Starożytni ludzie nauczyli się pływać po morzach ponad 450 tysięcy lat temu

Kategorie: 

Źródło: AI

Według naukowców z Uniwersytetu Patras w Grecji starożytni ludzie byli w stanie przepłynąć Morze Śródziemne 450 000 lat temu. Prace naukowców zostały opublikowane w czasopiśmie Quaternary International.

 

 

Wyspy Morza Egejskiego zamieszkiwali ludzie już ponad 450 tys. lat temu – najstarsze znalezione tam artefakty mają około 476 tys. lat. Wcześniej naukowcy uważali, że starożytni ludzie dotarli tam w epoce lodowcowej - z powodu zimnego klimatu poziom mórz spadł, a wyspy zostały połączone z lądem.

 

Naukowcy zrekonstruowali geografię regionu z tego okresu. Okazało się, że poprzednie rekonstrukcje były błędne. W najniższym punkcie poziom morza był wówczas o około 225 metrów niższy niż obecnie. Oznacza to, że niektóre wyspy nadal pozostawały odizolowane od kontynentu.

 

„To bezpośredni dowód na to, że przez 450 tysięcy lat starożytni ludzie mogli tworzyć łodzie i pływać po morzach. Ponieważ nie ma innych wyjaśnień, w jaki sposób starożytni ludzie dostali się na terytoria odizolowane przez morza ”- zauważyli naukowcy.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Janek

Oczywiście sama Ziemia, jako

Oczywiście sama Ziemia, jako planeta, pewnie rzeczywiście liczy sobie całe miliony, czy nawet miliardy lat istnienia?

Kolejne "dni stwarzania" naszego Wszechświata i życia na Ziemi opisane w Biblii, to przecież kolejne etapy, możliwe, że zupełnie różne odcinki czasu?

Każdy z tych dni mógł trwać bliżej nieokreśloną, dłuższą łub krótszą liczbę lat?
W Biblii czytamy, że dla Niego "tysiąc lat jest jak jeden dzień, i jeden dzień jest jak tysiąc lat"!
Z pewnością podobnie sprawy się mają z milionem łat, czy miliardem, z dowolnym odcinkiem czasu?

Ten który stworzył Wszystko, nasz Wszechświat i całe życie na Ziemi, przecież nie ograniczył sam Siebie do tego wymiaru?
Slynne "Niebo", do którego ludzie prą od wieków, do którego każdy "święty" człowiek chciałby się "w nagrodę" dostać, to przecież nie jest jakaś inna planeta, czy gwiazda w innej galaktyce?
To "Święte" miejsce, to z pewnością zupełnie inny wymiar, którego nawet naszym ograniczonym mózgiem nie potrafimy sobie wyobrazić? To z pewnością cudowne "miejsce", ale istniejące poza naszym fizycznym wymiarem, czasem i przestrzenią?

Ani czas, ani przestrzeń, ani materia naszego Wszechświata nie mogły przecież stać się "więzieniem" dla Tego który to wszystko stworzył, to przecież byłoby zupełnie nielogiczne?

Jeśli jednak chodzi o dokładny czas istnienia ludzkości na Ziemi, to wcale nie są to setki tysięcy, a tym bardziej miliony lat!

 Przecież zapisany w Ewangeliach bardzo dokładny rodowód syna Bożego Jezusa, jasno nam wskazuje czas stworzenia Adama?Około 4100 lat przed narodzinami Jezusa stworzony został na Ziemi pierwszy człowiek, ten nieposłuszny "syn Boży" Adam"!

Przecież ponad sześć tysięcy lat istnienia ludzkości to i tak całkiem niezły wynik?
Zwłaszcza patrząc na to, jak straszliwa degradacja następuje w naszych organizmach w ciągu ostatnich lat?

Ilość męskich plemników w nasieniu, zdolnych do zapłodnienia żeńskich jajeczek drastycznie i nieustannie spada? 
Kobiety, prawie na całym świecie (może oprócz kilku regionów) mają coraz większy problem żeby w ogóle zajść w ciążę, a zwłaszcza żeby ją donosić i urodzić żywe, a co najważniejsze ZDROWE dziecko?

W takim tempie wyniszczenia, tej niegdyś pięknej planety (przez wiadomych gadów), coraz większej degradacji, niewątpliwie celowego, systematycznego rujnowania naszych organizmów (przez tych zachłannych i nienasyconych, wiadomych) zwłaszcza naszych zdolności rozrodczych, to z całą pewnością za kolejny tysiąc lat nie byłoby już po nas śladu na Ziemi? Gdyby nie ta wspaniała obietnica Boga?

