Specjaliści przewidują globalną epidemię, medycyna jest bezsilna

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Zdaniem ekspertów, odporność bakterii na leki wzrasta z tak duża prędkością, że obecne antybiotyki tracą swoja zdolność przeciwdziałania niebezpiecznym drobnoustrojom. Sprawa jest tak poważna, że nawet w prestiżowym periodyku medycznym lancet wyrażono obawy o to, czy za kilka lat nie dojdzie do sytuacji, że każda operacja chirurgiczna będzie mogła skończyć się śmiercią.

 

Specjaliści twierdza, że odporność bakterii na leki wzrasta z wielka szybkością i wkrótce nawet najsilniejsze antybiotyki mogą szybko utracić zdolność do wpływania na groźne czynniki chorobotwórcze. Autorzy opublikowanego opracowania na ten temat uważają, że nawet najprostsze infekcje mogą osiągać duża skalę i istnieje ryzyko wystąpienia globalnej epidemii.

 

Zmienność mikroflory dostosowującej się do naszego arsenału medykamentów jest tak duża, że konieczna jest ciągła walka o nowe specyfiki. Mikroby często mutują i stają się odporne na nasze lekarstwa. Eksperci podkreślają, że współczesna medycyna jest w stanie podołać tej sytuacji, jednak, aby było to możliwe konieczne jest połączenie sił wiodących laboratoriów w celu opracowania nowych leków, które pozwolą walczyć ze zbliżającym się globalnym zagrożeniem.

 

Łatwy dostęp do antybiotyków a zwłaszcza ich nadużywanie działa przeciwko ludzkości. Specjaliści twierdza, ze trzeba zwiększyć kontrolę nad tymi środkami, ponieważ stosowane od dzieciństwa substancje przestają działać, a ludzkie organizmy przyzwyczajają się do nich. Bez działających antybiotyków ludzkość mogą czekać wielkie zmiany, a chirurgia stanie się ekstremalnie niebezpieczna.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: lecterro
Portret użytkownika lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Ractaros96

No właśnie: - łatwy dostęp do

No właśnie:
- łatwy dostęp do antybiotyków i ich nadużywanie - wina kapitalizmu, a co za tym idzie koncernów farmaceutycznych i ich propagandy że antybiotyki leczą wszystko
 
- ryzyko globalnej epidemii z powodu zbyt szybkich mutacji drobnoustrojów - koncerny raczej nie będą skłonne do ograniczania sprzedaży antybiotyków, chyba że rzeczywiście rządy krajów coś z tym zrobią
 
Jedynym sposobem na rozwiązanie tego problemu jest ograniczenie zapędów koncernów farmaceutycznych do bogacenia się i zmiana myślenia zwykłych ludzi, aby trzymali się z dala od antybiotyków tak długo jak to możliwe

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika smisnykolo

gdyby nie antybiotyki

gdyby nie antybiotyki mielibyśmy naturalną selekcję, słabe jednostki odpadają, czyli słabe geny odpadają, przekazywane są tylko dobre, a tak leczymy wszystkich nawet przeciw woli. Do tego dostajemy w pożywieniu, wodzie, z powietrza syf przed którym organizm musi się bronić, jest pewien punkt krytyczny kiedy w końcu idziemy do lekarza a wtedy robi się już tylko gorzej.

Portret użytkownika SurvivorMan

Prawda jest taka, że

Prawda jest taka, że owszem... Mikroby mutują i uodparniają się na leki, ale to się dzieje dzięki bezmyślności samych ludzi! Byle smark cieknący z nosa i już swołocz leci do apteki po reklamowane w TV medykamenty... Raz, drugi, trzeci... Dziesiąty... I mamy wirusa, który nauczył się przeciwstawiać lekowi! To też jest dowód (dla wierzących w mity i zabobony, zwane potocznie religią) na prawdziwość teorii ewolucji... Na naszych oczach możemy obserwować, jak przebiega ewolucja wirusów, które po każdej konfrontacji z antybiotykiem, uczą się jak przetrwać i stają się coraz bardziej odporne! Dostosowują się do panujących warunków... Czyli EWOLUUJĄ!!!

