 - 1,5 mln ale DOCHODU - od tej kwoty należy odjąć podatki, koszty sprzętu, paliwa, obsługi itd. Samego ZYSKU pozostaje zapewne ZERO lub nawet na tym etapie jest to strata. Zysk firma będzie miała, gdy to nie będą wycieczki dla bogaczy, tylko codzienne przewozy setek i tysięcy ludzi płacących niewielkie ceny biletów (Concorde NIGDY nie zarabiał, był utrzymywany przez pasażerów normalnych samolotów).

MIeszanie pojęć przychodu i zysku - to normalne w Polsce, gdzie brak podstaw ekonomii, ale jest za to tradycja zaglądania innym do portfela.

Portret użytkownika Px

"Tymczasem fizycy sami nie

"Tymczasem fizycy sami nie wiedzą, gdzie znajduje się ta granica i podają zakres 80-100 km."A podobno latali na księzyc i kontoluja sondy które opuściły układ słoneczny.Brawo Nałoukofce grunt to grać Wink

Portret użytkownika baca

firma virgin robi najlepsze

firma virgin robi najlepsze pojazdy i samoloty w klasie pokraczne...

tak jak nigdy nie uwierzę w sztuczne kolejki po nowe ifony,  tak nigdy nie uwierzę że ludzie bogaci kupują bilet drożej niż wartość tego pokrakosamolotu....

nawet słynące z głupoty szejki arabskie sobie kupują przecież na własność ferrari zamiast za tyle samo wypozyczać je u Riczarda Bransona który ma smykałkę do fikcyjnych interesów...

 

Portret użytkownika Maxxx

Gadajcie co chcecie ale

Gadajcie co chcecie ale widoki z takiej wysokości muszą być niezwykłe. Tak samo wrażenia. Może to nie jest jeszcze kosmos ale 80 km to i tak nie źle. Jak kogoś stać to czemu nie. 250 tys. to nie jest astronomiczna kwota więc biznes na pewno będzie się kręcił. A kasa pójdzie na badania i w końcu może powstaną statki które faktycznie znajdą się w kosmosie.

Podbój kosmosu jest jedyną możliwościa rozwoju. Wyobraźcie sobie ile zasobów czeka na wydobycie. Mars, Księżyc a nawet małe i większe asteroidy pełne rud metali. Gdyby udało się przechwycić taką asteroidę i otworzyć "kopalnię" to nie było by problemu z zasobami u nas. To odległa wizja ale trzeba postawić ten pierwszy krok.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika keri

Nie znajdą się w kosmosie

Nie znajdą się w kosmosie czyli ponad 100 km nad Ziemią. Pasażerom naganiacze będą wmawiać, że są w kosmosie, lecz linia Karmana nie zostanie przez nich przekroczona. Zostaną po prostu oskubani z forsy.

Podobnie satelity nie latają w kosmosie, tylko w wysokich warstwach atmosfery ziemskiej.

Skomentuj