Stany Zjednoczone wyznaczają Syrii kolejną czerwoną linię - Assad ma odejść do 1 sierpnia

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Beshr Abdulhadi/CC BY 2.0

Podczas 5-letniej wojny w Syrii nieraz przekonaliśmy się, że Stany Zjednoczone mają zwykle najwięcej do powiedzenia, ostrzegają, grożą i destabilizują kraj potajemnie finansując terrorystów i tzw. opozycję. Z kolei Rosja decyduje się raczej na konkretne działania, na które Zachód nigdy nie jest odpowiednio przygotowany. Prowadzi to do tego że USA zwyczajnie nie potrafią wygrać tego konfliktu, ale z jakiegoś powodu stawiają kolejne żądania.

 

Przypomnijmy że Baszar al-Assad już dawno temu miał odejść za tłumienie antyrządowych demontracji. Później domagano się jego odejścia za to że jacyś islamiści zaczęli stosować broń chemiczną. USA wyznaczyły już wiele czerwonych linii, groziły konsekwencjami, interwencją zbrojną, wkroczeniem do Damaszku i usunięciem syryjskiego prezydenta... ale jak dotąd żadnych gróźb jeszcze nie zrealizowano. Do dziś pozostały jedynie puste słowa.

 

Syria okazała się twardym orzechem do zgryzienia - widocznie zbyt twardym, skoro po wielu latach agresji Stanów Zjednoczonych, Izraela, Turcji, Arabii Saudyjskiej i Jordanii, syryjska armia i rząd wciąż mają się dobrze. Wydawało się to oczywiste że Rosja zastosuje tę samą strategię co Zachód i postanowi otwarcie pomóc swojemu sojusznikowi. Właśnie to pokrzyżowało wszystkie plany.

 

W zeszłym tygodniu Sekretarz Stanu John Kerry miał wyznaczyć kolejną czerwoną linię - do 1 sierpnia Assad ma odejść. Trzymając się wypowiedzi amerykańskiego dyplomaty, w ciągu kilku następnych miesięcy albo coś się wydarzy, albo... no właśnie co? John Kerry nie rozwinął zbytnio swojej wypowiedzi i nie wiemy co właściwie się stanie, jeśli Assad będzie prezydentem Syrii przez cały sierpień i kolejne miesiące.

 

Wiemy jednak, że Stany Zjednoczone nie pozwolą aby Aleppo "upadło", tzn. wpadło w ręce armii rządowej. Kerry wyraźnie powiedział że jeśli miasto to zostanie odbite, wojna wciąż będzie trwała. Innymi słowy - wygracie bitwę, ale nie wygracie wojny. Zdumiewające jest to że jakiś dyplomata grozi zupełnie obcemu państwu przeciąganiem wojny, a być może nawet użyciem siły. Widocznie Stany Zjednoczone są tak zajęte naprawianiem świata że uznały już Syrię jako własne podwórko.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Taki

Trzeba patrzec im na rece

Trzeba patrzec im na rece splamione Krwia tysiecy niewinnych LUDZI.Jak zwykle za plecami schowani Sa Zydzi ktorzy tylko czekaja zeby nas Polakow pacyfikowac,przeciez maja pozwolenie ustawa 1066 ??? A jest ich okolo 40.000 pracujacych w polskich urzedach.Dane Syryjskiego Polityka. Nie dac sie wciagnac w zadna Wojne ani Domowa,ani Miedzynarodowa !!! Zachod bedzie mial swoje Problemy juz niedlugo????????

Portret użytkownika ola

Polacy uważnie przypatrzcie

Polacy uważnie przypatrzcie się jak USA za chwilę potraktuje was, przecież już są na polskiej ziemi, a polacy cieszą się i są szczęśliwi ,że najwiękrzy agresor , terrorysta i morderca na Ziemi będzie ich rozwalał od środka........zastanówcie się............

Portret użytkownika Asfd55

Tylko wasale USA mogą czuć

Tylko wasale USA mogą czuć się bezpiecznie, kampania wojen i zastraszania świata trwa. I będzie to trwało tak długo dokąd ludzie w poszczególnych krajach nie pojmą że są manipulowani i specjalnie trzmani w biedzie i wojnie. A dobry wujek z Ameryki sprzedaje broń, ma otwarte rynki, on jest przecież dobry popiera nas. A ich niszczy. Konflikty, konflikty, konflikty - to podstawa amerykańskie polityki. Nie raz było tak że dawali broń dwom stroną, podsycali, judzili, że też ktoś im jeszcze wierzy...

Portret użytkownika U_P_Adlina

usmańce ośmieszają się przed

usmańce ośmieszają się przed całym światem!!!!.........Najpierw wybory w Syrii, które niewątpliwie wygra Assad, a potem wprowadzenie w życie demokratycznej decyzji narodu syryjskiego!!!!.......Wszystko w temacie!!!!.........Usmańskie ścierki mogą sobie co najwyżej wyrazić zaniepokojenie!!!!............A swoją drogą, ich bezczelność przekracza już wszelkie granice!!!!......Tak jakby nie zdawali sobie sprawy, że ludzie na świecie po takich ich wypowiedziach będą do nich w coraz większej opozycji !!!!........

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Anuradha

Bez obaw już im się nie uda!

Bez obaw już im się nie uda! Jestem tego tak pewna, jak tego, że oddycham. Zacznijcie wreszcie inaczej myśleć, przestańcie się bać! Ciemność nigdy nie zwycięży Światła, choć tak bardzo się stara. Nie zasilajcie ich swym zwątpieniem i lękiem. Pamiętajcie, że energia płyniie za uwagą. Co zasilacie to dostaniecie z powrotem. Wybór zawsze należy do Was!

Portret użytkownika XaX

Assad odejdzie i co, wmontują

Assad odejdzie i co, wmontują "umiarkowaną" opozycję któa później zaprosi isis? USA niech się odpierdoli od spraw w suwerennym państwie, każda ingerencja i wymuszenie obalenia niezależnie przez którą stronę to nie jest wyjście. Tylko assad rządzący silną ręką jest wstanie utemperować to muzułmańskie bydło. Jak nie odejdzie to co, wejdą z  wojskami i pomogą go obalić?

Strony

Skomentuj