Słynne afrykańskie Wodospady Wiktorii niemal wyschły na skutek suszy

Kategorie: 

Źródło: Instagram

Na granicy Zimbabwe i Zambii znajdują się niezwykłe wodospady nazwane przez ich odkrywcę, Davida Livingstone'a, wodospadami Wiktorii. Susza w Afryce jest w tym roku jednak tak dotkliwa, że ten monumentalny cud natury niemal wysechł.

 

Światowej sławy wodospady Wiktorii, położone są nad rzeką Zambezi w Południowej Afryce. Na skutek suszy te imponujące wodospady zamieniły się w mizerny strumień. Istnieją obawy, że jeśli będzie tak dalej, któregoś dnia może całkowicie wyschnąć, o ile nie zostaną podjęte pilne działania.

 

Poziom wody w wodospadach graniczących z Zambią i Zimbabwe spadł do najniższego poziomu od 25 lat. Przepływ wodospadów Wiktorii spadł średnio o 50%, co wpływa na lokalne gospodarstwa i liczbę turystów.

 

Zazwyczaj poziom wody w tych wodospadach spada okresowo w porze suchej występującej od maja do listopada. Jednak według lokalnych władz, w tym roku nastąpił bezprecedensowy spadek tego poziomu wody, a oczekiwane deszcze jeszcze nie nadeszły.

Szacuje się, że z powodu suszy aż dwa miliony ludzi w Zambii głoduje i potrzebuje pomocy żywnościowej. Kraj bez dostępu do morza jest silnie uzależniony od energii wodnej i drastycznie zmniejszyła się też ilość wytwarzanej energii elektrycznej. 

 

Przerwy w dostawach prądu występują już w Zambii i Zimbabwe niemal codziennie. Mocno odczuwa to miejscowy przemysł wydobywczy. Na skutek suszy w Zambii, skorygowano wzrost PKB tego kraju z 4% do 2%. 

 

Wodospady Wiktorii są największymi strukturami tego typu na świecie. Ich całkowita szerokość to aż 1708 metrów a wysokość to 108 metrów. Zostały nazwany na cześć brytyjskiej królowej Wiktorii przez szkockiego odkrywcę Davida Livingstona, który jest uważany za pierwszego Europejczyka, który je zobaczył, co miało miejsce w 1855 roku. Wcześniej wodospady były znane pod nazwą Mosi-oa-Tunya, co w języku lokalnego plemienia Kololo oznacza Mgła, która grzmi.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika ytjreartrjykiulo

na skutek hot particli które

na skutek hot particli które dostały sie do gleby wraz z deszczami - podgrzały ją i wyparowały wraz z wodą - dzieje się to aktualnie na całej ziemi - to samo tyczy się zimy - już nigdy prawdziwych zim nie będzie - i nie jest to żadne wymyślone przebiegunowanie ani spaliny ani co2 ani węgiel itp. bzdury - to jest nieodwracalne i nie przemijalne skażenie toksyczne po stopionych reaktorach - po odpadach atomowych wywalanych do mórz i oceanów - jesteście zwykłymi zmanipulowanymi durniami lub celowymi dezinformatorami którzy zapłacą za to kłamstwo najwyższą cenę (I DOBRZE WAM TAK - to jest do opłaconych kłamców i troli).

Portret użytkownika anja

Do @devoratusa. Naród, który

Do @devoratusa. Naród, który wtedy wybrał Bóg, naprawdę był wyjątkowy, na tle tych wszystkich, ówczesnych narodów.
Inne już nie znały prawdziwego Boga, i nie chciały znać, czciły sobie wiele dziwnych bóstw, składały ofiary z ludzi (nawet z własnym dzieci), a najbardziej ohydne rytuały i zboczone orgie były normą.

