Stany Zjednoczone wychodzą ze Światowej Organizacji Zdrowia!

Kategorie: 

Źródło: WHO

Stało się niewyobrażalne i Stany Zjednoczone Ameryki Północnej opuściły właśnie Światową Organizację Zdrowia zwaną angielskim skrótem WHO. Jest to jedna z agend ONZ, która w założeniu ma pomagać w zarządzaniu zdrowiem ludzkości, niestety zaczęła zarządzać produkowanymi przez nich paeanoicznymi pandemiami. 

 

Donald Trump zrobił to, co zapowiadał już kilka razy i zealizował swoją groźbę. Konsekwentnie oskarżał Chiny i WHO za wspólne ukrywanie prawdziwej skali epidemii z Wuhan i błędne decyzje oraz rekomendacje wydawane przez tą organizację, które doprowadziły w efekcie do ogromnej liczby zakażeń w Europie i USA.

 

Kilka tygodni wcześniej, prezydent Donald Trump zdecydował, że USA wstrzyma finansowanie WHO. Był to spory cios dla tej organizacji, bo Amerykanie wpłacali tam ponad pół miliarda dolarów rocznie. Dzisiejsza decyzja jest po prostu kontynuacją tego procesu. 

Warto zauważyć, że kraje europejskie świecie wierzą WHO i zebrały nawet ostatnio 7,5 mld euro dla WHO celem stworzenia szczepionki przeciw koronawirusowi. Być może to zaufanie do WHO prezentowane przez europejskich przywódców ma związek z tym, że organizacja ta jest jawnie oskarżana o komunistyczne konotacje. 

 

Być może to tłumaczy też tak gorliwe współdziałanie WHO z komunistycznymi Chinami. A skoro Unia Europejska jest owładnięta ideą wdrożenia komunizmu według Manifestu Spinellego z Ventotene, to ich ślepe poparcie dla WHO wydaje się zupełnie normalną konsekwencją. 

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

USA to państwo w stanie

USA to państwo w stanie permanentnego upadku.Nie oceniam czy to dobrze czy źle, że USA wyszły z WHO. Dla mnie cała polityka tego państwa to obraz MIOTANIA się ze skrajności w skrajność z pogruszkami,groźbami i sankcjami w tle dla reszty, jeszcze jako tako, trzeźwo myślącego świata.Jeśli zaś o nas chodzi i innych w UE to Niemcy się ich nie przypadkiem pozbyli. No i oczywiście jak nie gdzie indziej znowu, głupich znaleźli jak nie w Polsce ? Ich obecność i zarazem niestabilność jest dla Polski wysoce NIEBEZPIECZNA ! 

Portret użytkownika Lommo

Trump usiłuje zrzucić winę za

Trump usiłuje zrzucić winę za rozlezienie się zarazy w USA na nieudolność WHO. Przecież WHO alarmowało w styczniu że sytuacja w Wuhan robi się bardzo poważna. Minimum przeglądania mediów pozwalało przy minimum uwagi wyrobić sobie zdanie na temat Covida. Sam nie oglądam telewizji ( bo ani kanałów pisowskich , ani koderskich się nie da oglądać) , ale tylko z przejrzenia wiadomości z internetu widziałem że krematoria w Wuhan działają na maxa , że ludzi poblokowali, że wojsko blokuje w ogóle rejon. To było jasne że poziom choroba przekracza standardise procedury i przeroby służby zdrowia. Dodatkowo kraje mają dane wywiadowcze, Trump takie otrzymuje codziennie. Administracja amerykańska włącznie z prezydentem okazała się nieukami na dodatek bez wyobrażni. Przecież było oczywiste że Chiny i Wuhan to nie jakaś dżuma na odległym i nieskomunikowanym Madagaskarze, i że zaraz epidemia obejmie cały świat , w pierwszej kolejności miejsca gdzie Chińczycy mają  biznesy I gdzie przybywają  chińscy turyści.  Np. Hiszpania, Płn. Włochy, Anglia, Kalifornia, Nowy Jork. Przecież z góry można było przewidzieć że choroba dewastująca płuca będzie śmiertelnym zagrożeniem dla amerykańskiej biedoty typu mutanci tłuszczowo- cukrowi na beznadziejnym pożywieniu z marketów, przecież tegp typu utuczeni mutanci ledwo dyszą w stanie tzw. zdrowym po przejście 100 - 200 metrów piechotą. To widać nawet w Polsce.  Więc po "wypaleniu" przez wirusa choćby tylko połowy płuc u takiej osoby to trup jest na 100%. A może Trump uwierzył w bajki paba Jackowskiego że epidemia ograniczy się do Chin i w ogóle zniknie po 15 Marca.

Portret użytkownika S

Taaaa.... morderczy wirus.