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Judyta

Witaj

Witaj SurvivorMan!
Przeczytaj, co na temat ewolucji mówi sam Bóg, ten sam, który nas stworzył, który jest w Eucharystii i który pragnie być w sercach wszystkich ludzi, czyli być przez nas kochany:
Darwin miał rację, gdy powiedział, że przodkiem człowieka jest człowiek pierwotny, z małą czaszką, z dużą twarzoczaszką, pochylony, podpierający się przednimi kończynami, owłosiony. Uczący się używać narzędzi, zaczynający wykształcać mowę.
            Gdzie w tym opisie darwinowskim jest miejsce na piękno Adama i Ewy? Na piękno ich spacerów z Bogiem i piękno ich rozmów z Bogiem? Gdzie tu jest nawet miejsce na przytoczony przez Biblię obraz rozmowy Ewy z Szatanem? Przecież ludzie pierwotni, wydający nieartykułowane dźwięki, nie porozumieliby się tak z Szatanem, nie zrozumieliby go, gdyby im tłumaczył, że poznają dobro i zło. Oni bardziej posługiwali się instynktem niż świadomym wyborem pomiędzy dobrem i złem.
            Więc gdzie jest miejsce na piękno Adama i Ewy? Jest. Było to piękno, była ta doskonałość zanim Ewa i Adam nie zostali skuszeni, zanim nie sprzeciwili się Bogu łamiąc Jego zakaz. Gdy to zrobili, w ich ciała weszła śmierć. Stało się to, co dzieje się czasem z plackiem lub stalową konstrukcją. Albo z pięknie ulepionym śniegowym bałwanem, gdy przygrzeje wiosenne słońce. Ich ciała skurczyły się, zapadły w sobie. Zmalały. Musiałem natychmiast interweniować. Jest to symbolicznie przedstawione w Biblii. Jest tam powiedziane, że aby nie byli nadzy, okryłem ich skórami zwierząt.
            Zresztą co oni zobaczyli, gdy powiedzieli, że są nadzy? Przecież nie zobaczyli piękna swoich nagich ciał. Gdyby zobaczyli piękno nagich ciał, gdyby byli pewni tego piękna, to nie kryliby się przed Bogiem ze wstydu. Oni zobaczyli brzydotę swoich ciał. Bo ich ciała zaczęły brzydnąć i kurczyć się. Zaczęły się rozpadać. Interweniowałem, bo przecież ich kochałem. Nie chciałem, aby przestali istnieć. To symboliczne zdanie o ubraniu pierwszych rodziców w skóry zwierząt oznaczało Moją interwencję w zepsute przez Szatana stworzenie. Interwencję, którą było natychmiastowe zainicjowanie ewolucji.
            Adam i Ewa zmaleli, zbrzydli, pochylili się, ich głowy przypominały teraz głowy małp, ich mowa musiała się z powrotem wykształcać, ich ręce od nowa musiały nabierać kształtów, by można było posługiwać się narzędziami.
            Śmierć, którą Szatan sprowadził na Ziemię, aby nie zniszczyć całego stworzenia, musiała zacząć się karmić śmiercią. Życie musiało pochłaniać inne życie, aby trwać i aby się rozwijać. To była szansa dla ludzkości, jedyna szansa. Teraz trzeba było powoli, w procesie ewolucji, naprawiać to, co zostało zniszczone. Człowiek bardzo powoli, z pokolenia na pokolenie, musiał przekształcać swe ciało, aż do takiego, jakie ma teraz. Już więcej się nie rozwiniecie. Teraz już doszliście do tego, jak was stworzyłem. Do tego, jak wyglądaliście będąc w Raju.

Portret użytkownika Pulsar

@Judyta HA HA HA HA,.....

@Judyta
HA HA HA HA,..... !!!
PADŁEM ze śmiechu !  ROFL

Quote:
Zresztą co oni zobaczyli, gdy powiedzieli, że są nadzy? Przecież nie zobaczyli piękna swoich nagich ciał. Gdyby zobaczyli piękno nagich ciał, gdyby byli pewni tego piękna, to nie kryliby się przed Bogiem ze wstydu. Oni zobaczyli brzydotę swoich ciał. Bo ich ciała zaczęły brzydnąć i kurczyć się. Zaczęły się rozpadać. (...) Adam i Ewa zmaleli, zbrzydli, pochylili się, ich głowy przypominały teraz głowy małp, ich mowa musiała się z powrotem wykształcać, ich ręce od nowa musiały nabierać kształtów, by można było posługiwać się narzędziami.