Bóg wybrał sobie ludzi szczerych, skromnych i szlachetnych. Potomków Henocha, Sema i Abrahama, prostolinijnych, gotowych zawsze żyć według Bożych praw i zasad. Wówczas, tylko ten Naród znał Stwórcę ludzi, zwierząt, roślin, i całego Wszechświata, i tylko pośród takich mógł narodzić się Jego Syn, Zbawiciel, Mesjasz Jezus.
Oczywiście nigdy nie byli doskonali, i ciągle grzeszyli, dlatego Bóg posyłał do nich proroków i surowo karcił.
Zamierzenie Boga ostatecznie wypełniło się ("dokonało się"), ale diabeł niestety zrobił z tym narodem swoje:
"Na to cały lud odpowiedział: „Niech jego krew spadnie na nas i na nasze dzieci”. (Mateusza 25:27)

W dniu pięćdziesiątnicy roku 33 n.e. apostoł Piotr wezwał Żydów, którzy na "własne życzenie" przestali już być "narodem wybranym", by się dali ochrzcić wodą „w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów” i zostali uczniami Chrystusa (Dzieje 2:37-41; Mat. 28:19, 20).

Fałszywe chrześcijaństwo, które "przelało najwięcej krwi w historii" to też dzieło diabła, i właściwie już teraz, na naszych oczach jest publicznie demaskowanie i całkowicie obnażane...

NWO to również diabelski pomysł, "rząd światowy na przekór Jehowie", pierwowzór testowany w "znanym kraju", czyli wszechobecna inwigilacja, bezlitosny terror, totalitaryzm, kara śmierci za wszystko, nawet wyrok "rozczłonkowania żywcem" za jeden, niepochlebny wpis przeciw władzy!

NWO nie ma nic wspólnego ze wspaniałymi Królestwem Bożym, z fantastycznym Rajem na Ziemi i prawdziwą "wolnością dzieci Bożych"!
Ateiści i buddyści oczywiście przestaną istnieć, ale nie z powodu strachu, po prostu kłamstwo przestanie istnieć!

Jezus Chrystus "schwyta i zwiąże" diabła, i wtrąci do otchłani po Armagedonie.
Szczerze mówiąc, to ja też się czasami zastanawiam i szeptem mówię: "Jehowo, jak długo jeszcze"?
 Niestety, jestem tylko jak poranna mgła, i jak bąbelek na wodzie podczas deszczu, więc nie odpowiem Ci, bo Jego myśli nie są moimi myślami...

Kiedyś tłumaczyłam "zainteresowanej, że duch nie ma ciała fizycznego, materialnego, tylko ciało "energetyczne", natomiast nieśmiertelna dusza nie istnieje, gdyż to cały człowiek jest "duszą żyjącą"!

Ona opowiedziała mi wtedy że łzami, że niestety, najbliższa osoba zmarła jej na rękach, i wtedy ma własne oczy widziała, jak "mgiełka wyszła nozdrzami"...?
Zapytała mnie: "czy na pewno dusza nie jest energią"?
W Biblii rzeczywiście czytamy: "Wtedy to proch wraca do ziemi, w której wcześniej był, a duch wraca do prawdziwego Boga, który go dał." (Kaznodziei 12:7)

Ponieważ moi Bracia już nie pierwszy raz korygowali "doktryny" właściwe tylko ŚJ, gdy dopatrzyli się, że były oparte na błędnym zrozumieniu Biblii, to i ja nie upierałam się "przy swoim"...
A może "siła życiowa", energia zasilająca żywe komórki jest tą "duszą", która wraca do Niego w chwili śmierci?
Może wraca jako energetyczny "zapis" , taka "karta pamięci" naszej niepowtarzalnej osobowości?
Przecież na jakiejś podstawie Bóg przywróci nam całe jestestwo (oczywiście już w doskonałym, całkowicie nowym "prochu").

Natomiast, gdzież to napisano, że dusze "wcielają się w kolejne ciała"?
Z całą pewnością Bóg nie ma takiej potrzeby, a logika podpowiada, że gdy zostaje poczęty nowy człowiek, to z całkowicie czystą "księgą", niepowtarzalną, nową "duszą".
Pomyśl tylko, przecież nie sposób pojąć liczby gwiazd, a każda jest inna (i wszystkie Bóg woła po imieniu).
Albo ilość płatków śniegu spadających na Ziemię? Czy potrafisz sobie wyobrazić, lub zapisać ich liczbę? A każdy jest inny, niepowtarzalny!

A jeśli chodzi o to, czy się pomieszczą?
Przecież Gospodarzem tego "wesela" jest Bóg, to On zaprasza, więc czemu się martwisz, czy będziesz miał swój "talerzyk"?
Także tego, pozdrawiam...

