Smarfony powodują drastyczną zmianę zachowań społeczeństwa

Kategorie: 

Źródło: sxc.hu

Kiedyś ludzie spotykali się w celu prowadzenia rozmów z przyjaciółmi. Teraz, gdy tylko grupa ludzi znajdzie się w jakimś miejscu wszyscy wyciągają smartfony i zaczynają klikać. Co z tego, że sieci społecznościowe odwiedzane często z takich mikrokomputerów powodują wzrost ilości znajomych skoro potem cześć z nich po prostu siedzi z nosem w telefonie.

 

Tematem zmian społecznych zachowań w związku z rozwojem technologii zajęli się naukowcy z University of Michigan. Przez kilka miesięcy obserwowali studentów w kawiarniach na terenie kampusu i zwrócili uwagę na częstotliwość, z jaką korzystają oni ze swoich telefonów komórkowych.

 

Okazało się, że przez około jedną czwartą czasu spędzanego w takich miejscach ściskają w ręku komórkę.  Jeśli jedna z sąsiadujących osób wyciągała telefon, spontanicznie robiła to też reszta i zastosowanie telefonów rosło wtedy w tej kawiarni nawet o 40 procent.

 

Przyczyny tego zjawiska są dość proste. Gdy sąsiad sprawdza pocztę, inni czują się wykluczeni z kręgu przyjaciół i natychmiast mają chęć "zaangażować się" z powrotem przy użyciu tej samej technologii.

 

Nie ma to jednak zastosowania do osób tak zwanej „starej daty”, czyli tych, którzy pamiętają czas, gdy nie było nie tylko smartfonów, ale również Internetu. Według obserwacji uczonych tacy ludzie są odporni na tego typu schematyczne zachowania. Kiedyś jednak ich zabraknie, powstaje zatem pytanie, czy ludzie pozostaną będą umieli ze sobą rozmawiać bez facebooków i smartfonów?

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Gość

Wydaje mi się, że nie ma

Wydaje mi się, że nie ma znaczenia jak rozmzwiamy (w sensie co jest medium komunikacji). O wiele ważniejsze jest to, o czym. (Oczywiście i tak podstawą jest przyjęcie, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem).

Portret użytkownika 2be3

Jak kiedyś ktoś szedł na

Jak kiedyś ktoś szedł na pocztę ze słuchawkami w uszach i książką pod pachą to było ok, ale jak teraz ma te wszystkie rzeczy w jednym urządzeniu to wam nie pauje. Jeśli jedna rzecz zastępuje wiele to nie dziwne, że się z ni ą spędza dużo czasu. Zgadzam się że paradoksalnie to co miało poprawić kontakt między ludźmy niweluje go. Ludzie przestali szanować swój czas, ale to nie jest powód aby użytlowników tego typu urządzeń obrażać. Ja też pamiętam czasy kiedy zatelefonować chodziło sie do sąsiada a jednak jestem na bierząco z tym co się dzieje dookoła. Mózg trzeba ćwiczyć.

Portret użytkownika piotrcrass

Smartfon zagrożeniem dla

Smartfon zagrożeniem dla kręgosłupa
Lekarze ostrzegają, że nieustannie rośnie liczba osób, które cierpią na tak zwany syndrom "text neck". Jest to wada odcinka szyjnego kręgosłupa powstająca na wskutek częstego i długotrwałego posługiwania się smartfonami czy tabletami, w tym również na wskutek pisania SMS-ów.
Przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, że posługując się tymi urządzeniami mamy nienaturalnie pochyloną głowę.
Najczęściej mięśnie szybko się przyzwyczajają do wymuszonej pozycji odcinka szyjnego, co przy jego wyprostowywaniu może okazać się bolesne nie tylko dla niego, ale także dla głowy i ramion.
Długotrwałe utrzymywanie tej specyficznej pozycji może prowadzić do przeciążenia oraz rozwoju zwyrodnienia szyi. Będzie objawiać się sztywnością karku, bólem, a w przyszłości skutkować nawet drętwieniem rąk.  Żeby uniknąć tych dolegliwości wystarczy raz na jakiś czas podnieść głowę.
Dobrym pomysłem jest również trzymanie urządzenia nieco wyżej, ponieważ umożliwia to zachowanie prawidłowej postawy.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Nie każdy sobie uświadamia,

