Sonda Rosetta uchwyciła zorze polarną na komecie

Kategorie: 

Źródło: NASA

Spektrograf zamontowany na sondzie kosmicznej Rosetta ujawnił wyjątkową poświatę ultrafioletową wokół komety 67P / Churyumov - Gerasimenko. Naukowcy uważają, że po raz pierwszy w historii zdołali zaobserwować zorzę polarną w okolicy komety. Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie Nature Astronomy.


Automatyczna stacja międzyplanetarna Rosetta należąca do Europejskiej Agencji Kosmicznej została zaprojektowana do badania komety 67P / Churyumov - Gerasimenko. Naukowcy z Southwest Research Institute (SwRI) w Stanach Zjednoczonych, którzy analizują dane ze spektrografu ultrafioletowego ALICE, odkryli niezwykłe emisje zorzy polarnej, które wykraczały poza widmo światła widzialego.


Na Ziemi zorze polarne powstają wówczas, gdy naładowane cząstki słoneczne zmierzają w stronę biegunów przez pole magnetyczne naszej planety. Tam zderzają się z atomami i cząsteczkami w ziemskiej atmosferze, tworząc wielobarwne, mieniące się kurtyny na niebie. Wokół komety, poświata jest wytwarzana przez naładowane cząsteczki wiatru słonecznego, które oddziałują z gazem otaczającym jądro komety, składające się z pyłu i lodu.


NASA


Specjalny czujnik jonów i elektronów (IES) spektrografu Rosetta umożliwił wykrycie tego niezwykłego zjawiska. Początkowo, badacze sądzili, że to co widzą jest procesem spowodowanym interakcją fotonów z gazem z komety. W trakcie szczegółowych analiz odkryli jednak, że promieniowanie ultrafioletowe to zorza polarna wywołana elektronami wiatru słonecznego, które rozszczepiają wodę i inne cząsteczki.


Ponieważ natrafienie na istnienie zorzy na komecie, która nie emituje pola magnetycznego jest dość niespodziewanym znaleziskiem, naukowcy zbudowali fizyczny model zjawiska, uwzględniając dane uzyskane przez inne urządzenia. Naukowcy nadal analizują dane z Rosetty, która zakończyła swoją misję w 2016 roku, i mają nadzieję na nowe odkrycia tego typu.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Skomentuj