Srebrzyste chmury na niebie nadal pozostają zagadką

Kategorie: 

Źródło: ZmianynaZiemi

Cudowny widok srebrzystych chmur na niebie przyciąga uwagę zarówno entuzjastów astronomii, jak i meteorologii. Te lśniące chmury, które pojawiają się na wysokości 70-95 km w mezosferze - najwyższej warstwie atmosfery Ziemi, pozostają tajemnicą dla naukowców. Odkryte po raz pierwszy w XIX wieku, nadal budzą wiele pytań dotyczących ich natury i pochodzenia.

 

Dawniej obłoki srebrzyste były widywane głównie w Arktyce, jednak w ostatnich latach można je zaobserwować niemal wszędzie, nie tylko zimą.

 

Jak tworzą się te błyszczące struktury? Srebrzyste chmury są efektem unikalnych warunków panujących w mezosferze. Na tej wysokości promienie słoneczne wciąż przenikają, ale już nie ogrzewają atmosfery. W rezultacie temperatura w mezosferze może spaść do -100 stopni Celsjusza. W takim środowisku metan, azot i tlen skraplają się, tworząc delikatne warstwy lśniących chmur.

Okres obserwacji srebrzystych chmur na północnej półkuli Ziemi zaczyna się pod koniec maja i trwa do sierpnia. Najlepszym momentem na ich obserwację jest zmierzch, kiedy Słońce schodzi 6-12 stopni poniżej horyzontu. Wtedy dolne, gęste warstwy atmosfery są pokryte cieniem Ziemi, a oświetlone są tylko jej rozrzedzone warstwy, w tym mezosfera. Rozproszone światło słoneczne w mezosferze tworzy delikatne blaski na tle nieba, które podkreślają srebrzyste chmury.

 

Naukowcy próbują zrozumieć wpływ zmian klimatu na srebrzyste chmury. Choć srebrzyste chmury mają różne kształty i rozmiary, naukowcy zaczynają się zastanawiać, czy zmiany klimatyczne mają wpływ na ich formowanie się. Jest to jedno z wielu świecących zjawisk w atmosferze, takich jak nocne świecące chmury na wysokości 80-85 km czy zorze polarne.

 

Srebrzyste chmury to fascynujące zjawisko na granicy kosmosu i atmosfery Ziemi, które wciąż jest przedmiotem badań naukowych. Obserwacja ich nie tylko dostarcza niezapomnianych wrażeń, ale także pozwala zgłębiać wiedzę na temat tajemniczych procesów zachodzących w atmosferze naszej planety.

Wzrost liczby obserwacji srebrzystych chmur na całym świecie może być związany z globalnymi zmianami klimatycznymi oraz rosnącym zanieczyszczeniem atmosfery. Naukowcy starają się zrozumieć, w jaki sposób zmiany te wpływają na powstawanie tych niezwykłych zjawisk.

 

Jedną z teorii dotyczących pierwszych obserwacji srebrzystych chmur jest związanie ich z wybuchem wulkanu Krakatoa w 1883 roku. W wyniku erupcji do atmosfery zostało wprowadzone ogromne ilości pyłu wulkanicznego, co mogło przyczynić się do powstania tych niezwykłych chmur.

 

Jakkolwiek tajemnicze, obłoki srebrzyste stają się coraz bardziej dostępne dla obserwacji na całym świecie. Niezaprzeczalnie są one fascynującym zjawiskiem, które może dostarczyć nam ważnych informacji na temat zmieniających się warunków atmosferycznych i ich wpływu na naszą planetę.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika srututu

no więc ekstremalnie

no więc ekstremalnie rozrzedzony azot i tlen w minus 100stC się skrapla.

Po co ja studiowałem fizykę. Zmarnowane lata. Wystarczy wejść tutaj, by doznać oświecenia.

A swoją drogą: jakim trzeba być dzbanem, by taki art opublikować?