Osobiście mam bardzo głęboką nadzieję, że faktycznie już wkrótce, to wspaniałe i obiecane nam Królestwo Boże obejmie wreszcie władzę nad tą cudowną planetą, wytraci tych gadów którzy rujnują Ziemię i życie na niej, i przywróci doskonałe zdrowie ludzkości, i zwierzętom też, do pierwotnego stanu!
Wszystkie znaki na Ziemi i niebie o których mówił Pan Jezus, a dziejące się właśnie na naszych oczach (dokładnie opisane na tym zacnym portalu) przecież tę naszą chrześcijańską nadzieję umacniają!
 

słowian dobrej woli jest więcej -słowiański wiec , słowiański zew , słowiański duch , słowiańska krew !

Portret użytkownika Nomen - Omen

Żegluga po oceanach Świata

Żegluga po oceanach Świata bez technologii. Hawai'i – prawdopodobnie najbardziej odległy łańcuch wysp na Świecie – został odkryty setki lat temu przez polinezyjskich podróżników, którzy przebyli tą drogę w kajakach. Ci starożytni odkrywcy polegali wyłącznie na swojej wiedzy o gwiazdach, zachowaniu ptaków i wzorcach fal oceanicznych, aby znaleźć te niewielkie plamki lądu. Dziś współcześni potomkowie tych odkrywców okrążają oceany świata, używając tych samych technik znajdowania drogi.

"Sailing Across the World's Oceans with No Tech" - (VIDEO - YouTube)

https://m.youtube.com/watch?v=mk1gYmPjdyY

Portret użytkownika Nomen - Omen

STAROŻYTNE TECHNIKI NAWIGACJI

STAROŻYTNE TECHNIKI NAWIGACJI ŻEGLARSKIEJ - "ANCIENT SAILING NAVIGATION TECHNIQUES"

Trudno sobie wyobrazić nawigację po oceanie, a nawet po wybrzeżu bez korzyści płynących z technologii… aplikacji, satelitów do globalnego pozycjonowania, radia i innych zaawansowanych technologii komunikacyjnych, usług internetowych dotyczących pogody, prądów, Prądu Zatokowego i innych. Jest nie do pomyślenia, że udana nawigacja morska miała miejsce, zanim nawet zrozumieli znaczną część nauki, która stała za naturalnymi „narzędziami”, których używali. Jest to dla nas temat bardzo interesujący, więc pomyśleliśmy, że podzielimy się tym, czego dowiedzieliśmy się o niesamowitych żeglarzach przed nami.

https://catamaranguru.com/ancient-sailing-navigation-techniques/

===

Prymitywne Żeglowanie - Primitive Sailing

Google - Primitive Sailing

https://www.google.de/m?q=Primitive+Sailing&client=ms-opera-mobile&channel=new&espv=1

===

Portret użytkownika inzynier magister

obecna technologia nie ma

obecna technologia nie ma możliwości ustalenia wieku skał a stratyfikacja tzw. geologicznych warstw jest teorią naciąganą, delikatnie mówiąc !

…brak erozji między warstwami skał, które miałyby być oddzielone od siebie wieloma milionami lat; brak zanieczyszczeń między warstwami skał spowodowanymi biologiczną aktywności (robaki, korzenie, itd.); brak warstw gleby; skamieliny wielowarstwowe (takie, które przechodzą przez kilka warstw pionowo – nie mogły one stać pionowo przez eony lat i być równocześnie wolno zagrzebywane); grube warstwy „skał” związane bez skruszeń, wskazujące na to, że skała była w całości miękka i zagięta, a także wiele innych dowodów. Więcej na ten temat można znaleźć w książkach geologów Morris  i Austin.”

Jakich więc informacji udzielają radiometryczne daty sięgające milionów lat wstecz, jeśli nie dają prawdziwego wieku? Aby odpowiedzieć na to pytanie, koniczne jest poddanie dalszemu, dokładnemu badaniu eksperymentalnych wyników różnych technik datowania, interpretacji opartych na wynikach i założeń leżących pod tymi interpretacjami. Technika datowania izochronicznego było uważana za niezawodną, ponieważ podobno obejmowała założenia o warunkach początkowych i zamkniętych systemach. 