(Chciałam to napisać pod Twoją wypowiedzią, ale pojawił się komunikat, że "komentowana wypowiedź nie istnieje")

Portret użytkownika devoratus

Problem w tym, że

Problem w tym, że chrześcijaństwo i "Bóg Jehowa" to też wymysł diabła.

Wszechświat istnieje od 16 miliardów lat, Ziemia od 5 miliardów, człowiek jest na Ziemi od 300 tysięcy lat - i wszystko działało sobie harmonijnie i zgodnie z naturą - aż do momentu, w którym powstał judaizm i jego odmiany (w tym chrześcijaństwo). "Czytam w Biblii" - czy aby na pewno? Bo moim zdaniem powinnaś napisać "czytam w tym, co obecnie uznawane jest za Biblię" - no, chyba że masz dostęp do oryginału i znasz biegle aramejski. Wystarczy przeczytać modlitwę "ojcze nasz" po aramejsku, żeby zobaczyć stopień zakłamania i przeinaczenia.

"Ateiści i buddyści oczywiście przestaną istnieć, ale nie z powodu strachu, po prostu kłamstwo przestanie istnieć!" - ciekawe co w buddyzmie uważasz za kłamstwo, skoro przekaz Buddy jest identyczny z przekazem Jezusa (jak i z przekazem każdej innej oświeconej osoby). Ja powiem tylko tyle - pierwszy lepszy buddysta jest 10 razy lepszy od pierwszego lepszego "gorliwego katolika", który często kłamie, kradnie i molestuje dzieci. Czy słyszałaś o jakimkolwiek buddyście, który kogoś zabił, okradł albo zgwałcił? Sam Jezus mówi "po owocach ich poznacie" - więc widać wyraźnie, co jest fałszem. Budda miał wielu oświeconych uczniów, natomiast Jezus ani jednego. Całe chrześcijaństwo przez 2 tysiące lat nie wydało na świat ani jednej osoby na miarę Jezusa - co wyraźnie dowodzi tego, że jest do bani. To tak jak szkoła językowa, która przez 2 tysiące lat nie wydała na świat ani jednej osoby, znającej język obcy...

"A jeśli chodzi o to, czy się pomieszczą?
Przecież Gospodarzem tego "wesela" jest Bóg, to On zaprasza, więc czemu się martwisz, czy będziesz miał swój "talerzyk"?" - ja się nie martwię o swój "talerzyk", pokazuję tylko absurdalność dosłownego wierzenia we wszystko to, co zostało napisane jako przenośnia. Nikt nie zmartwychwstanie, ponieważ "oni" to "my". My już zmartwychwstaliśmy i robimy to cyklicznie, ale nikt o tym nie wie, ponieważ cała idea chrześcijaństwa odbiera ludziom możliwość oświecenia. Piszesz o Bogu? Istota opisana w pismach świętych na pewno nie jest Bogiem, skoro jest "gniewna, zazdrosna, okrutna, mściwa i niesprawiedliwa". Jeśli właśnie taki jest "Jehowa" - to jest to opis demona a nie Boga, który z definicji jest samą miłością i dobrocią...

 

"Ponieważ moi Bracia już nie pierwszy raz korygowali "doktryny" właściwe tylko ŚJ, gdy dopatrzyli się, że były oparte na błędnym zrozumieniu Biblii" - i to jest Wasz główny problem. Zawsze będziecie "źle rozumieć" Biblię, ponieważ to, co jest w niej opisane, może zrozumieć tylko istota oświecona, która sama doświadczyłą tego samego. Wy nie jesteście oświeceni, a próbujecie ogarnąć rozumem rzeczy, które nie mieszczą sięw głowie. Jesteście jak ludzie z 19 wieku, którzy wyobrażali sobie, że w wieku 21 wszędzie będzie pełno balonów, sterowców i urządzeń zasilanych parą - bo nie byli w stanie wyobrazić sobie komputerów, silnikó odrzutowych i lotów w kosmos - a jest to raptem 200 lat rozwoju człowieka. Nieoświeceni próbujący "zrozumieć" Biblię są jak ślepcy od urodzenia, którzy (znając tylko całkowitą ciemność) próbują sobie wyobrazić, jak może wyglądać film w kinie - wszystkie ich wysiłki skazane są na porażkę.