Portret użytkownika OjciecDyrektor

Tak sobie wszyscy myślimy:

Tak sobie wszyscy myślimy: "dziwne, ciekawe czasy, pełne napięć i niepewności. Żyjemy w ciekawych czasach.
Ale jak cofniemy się w czasie, to każde pokolenie miało tak samo- wojny, powstania, biedę ... Tylko takiego bogactwa nigdy nie było jak jest jeszcze dziś no i rozwój technologiczny to już jest kosmos. ponad 20 lat temu dostaliśmy do ręki telefony komórkowe, które miały zasiąg tylko w dużych miastach, a teraz? Jak to reklamowała się chyba sieć Idea 20 lat temu ... "Pole? Pole to ja mam wszędzie"

Jak będzie przymusz, to chcę zastrzyk w pośladek. Zawsze będę szczerze odpowiadał, że mam szczepionkę w dupie.

Portret użytkownika kolo21

Ludziom nie przemówisz to

Ludziom nie przemówisz to rozsądku oni wiedzą i tak swoje co im TVPis zapoda rano w wiadomościach. Kazali sie szczepić to sie szczepili. Kazali dymać rowerkami to dymają. Kazali biegac i wdychać powietrze to biegają i filtrują. Każą jechać na front ukrainski to też pojadą taki to durny naród. Dlatego naród Slave od Niewolników był nim zawsze, usłużny i podańczy I zawsze był ruchany przez każdego od czasów króli Polskich. Zobacz żabojadów miękiszonów co w czołgach mają jeden bieg do przodu i trzy wsteczne. Jakie dymy urządzają jak się buntują. A polaczki  co robią? Nic tylko łby zwieszą jak konie i pomiędzy sobą sie źrą. Bo najstarsza Polska tradycja to jest kogoś podjebać zakablować i się schować. A jak ktoś wystaję przed szereg to zaraz go w łeb i do wora a wór do jęziora.

kolo21

Portret użytkownika axell69

Szanowny Ojcze i dyryktosze ,

Szanowny Ojcze i dyryktosze , zapętliłeś  się  z tymi  komórkami   i poległeś na  szydowskim  froncie  , jak większość  zabawiająca się  telefonami ,zamiast   ingerować , dzięki  telefonii komórkowej  , egzystować  zaczeło pospulstwo, i ty w swoim  komencie udowodniłeś sposób myślenia  większości Polachów . 

Twój koment jest  dobry , a nawet odważny bo  ukazujący prawdę  , dla mnie  na plus ale w  genezie przeszłości i tego co dzieje się  dzisiaj  jest na minus  , bo z jednej strony ujawnia   prawdziwe fakty a z  drugiej obnaża prawdę o tym jak  bardzo  daliście się zintegrować   technologią  

 

 główna zasada demokracji : zyski są prywatyzowane, ale koszty uspołecznione.

Portret użytkownika OjciecDyrektor

Wiesz co dziś stwierdziłem?

Wiesz co dziś stwierdziłem?
Że likwiduję stare i zakładam nowe konta na Pejsbuku. Prowadzę kilka fanpejdży, więc choćby do pracy fejsbuk jest mi potrzebny. Nie ma siły, trzeba do ludzi dotrzeć.
I wiesz co? Nie mam nawet jedengo znajomego, a tablica jest zaśmiecona reklamami i proponowanymi stronami !!!!
To jest tragedia i masakra i nie wiem co z tym zrobić. Chyba zacznę szybko spierdalać z tego oszołomstwa i kupię sobie Nokię 3310, żeby móc dzwonić.
 

Jak będzie przymusz, to chcę zastrzyk w pośladek. Zawsze będę szczerze odpowiadał, że mam szczepionkę w dupie.

Portret użytkownika Endymion

"Prowadzę kilka fanpejdży,

"Prowadzę kilka fanpejdży, więc choćby do pracy fejsbuk jest mi potrzebny.", dla pieniędzy masz konto na FB? Czyli ty tych Rezenek, Majdanów i reszty Cichodajek, co to żyje z FB?

Ja tam nigdy nie iałem i nie będę miał konta! Kiedyś SB prowadziło kartoteku ludzi, a teraz ludzie sami prowadzą sobie kartoteki, fakt, że to co innego, konto firmowe, a prywatne. Jeśli jesteś malarzem i chcesz sprzedać obrazy, to FB jest dobry do promocji firmy i produktu, tylko musisz mieć świadomość, że Twój obraz będzie wisiał w jakimś salonie dziuni, co to na swoim FB wkłada zdjęcia 7x dziennie, wraz z toalety, ja jakbym był artystą, to nie chciałbym sprzedać takiej osobie mojego dzieła.. aby zawiesiła sobie w toalecie i chwaliła się jak pod nim sra? Oczywiście, gdybym był developerem i budował mieszkania wielkości klatki dla psa, to FB jest idealnym kanałem do znalezienia kontrachentów. Pamiętaj, pieniądze, to nie wszystko!