Geolog dr Andrew Snelling, który pracował nad datowaniem złóż uranu w Koongarra na Płn. Terytorium Australii, początkowo korzystał z metody Uran-Thor-Ołów (U-Th-Pb). Odkrył, że nawet próbki mocno nawodnionej gleby z tego obszaru, który zdecydowanie nie jest zamkniętym systemem, dają widocznie poprawne „izochronowe” linie, z „wiekiem” do 1.445 Ma. Takie „fałszywe izochorny” są tak powszechne, że doczekały się całej terminologii opisującej je, jak: apparent isochron, mantle isochron, pseudoisochron, secondary isochron, inherited isochron, erupted isochron, ixing line and mixing isochron („oczywisty izochron”, „pseudo izochron”, „pokrywający izochron”, „wtórny izochron”, „dziedziczny izochron”, „wybuchowy izochron”, „mieszana linia”, „mieszający izochron” to tłumaczenia dosłowne – przyp.tłum.). Zheng napisał:

„Niektóre podstawowe założenia konwencjonalnej metody izochronowej Rb-Sr [Rubin -Stront] muszą zostać zmodyfikowane, a obserwowane linie na pewno nie definiują wartościowych informacji o wieku geologicznego systemu, nawet jeśli poprawność wyników doświadczalnych jest otrzymywana wykreślaniem proporcji 87Sr/86Sr. Problem ten nie może być lekceważony, szczególnie w budowaniu liczbowej skali czasu. Podobne pytania mogą pojawić się również, gdy stosowane są metod izochronowych Sm-Nd [Samara-Neodym] oraz U-Pb [Uran-Ołów]”

Widać wyraźnie, że są inne czynniki niż tylko wiek odpowiedzialne za proste linie otrzymywane z proporcji izotopów grafitu. Ponownie, jedynym sposobem na poznanie tego czy izochron jest „dobry” jest porównanie tych wyników z tym, w co już się wierzy. Innym, popularnym ostatnio sposobem datowania jest technika konkordantowa Uran-Ołów. Skutecznie łączy ona dwie serie rozpadu Uran-Ołów w jednym diagramie. Wyniki znajdowane są na krzywej, która ma taki sam wiek zgodny z dwoma seriami Ołowiu i nazywana jest „konkordantą”. Niemniej jednak, wyniki jakie daje cyrkon (rodzaj minerału) generalnie leżą poza krzywą konkordantową – są nieskładne. Wymyślano liczne modele czy historie, aby wyjaśnić te dane 38  ale Takie doświadczenia w bajkopisaniu trudno uważać za obiektywną naukę, która dowodzi wieku Ziemi. Powtórzmy, te historie rozwijają się po to, aby uzgodnić wyniki z istniejącym już przekonaniem (wierzeniem) w system starego wieku. Andrew Snelling zasugerował, że posortowanie pierwiastków w płynnym płaszczu Ziemi mogłoby być znaczącym czynnikiem w wyjaśnieniu proporcji koncentracji izotopów, które są interpretowane jako wiek. Już w 1966 roku nominowany do Nagrody Noble Melvin Cook, profesor metalurgii na Uniwersytecie w Utah, wskazał na dowody tego, że na przykład proporcje izotopu Ołowiu, mogą przechodzić zmiany wskutek działania innych ważnych czynników nie związanych z radioaktywnym rozpadem.  Cook zauważył, że rudy z kopalni w Katanga mają duże ilości Ołowiu-208, izotopu stałego, lecz nie zawierały Toru-232 jako źródła Ołowiu-208. Tor ma długi okres połowicznego zaniku (bardzo wolno się rozpada) i nie jest go łatwo usunąć ze skały, zatem jeśli Ołów-208 pochodził z rozpadu Toru, to jakaś część Toru powinna tam ciągle jeszcze występować. Stężenie Ołowiu-206, -207 i -208 wskazują, że Ołów-208 pochodził z przemiany Ołowiu-206 na Ołów-207 i na Ołów – 208 wywołanej przechwyceniem neutronu. Gdy izotopowa gęstość została poprawiona o te przemiany, wyliczony wiek został zredukowany od 600 Ma do współczesności. Inne próbki rudy wydawały się okazywać podobne dowody. Cook rozpoznał to, że współczesne rozumienie fizyki nuklearnej nie wydaje się dopuszczać do takich przemian w normalnych warunkach, lecz przedstawia dowód na to, że to się stało, a nawet sugeruje, jak mogło do tego dojść.

Fizyk, dr Robert Gentry wskazał na to, że ilość Helu i Ołowiu w cyrkoniach wydobywanych z głębokich odwiertów nie są spójne z ewolucyjnym wiekiem 1.500 Ma obliczonym dla granitowych skał, w których są znajdowane.