 
Gdzie to pisze w biblii ???!
 

Portret użytkownika Judyta

Drogi Pulsarze! Oczywiście,

Drogi Pulsarze!
Oczywiście, że nie ma tego w Biblii. Są tam jednak słowa: „Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: «Gdzie jesteś?» On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się».”
To, co teraz zacytowałeś, jest fragmentem prywatnych objawień, w którym to fragmencie Pan Jezus objaśnia właśnie powyższy tekst z Biblii. Wyjaśnienie to nie zaprzecza treści Biblii, ale rozszerza ją, uwzględniając aktualny stan wiedzy ludzkości. Nie było możliwe wcześniejsze zapisanie takich treści w Biblii, gdyż byłyby wtedy niezrozumiałe dla osób zapisujących Księgi.
Przykład tego, że prorok musi rozumieć treść, którą ma przekazać jest w Księdze Jeremiasza:
 
(Jeremiasz 18,1-6) „Słowo, które Pan oznajmił Jeremiaszowi: «Wstań i zejdź do domu garncarza; tam usłyszysz moje słowa». Zstąpiłem więc do domu garncarza, on zaś pracował właśnie przy kole. Jeżeli naczynie, które wyrabiał, uległo zniekształceniu, jak to się zdarza z gliną w ręku garncarza, wyrabiał z niego inne naczynie, jak tylko podobało się garncarzowi. Wtedy Pan skierował do mnie następujące słowo: «Czy nie mogę postąpić z wami, domu Izraela, jak ten garncarz? - wyrocznia Pana. Oto bowiem jak glina w ręku garncarza, tak jesteście wy, domu Izraela, w moim ręku.”
 
Bóg nie porzucił ludzi 2000 lat temu, cały czas przekazuje ludziom coraz to nowe informacje w miarę jak rozwija się wiedza, nauka i świadomość ludzi. Jednak nie są one sprzeczne z zapisami Biblii, a jedynie stanowią uzupełnienie o te treści, których wcześniej nie można byłoby zrozumieć.
Pozdrawiam.

Portret użytkownika Pulsar

@Judyta Apostoł Jan napisał w

@Judyta
Apostoł Jan napisał w swym pierwszym liście:
"Umiłowani, nie każdej natchnionej wypowiedzi wierzcie, lecz sprawdzajcie natchnione wypowiedzi, czy pochodzą od Boga, ponieważ wyszło na świat wielu fałszywych proroków."
Więc sprawdzam, że skoro Pismo Święte podaje, iż wszelkie objawienia i proroctwa z poręczenia Bożego miały zaniknąć, jak napisano:
"...Ale czy są dary prorokowania — zostaną usunięte, czy języki — ustaną, czy poznanie — będzie usunięte.  Mamy bowiem częściowe poznanie i po części prorokujemy, ale gdy nadejdzie to, co zupełne, wówczas to, co częściowe, zostanie usunięte." (1 List do Koryntian 14:8-10)
Czym zatem jest "to co zupełne" ?
"Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości,  aby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła." (2 List do Tymoteusza 3:16-17)
"Gdyż przede wszystkim to wiecie, że żadne proroctwo Pisma nie wypływa z jakiejś osobistej interpretacji. Albowiem proroctwo nigdy nie zostało przyniesione z woli człowieka, lecz ludzie mówili od Boga, uniesieni duchem świętym." (2 List Piotra 1:20-21)
Z powyższych wersetów wynika wniosek, iż "tym co zupełne" jest sama Biblia, - skompletowane Słowo Boże, które miało odtąd wyjaśniać wszelkie aspekty związane z wybawieniem. Tak więc objawienia i proroctwa miały ustanąć z chwilą skompletowania Biblii.
Zatem, pozostaje pytanie: Z czyjej poręki są obecne proroctwa i objawienia ?
I tu Pismo Święte przychodzi nam z pomocą:
"Jednakże natchniona wypowiedź wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach niektórzy odpadną od wiary, zwracając uwagę na zwodnicze natchnione wypowiedzi oraz nauki demonów,  przez obłudę ludzi, którzy mówią kłamstwa,..." (1 List do Tymoteusza 4:1-2)
"Nastanie bowiem czas, gdy nie zniosą zdrowej nauki, lecz zgodnie z własnymi pragnieniami nagromadzą sobie nauczycieli, by im łechtali uszy;  i odwrócą uszy od prawdy, a zwrócą się ku fałszywym opowieściom." (2 List do Tymoteusza 4:3-4) 
Z powyższych wersetów wyraźnie wynika, że ludzie w dzisiejszych czasach mają kłamliwie publikować objawienia i proroctwa, które niby pochodzą od Boga, a tak naprawdę są one podszeptami Szatana i jego demonów. Tym bardziej, jak można mieć "prywatne aktualne Objawienia" ? A przecież nawet apostoł Paweł napisał:
"Ale choćbyśmy nawet my albo choćby anioł z nieba oznajmił wam jako dobrą nowinę coś poza tym, co wam oznajmiliśmy jako dobrą nowinę, niech będzie przeklęty." (List do Galatów 1:8)
"I nic dziwnego, bo sam Szatan ciągle się przeobraża w anioła światła." (2 List do Koryntian 11:14)