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Portret użytkownika Arya

To, że nie masz konta na FB,

To, że nie masz konta na FB, nie oznacza, że FB Cię nie śledzi. Robi to choćby poprzez swój pixel. I nie, nie potrzeba być celebrytą, by zarabiać na FB. Powiem więcej, wiele firm, których nie ma dziś na FB (lub innych social mediach) prawdopodobnie w przyszłości upadnie. Dla mnie FB to po prostu narzędzie. Można się nim skaleczyć, tak samo jak można się skaleczyć nożem kuchennym. Ale można też użyć w korzystny dla siebie sposób. Niestety nie uda nam się uciec przed technologią. Dziś jeszcze stare nokie działają (sam mam nokie 1600), ale jak zwykłe karty SIM zostaną całkowicie  zastąpione eSIM, to chcąc używać telefonu, nie będziemy mieć wyboru. Owszem, można będzie próbować obyć się bez telefonu, ale możemy się wtedy sami skazać na ostracyzm lub po prostu może to być niemożliwe z jakiegoś powodu. 

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika Endymion

Moja nieżyjąca babcia miała

Moja nieżyjąca babcia miała sąsiadkę, żydówkę, która jej mówiła, że "byle jaki handelek, jest lepszy niż szpadelek". Mam kolegę, który ma firmę budującą strony/sklepy firm, za potężne pieniądze, tam liczy się oszukanie maszyny google, aby to dobrze wypozycjonować. Drugi kolega trudni się dodawaniem pozytywnych opinii na forach i FB, taki troll, ale nie polityczno światopoglądowy, ale zadaniowiec korporacyjny promujący markę za pieniądze.

Ludzkość już tak zdurniała, że nabiera się na takie sztuczki. Po co nam tysiące sprzedawców tego samego produktu w internecie? Niby konkurencja jest dobra dla konsumenta, a to tylko napędza branżę IT w wymyślaniu kolejnych sztuczek wykiwania algorytmu oraz konkurencji. Pozycjonowanie w google na pierwszej stronie w najdroższych słowach kluczowych, kosztuje majątek, który te firmy muszą odbić na kliencie. 

Co do FB, chyba wyraziłem się jasno, że strona firmowa jest przydatna, ale nie toleruję użytkowników prywatnych. Hasło: nie ma Cię na FB, czyli nie istniejesz; ja wolę nie istnieć!

Jestem tradycjonalistą i nie potrzebuję 100 firm produkujących buty, prześcigających się w reklamach i influencerach, a buty ruku nie wytrzymują, wolałbym kilka, ale takich, co to produkują dobrze i nie wydając pieniędzy na marketing mogą obniżyć ceny, a trzymać jakość. Niestety nikomu nie opłaca się tworzyć produktu wiecznego, bo na tym nie ma zysku w dłuższej perspektywie. Podobnie z modą, w tym roku różowy, w przyszłym niebieski, a w zeszłym zielony (przepraszam, kolory z "kapelusza", nie śledzę tych trendów), sukienka założona dwa razy, jest passe i jest zmieniana na inną.

Znam restaurację, która ma tylko stronę w internecie, ale przepyszne jedzenie i dobre ceny, ma pełne obłożenie od godziny 12. Inna, w lepszym punkcie,gorsze jedzenie, wyższe ceny, olbrzymi marketing na kontach społecznościowych, otwiera się o 16, bo do tej godziny pies z kulawą nogą tam nie zagląda.. lecą na marce i marketingu, a zakochany kondel różą w zębach na pierwszą randkę zabierze na kolację do "znanej i uznanej restauracji", a nie do tej, którą znają tylko okoliczni bywalcy (kancelarie prawne i notarialne z okolicy)

TO WSZYSTKO JEST SZTUCZNE

 

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Portret użytkownika Arya

Co do FB, chyba wyraziłem się

Co do FB, chyba wyraziłem się jasno, że strona firmowa jest przydatna, ale nie toleruję użytkowników prywatnych. Hasło: nie ma Cię na FB, czyli nie istniejesz; ja wolę nie istnieć!