Taaaa.... morderczy wirus. Olanie TV się chwali, też nie oglądam. Ale w necie to chyba tylko propagandowe strony przeglądasz. Wirus od pół roku nie dał rady wyjść poza błąd statystyczny. W USA zmarło 0,03% (trzy setne procenta) populacji. Na całym świecie ten morderczy wirus z trudem osiąga 0,06% zgonów. Natomiast w Chinach (przynajmniej z tego co wyciekło) sytuacja chyba jest rzeczywiście fatalna, absolutnie nieporównywalna z resztą świata. Dlatego też pojawiają sie głosy, że tam stało sie coś zupełnie innego niż Covidowa bajka dla reszty świata. Są filmy i zdjęcia ludzi umierających po prostu na ulicach, poszukaj sobie zdjęć tego słynnego szpitala, co zbudowali w 10 dni. Kraty w oknach, pokoje wyglądające jak cele więzienne, bloki szpitala pooddzielane kratami. To bardziej wygląda jak szpital dla szaleńców i to niebezpiecznych, a nie ludzi, którzy nawet oddychać nie mogą. Co tam się stało raczej się nie dowiemy, ale są głosy, że w Chinach był jakiś wyciek broni chemicznej. Natomiast nasz Covid to zwykłe pranie mózgów (bardzo udane zresztą), a w jakim celu to niestety możemy się wkrótce przekonać (jak już będzie za późno). W Polsce komunizm wrócił w ile? 2 miesiące? Na świecie wcale nie jest lepiej. Ludzie umysłowo cofnęli sie do jaskiń.

Portret użytkownika znawca

Prosta droga do autopromocji.

Prosta droga do autopromocji.

W nawiązaniu do tytułu (mego) wpisu to - nie zostaje nic innego jak napisać to jeszcze raz, że Stany Zjednoczone Ameryki Północnej - właśnie się promują. Jednak by lepiej zrozumieć podstawy dla decyzji USA o opuszczeniu WHO, należy zderzyć ze sobą trzy fakty :

A). USA wpłacają najwięcej na poczet utrzymania WHO, w należytej kondycji decyzyjnej i organizacyjnej.

B). WHO popełnia nie tylko stek absurdów, podczas omawiania skali zagrożenia koronawirusowego ale i też ogólnie, jak każda agenda ONZ, źle gospodaruje swoimi środkami finansowymi.

C). ONZ nie tylko nie przewodzi światem ale nawet nie jest w stanie wypełnić swojej podstawowej roli, w formie zaawansowanego forum dyskusyjnego, za to - dyskretnie karze na siebie płacić

W tak niesprzecznie ze sobą panujących warunkach, przy określaniu tego, czym jest śrosowisko działania ONZ i jej agendy WHO, decyzja USA nie wydaje się podejrzana, z politycznego punktu widzenia, a nawet jest ona trafna.

Jednakże działania USA są wpisane w jakąś strategię marketingową, bowiem przecież Amerykanie mogliby opuścić światową organizację, jakoś chociarzby trochę za chwilę, np. wtenczas gdyby u nich wskaźnik odzrowień w stosunku do chorych na Covid-19, wynosił powiedzmy - 2/3. To by był zdajsie, że bezpieczny poziom kontroli sytuacji wewnątrz krajowej.

A tak to Amerykanie, już się pożegnali z członkostwem w organizacji, co może sugerować, że administracja prezydenta Trump szykuje się na jakieś polityczne show, na tamtejszej scenie politycznej. Trwa tam największe siedlisko zakaźnej choroby, a to co jest potrzebne w demokracji do podbijania szybko słupków poparcia, to możliwość zorganizowania ludowi igrzysk i chleba. 

Teraz panuje do tego wyśmienita okazja aby to powyższe osiągnąć, a "super" rząd właśnie znajduje ku temu złoty środek - zamierza przeprowadzić sporego rozmiaru inżynierię społeczną, czyli promuje wyjście USA ze wspólnoty WHO, na tle walki z epidemią wirusową u siebie w kraju.

Jak widać, prezydent Donald Trump postanowił ostatecznie przyspieszyć, nieubłagalne nadejście tego wspomnianego procesu, który miałby za zadanie kreślić, nowy ład i porządek, w amerykańskiej przestrzeni publicznej, już po ustaniu wzrastającej fali zachorowań.

Tak właśnie wygląda polityka wewnętrzna, prowadzona przez silnych polityków. A więc, w odniesieniu do naszego krajowego podwórka politycznego, nosi ona nie tylko znamiona wszech nieomylności USA. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie - głosi przysłowie, a trafność porównań poważnego traktowania NATO przez USA w zestawieniu jej stosunku do WHO, wcale nie musi się okazać niedorzeczna.

I ponadto dosadnie to kończąc, co za szkoda, że nawet tak odważna amerykańska polityka, nie jest w stanie wyciągnąć nas swym rozmachem, z otchłani zamętu socjalistycznej EU.

Internet nie służy do inwigilacji, a jeśli to prawda, że nie da się tego osiągnąć, to wolę by był on dostępny tylko z urzędu, w środowisku pracy oraz w biznesie.

Strony

Skomentuj