Spadające meteory są obserwowane na całym świecie

Kategorie: 

Smuga po meteorze z Valparaiso - Źródło: YouTube

W ciągu ostatnich dni na Ziemi doszło do dwóch obserwacji spadających meteorów, które jaśniały na niebie. Jeden przypadek miał miejsce w Australii a drugi w Chile.

 

Tajemnicza kula ognia pojawiła się na niebie nad południowym wschodem Australii 10 lipca tego roku. Wielu mieszkańców bardzo się przestraszyło widząc spadające z kosmosu fragmenty.

 

Obiekt widziało wielu świadków w tym piloci przelatujących tam akurat samolotów. Zgłaszali go też kontrolerzy lotów z lokalnych lotnisk, ponieważ zobaczyli obiekt na radarach. Według opisu świadków na niebie widać było ognistą kule, która ciągnęła za sobą długi ogon płonących szczątków.

Astronomowie twierdzą, że to, co widzieli Australijczycy było prawdopodobnie meteorem. Całe zjawisko trwało około dziesięć sekund. Jest też hipoteza, wedle której spadała nie skała z kosmosu, tylko fragmenty rakiety nośnej, którą wystrzelono z kosmodromu Bajkonur.

 

Podobny przypadek miał miejsce również dzień później w Chile. Spadający meteor 11 lipca widzieli mieszkańcy miasta Valparaiso. Fenomen spowodował ogólne zaniepokojenie wśród Chilijczyków.

Eksperci powiedzieli, że obiekt prawdopodobnie nie dotarł do powierzchni ziemi. Jednak jego wejście w atmosferę było na tyle spektakularne, że zostało dostrzeżone nawet w świetle dnia. Meteor zostawił tez za sobą długą smugę kondensacyjną.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Komentarze

Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów. STANISŁAW LEM

Portret użytkownika ojeju...

kilka miliardy lat temu

kilka miliardy lat temu admirałku nuie istniał jeszcze nawet pomysł stworzenia wrzechświata... Rozmumiem, że ta wiedzę, którą zaprezentowałeś wziąłeś ze swoje admiralskiej dupy, lub z książeczek szkolnych albo z wikipedii.
 Nie potrafisz swoim malutkim móżdżkiem ogarnąć tysiąca a szastasz miliardami. Jak debil... książkowy przykład debila...

Portret użytkownika ojeju...

raczej masz kilka milirdów

raczej masz kilka milirdów szarych komórek mniej ode mnie... i to własnie ogarniam po twoim poście...
Nauka kłamie a twój pozbawiony kilku miliardów komórek móżdżek nie jest w stanie tego przejrzeć...

Portret użytkownika Kostek

Na pierwszym i trzecim

Na pierwszym i trzecim zdjęciu to zwyczajne samoloty i smugi kondensacyjne podświetlone przez zachodzące słońce. To samo tyczy się pierwszego filmiku na którym widać najzwyklejszy samolot na wysokości przelotowej ze smugą kondensacyjną podświetloną przez słońce.
 
cyt: "Eksperci powiedzieli, że obiekt prawdopodobnie nie dotarł do powierzchni ziemi. Jednak jego wejście w atmosferę było na tyle spektakularne, że zostało dostrzeżone nawet w świetle dnia. Meteor zostawił tez za sobą długą smugę kondensacyjną."
 
Owszem, z całą pewnością ten obiekt dotarł na ziemię, a dokładniej na lotnisko gdzie wylądował Smile

Portret użytkownika pako1205

Doskonały przykład

Doskonały przykład dezinformatorze "Kostek",jak powinna wyglądać smuga kondensacyjna na pierwszym filmie i jak wyglądają chemiczne smugi "chemtrail" na fotkach,godzinami wiszące i rozrastające się w sztuczne,zawierające toksyczne chemikalia,związki metali,chmury.Dołączam informacyjnie widok oprysków,dziś,nad Bałtykiem.

Strony

Skomentuj