Portret użytkownika Judyta

@Pulsar brak Ci logiki w

@Pulsar brak Ci logiki w wyciągniętym wniosku z pierwszych czterech podanych przez Ciebie cytatów. Czy nie widzisz absurdu w zaleceniu badania natchnionych wypowiedzi, czy pochodzą od Boga, jeżeli z góry zakłada się, że takich wypowiedzi być nie może?
Święty Paweł w przytoczonym cytacie:
"...Ale czy są dary prorokowania — zostaną usunięte, czy języki — ustaną, czy poznanie — będzie usunięte.  Mamy bowiem częściowe poznanie i po części prorokujemy, ale gdy nadejdzie to, co zupełne, wówczas to, co częściowe, zostanie usunięte." (1 List do Koryntian 14:8-10)
wyraźnie stwierdza niepełność proroctw i poznania, jego, oraz dotychczasowych objawień i oczekuje nadejścia tego, co zupełne.
Zupełną wiedzę ma tylko Bóg, który objawił się nam w Jezusie Chrystusie i na Jego przyjście czekał Święty Paweł, a także wszyscy pierwsi Chrześcijanie.
Na pychę zakrawa Twój wniosek:
"iż "tym co zupełne" jest sama Biblia, - skompletowane Słowo Boże, które miało odtąd wyjaśniać wszelkie aspekty związane z wybawieniem. Tak więc objawienia i proroctwa miały ustanąć z chwilą skompletowania Biblii."
Tak więc ludzie, którzy skompletowali Biblię i podają jedyną słuszną jej interpretację nie potrzebują już Boga, bo sami wszystko lepiej od niego wiedzą.
Tak samo rozumowali faryzeusze i gdy Bóg ośmielił się zakłócać im spokój, to nie wahali się przy skazywaniu Go na ukrzyżowanie.
Również protestanci, nie uznający świętych obcowania, zaprzeczają możliwości ingerencji Maryi i innych świętych w świecie doczesnym, a dopuszczają możliwość ingerencji złych duchów.  Nie mielibyśmy żadnych szans przetrwania, gdybyśmy byli poddani atakowi jedynie wrogich istot, zwłaszcza, że Bóg, nawet jak mu się udało wydostać z grobu, to i tak uciekł daleko do Nieba, pozostawiając nas samych!
Na szczęście tak nie jest, wbrew przedstawionym cytatom,wyrwanym z kontekstu, którymi dowodzisz tak pesymistyczną wizję świata. Bóg nie zostawił nas sierotami i ciągle przez tysiące proroków i mistyków, mniej lub bardziej znanych poucza ludzi i prowadzi do Siebie, czyli wychowuje w kierunku Miłości, aby mogli osiągnąć szczęście wieczne.
Jest obecny w Sakramentach dostępnych jeszcze w Kościele Katolickim, a także w każdym człowieku, którego spotykamy na naszej drodze.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci abyś już tu na Ziemi miał szczęście dostrzec Boga, który jest dostępny na wyciągnięcie ręki.
Maximus
 
 

Strony

Skomentuj