Nie każdy sobie uświadamia, że telefon komórkowy oraz internet nie powstał dla nas, by ułatwić życie. Wystarczy się trzeźwo rozejrzeć dookoła. Te gadżety powstały w dobie globalizmu, by wzmocnić percepcje człowieka na konieczny dla rozwoju globalizmu napływ informacji i przyspieszenie zarówno procesu światowej produkcji, jak i konsumpcji..("hej Baśka, nowy gatunek podpasek w promocji w Tesco promują lec i kup...!")
Oczywiście nie tylko... Atrakcyjność tych produktów polega równiez na tym, że posiadamy konstrukcje biologiczną- zwierzęcą i jak widac po kotach, psach i wszelakim zwierzu istotami lubiacymi sie nie tylko bawić, ale i ciekawskimi...być...
 Te "lsniące" atrakcyjnością gadżety porywają wielości ludzkie niczym szklane paciorki Jamesa Cook'a dla Aborygenów...
A więc dla tych gówienek całe rzesze nierobów, wagarowiczów i dziwek zaopatruje sie w te zabaweczki... dla zabicia nudy... Nnoo nie tylko... są gry... nowe "opcje" zachwycające głupawą gawiedź, jak również niesamowite dzwonki, melodyjki i pomysłowe tapety na ekran. Ze zdumieniem niekiedy przysłuchuję się zaafscynowanym dyskusjom na te tematy, czyli o co chodzi? Chodzi o wpływy gotówki na konta telofonograficznych korporacji.
I nie tylko... Chodzi o kontrole nad oznaczonym ipami i dupami społeczenstwem...
Tak, że owe zdobycze mają uniwersalne zalety... dla korporacji i dla władzy...i sprowadzeniu ludzkiej świadomości swego umysłowego IP do parteru ciała, czyli do dupy.....
 Hej biznessmenie!!... do Ciebie mówię!!... To, że łatwiej zawierasz kontaktyy biznesowe nie oznacza, że z tego będziesz miał więcej kasy... Będziesz musiał dzieki telefonowi po prostu wydać z siebie wiecej energi... ponad naturalną percepcję swego organizmu...i ponieść horendalne koszty dla satysfakcji Telofoni komórkowej!
Nawet nie przypuszczasz jak szybko sie wypalisz w tej pracy...
Internet to juz zupoełnie inna bajka... To narzędzie zarówno informacji, jak i skutecznie pałującej umysły społeczenstwa... dezinformacji.
 To narzedzie zarówno pouczające... jak i demoralizujące...
Narzędzie do odebrania co ludzkie i zastąpienie tym co zwierzece.
 I tego się trzymajmy... lub nie...
Wrócmy do Plemiennej Wspólnoty i jej wewnetrznego prawa i moralności.. z telefonem ponadzmysłowej komunikacji...

Portret użytkownika solan

Masz problem z

Masz problem z kobietami/seksem czy całkowicie poddałeś się naporowi reklamy w TV?
Twoje odniesienie się do podpasek jest na poziomie Cześka, który przyjechał ze wsi do miasta i zobaczył, że kobiety nie noszą polarów i kąpią się częściej niż na jego wsi. 

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

solan napisał: Masz problem z

solan wrote:

Masz problem z kobietami/seksem czy całkowicie poddałeś się naporowi reklamy w TV?
Twoje odniesienie się do podpasek jest na poziomie Cześka, który przyjechał ze wsi do miasta i zobaczył, że kobiety nie noszą polarów i kąpią się częściej niż na jego wsi. 

 A kto to jest Czesiek...? Nie będziesz zazdrosny, gdy ci go poderwę??

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

... problem z kobietami?

... problem z kobietami? Każdy normalny facet ma z nimi problemy...Kochający inaczej nie ma...Chciałbyś o tym porozmawiać?
A z podpaskami tak mi sie jakoś skojarzyło, bo jem  gorąca przekąskę i akurat pojawiła mi sie smakowita reklama tego produktu na monitorze TV  polewana ciecza koloru jakiegoś... ( nie wiem ... nie rozrózniam kolorów...).. więc odsunąłem posiłek i tak napisałem... empatycznie cię pozdrawiam...
( może wpadłbyś do mnie na kawkę... Oh... ty mójjj bohaterze...)

Portret użytkownika solan

Rozbroiła mnie Twoja szczera

Rozbroiła mnie Twoja szczera odpowiedź. Więc chowam broń.
Prawdziwe kobiety lubią gentelmanów (nie znam ani jednej, która nie lubiłaby Waszych szarmanckich zachowań, które są niestety na wymarciu...) i nie znoszą tych prostackich, okołotoaletowych dowcipów.
A jestem kobietą. Pozdrawiam Cię również. Życzę mniej TV i więcej
sukcesów w krainie damsko-męskiej Smile Książka "Mowa ciała" A.B. Pease może być pomocna.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

        ... Kłamałem... Nie

 
 
 
 
... Kłamałem... Nie oglądam telewizji i nie mam telewizora...
Sukcesów solan mi nie brakuje... i ... jestem dźentelmenem...
Mowę ciała... prawie napisałem tę książkę... i życzenia noworocznych nie- feralnych zdarzeń w tym feralnym roku 2013..
 To jak z tą kawką? chcesz o tym porozmawiać...? ROFL
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Strony

Skomentuj