Ilość ołowiu może byś zgodna z obliczeniami stosującymi współczesne tempo rozpadu, który trwał miliony lat, lecz w tym czasie zostałby on rozproszony z kryształów. Co więcej, ilość helu w cyrkoniach pochodzących z gorących skał jest również znacznie bardziej zgodna z młodym wiekiem Ziemi (Hel pochodzi z rozpadu radioaktywnych pierwiastków). Humphreys zasugerował, że mogło to stać się czasie Tygodnia Stwarzania i potopu. Wtedy efekty byłby taki, że wszystko byłoby starsze niż w rzeczywistości jest, gdy stosuje się współczesne tempa rozpadu do datowania. Cokolwiek spowodowało tak wysokie tempa rozpadu, mogło również być odpowiedzialne za przemiany izotopu ołowiu omawiane przez Cook’a (wyżej). Rozpadające się w zastałej skale radioaktywne pierwiastki wywodują kolorowe sferyczne strefy w otaczającej je krystalicznej strukturze. Na przykład, kruszynka radioaktywnego pierwiastka takiego jak Uran-238, pozostawi po sobie sferę wyblakniętego koloru, charakterystycznie różnego promieniowania jakie wysyła każdy pierwiastek pojawiający się w promieniotwórczym szeregu prowadzącym do Ołowiu-206 Przekrój oglądany pod mikroskopem wygląda jak kręgi zwane radioaktywnym halem. Dr Gentry bada od wielu lat to zjawisko i opublikował wyniki swoich badań w wiodącym naukowym żurnalu. Niektóre z pośrednich produktów rozpadu – takie jak izotopy Polonu – mają bardzo krótki czas połowicznego zaniku (szybko się rozpadają). Na przykład Polon -218 ma ten czas równy 3 min. Zadziwiające jest to, że kręgi utworzone przez rozpad polonu często znajdowane są wewnątrz kryształów, bez obecności halo pochodzącego z pierwotnego Uranu. Polon musiał się w jakiś sposób dostać do masy skalnej, zanim uległa zestaleniu, lecz nie mógł pochodzić z drobiny uranu znajdującej się w twardej skale, ponieważ byłoby tam również obecne halo pochodzące od Uranu. Albo polon został stworzony ( początkowy, nie pochodzący z Uranu), albo w przeszłości zachodziły gwałtowne zmiany w tempie rozpadu. Gentry podjął wszelkie wysiłki w celu poddania krytyce swoich prac Podejmowano wiele prób, ponieważ „sieroce halo” mówi o pewnych warunkach jakie panowały w przeszłości, zarówno w czasie stworzenia, jak i, być może, nawet w czasie potopu, które nie pasują do uniformitaryzmemu, który bazuje na radiometrycznych systemach datowania. Cokolwiek było odpowiedzialne za te halo, mogło być kluczem do zrozumienia datowania metodami radiometrycznymi” 

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Kwazar

autor irfy napisał :  "w

autor irfy napisał :  "w Europie zamieszkiwał nie Homo Sapiens, a Homo Erectus. Czyli stworzenie w stylu „już nie małpa" Otóż NIKT DZISIAJ naukowo NIE WIE jaki "erectus" w owym czasie zamieszkiwał w Europie ! Wiadomo jedynie, że coś się działo w Europie ale kto to był, jaka to była rasa, oraz o co w tym wszystkim chodzi ? Tego nie wiadomo.Reszta, to są tylko życzeniowe domniemania.

Portret użytkownika irfy

Mimo wszystko proponowałbym

Mimo wszystko proponowałbym powstrzymać się przed chwytliwymi wiadomościami typu „click-bait”. 450 tysięcy lat temu  w Europie zamieszkiwał nie Homo Sapiens, a Homo Erectus. Czyli stworzenie w stylu „już nie małpa, ale jeszcze nie współczesny człowiek”. Taki stwór mógł przy odrobinie szczęścia korzystać z pływających pniaków, ale „łodzi” to nie budował. I „naukowcy” powinni znakomicie o tym wiedzieć. Natomiast opatrzenie artykułu ilustracją czegoś, co wygląda jak 16-wieczny galeon z elementami „fantasy” jest po prostu… nietrafione.  

Portret użytkownika r.abin

Kon Tiki - też odpada. Żagla

Kon Tiki - też odpada. Żagla - nie mogli utkać. Może dorobić - liście palmowe? Owego czasu, Pn Afryka - mlekiem i miodem, płynęła i "płynąć na północ", można było tylko "na haju", lub "w ucieczce" (na czymkolwiek - np na snopkach papirusa) "Tonący - snopka się trzyma"

Skomentuj