Rozumiem. Znam jednak użytkowników prywatnych, dla których FB, to narzędzie pracy. Te osoby zarabiają w miesiąc więcej niż wiele osób w rok. A wiesz, co robią? Doradzają innym jak prowadzić fanpage.  

A poza tym ja pisałem o pixelu FB. Ale TikTok ma swój pixel a inne serwisy jakieś podobne technologie. Jeśli korzystasz z internetu, to nie da się przed tym całkowicie zabezpieczyć. Ciekawe czy na ZNZ jest pixel FB, jak myślisz Endymion? 

Niestety nikomu nie opłaca się tworzyć produktu wiecznego

I tak od czasu spisku żarówkowego. Mnie też się to nie podoba, ale nie jestem w stanie nic z tym zrobić. 

 

Znam restaurację, która ma tylko stronę w internecie, ale przepyszne jedzenie i dobre ceny, ma pełne obłożenie od godziny 12. Inna, w lepszym punkcie,gorsze jedzenie, wyższe ceny, olbrzymi marketing na kontach społecznościowych, otwiera się o 16, bo do tej godziny pies z kulawą nogą tam nie zagląda

Jak kiepska usługa/produkt, to marketing nie zawsze pomoże. A już zwłaszcza tyczy się to jedzenia. To tylko świadczy o poziomie inteligencji właścicieli tej drugiej restauracji....  

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika Endymion

"Te osoby zarabiają w miesiąc

"Te osoby zarabiają w miesiąc więcej niż wiele osób w rok. A wiesz, co robią? Doradzają innym jak prowadzić fanpage.  ", czyż to nie jest patologią dzisiejszych casów?  Zrobisz ankietę w podstwówce, to większość chce być youtuberami, influencerami i inną bezproduktywną swołoczą. Dasz takiemu migomat do ręki, to zrobi sobie skaryfikację na czole "LGBT". Tej dzieciarni nie można dać nawet piły łańcuchowej do ręki, bo sobie nogę utną, jak zamkną MCDonalda, to z głodu umrą, a jak nie będzie Starbuksa, to przestaną chodzić do galerii handlowych, bo z papierowym kubeczkiem ekologicznym nie polansują się, a zwłaszcza w górach. Ja Ciebie dobrze rozumiem, podobnie jak monetaryzację usług wirtualnych, do czego to jednak zmierza? Nie będzie cieśli, spawaczy, dekarzy itd. bo każdy będzie Barbie lub Kenem w wirtualnym Świecie dbający wyłącznie o swój wizerunek i monetaryzację z tego. Chociaż już SI w Chinach tworzy wirtualnych influencerów, którzy mają coraz większą rzeszę fanów. Zaraz TVP pójdzie po rozum do głowy, i zamiast zatrudniać przepłaconych kapryśnych cwelebrytów, zrobi Pytanie na Śniadanie z prowadzącymi, będącymi viralami. Taka cichodajka, nie znajdzie nigdzie pracy, nawet jak założy kanał na YT o uprawie marchewki, to wirtualny byt zrobi to ładniej, lepiej i fajniej.

Handel w necie przejmie Amazon oraz lokalne Allegro. Działalność wytwórcza zostanie przejęta przez korporacje. Ryneczki i stragany zostaną zlikwidowane, pozostanie ci być ajentem franczyznowym Żabki Nano, gdzie będziesz dokładał towar na półki, bo jeszcze tej technologii nie posiadają, jeszcze chwilę będziesz mógł zamiatać sklep, ale to zaraz zmieni się. Jeszcze teraz to jakoś wszystko kręci się, a w ciągu 5 lat pier.alnie, Polska bankrutem wystawionym na licytację. Na ulicach tłumy wygłodniałych zoombi, co to żyły z influencerki na FB, a nie potrafią nawet narabać drewna na opał.

Ten Świat kończy się, a Ty prubujesz silnie machać kończynami, aby utrzymać się na wierzchu tego szamba nie mając świadomości, że ponad nim jest szklany sufit i inny Świat, gdzie jak załapiesz się po znajomości, zostaniesz kelnerem.

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Strony

Skomentuj