 

"Może wraca jako energetyczny "zapis" , taka "karta pamięci" naszej niepowtarzalnej osobowości?" - błąd w rozumowaniu. "Osobowość" - jak sama nazwa wskazuje, występuje tylko wtedy, gdy uważamy się za "osobnych", odseparowanych od Boga i egzystencji. Osobowość jako taka nie istnieje.

"Przecież na jakiejś podstawie Bóg przywróci nam całe jestestwo" - co znaczy, "przywróci"? Nigdy go nie straciliśmy, więc nie ma czego przywracać. I nie istnieje żaden odrębny od nas "Bóg". To my jesteśmy Bogiem a Bóg jest nami. Bóg jest oceanem a my jesteśmy kroplami w tym oceanie.

"Natomiast, gdzież to napisano, że dusze "wcielają się w kolejne ciała"?"

W twoim sercu, moja droga. Zacznij słuchać włąsnego serca, zamiast martwych, zakurzonych ksiąg, tłumaczonych z nieudolnych interpretacji wykonanych na podstawie języka martwego od tysięcy lat... Czy z miłością też masz taki sam problem? Nie wiesz, czy kogoś kochasz, bo "gdzież to napisano"? Wyłącz umysł, włacz serce. Umysł kompletnie nie nadaje się do radzenia sobie z tym, co niematerialne - bo niby jak miałby sobie poradzić z czymś, co poza niego wykracza?

 

Pozdrawiam

 

 

 

Portret użytkownika euklides

Opadów jest dokładnie tyle

Opadów jest dokładnie tyle samo co zawsze. To polityka państwa wspierająca regulację każdego strumyczka doprowadziła do tego, że woda ścieka do Bałtyku jak po rynnach. Dla niektórych wszystko musi być wyregulowane oprócz własnego mózgu, który z dzikością żywiołu wszystkie te regulacje tworzy.

Portret użytkownika devoratus

Religijne teksty, które

Religijne teksty, które cytujesz, mówią wyraźnie o Bogu zwanym Jehowa - a jeśli mnie pamięć nie myli, to ten "Bóg" nigdy nie ukrywał tego, że upodobał sobie jeden jedyny naród, który i bez dodatkowej pomocy owego "Boga" zamieniłó cały świat w szambo. Strach pomyśleć, co będzie, jak ten "Bóg" i jego wybrańcy rozszaleją się na dobre.

"Fałszywe religie zostaną zdemaskowane jako dzieło Diabła i całkowicie usunięte. Z ziemi zniknie też fanatyzm i przelew krwi na tle religijnym" - Przecież chrześcijanie przelali najwięcej krwi w historii! Buddyści raczej nie przelewają krwi na tle religijnym.

"W ramach Bożego programu edukacyjnego" - hehe, kolejne pranko mózgu?

"WŁADZĘ OBEJMIE DOBRY RZĄD" - taaaaaa...

"Królestwo Boże to niebiański rząd z Jezusem Chrystusem na czele. Zajmie ono miejsce wszystkich ludzkich rządów i dopilnuje, żeby wola Boża działa się nie tylko w niebie, ale również tu, na ziemi. Nigdy nie zostanie zastąpione przez jakiś rząd ludzki" - toż to NWO w czystej postaci! A co, jeśli ktoś będzie chciał pozostać ateistą? Albo buddystą?

„[Jezus Chrystus] schwytał smoka, pradawnego węża, którym jest Diabeł i Szatan, i związał go na tysiąc lat. I wrzucił go do otchłani, i zamknął ją, i nad nim opieczętował, żeby już nie wprowadzał w błąd narodów”.Gdy Szatan z demonami zostanie związany i wtrącony do „otchłani”, oznaczającej stan nieaktywności, te złe duchy utracą możliwość oddziaływania na ludzi" - chwila, to schwytał i związał, czy dopiero to zrobi? Jeśli schwytał i związał na tysiąc lat, to jakiś tysiąc lat temu szatan wyszedł na wolność i od tamtej pory rozrabia. Jeśli niby dopiero to zrobi, to na co czeka? Dlaczego nie zrobiłtego 2 tysiące lat temu, tylko wciąż pozwala na to gówno?

"Z grobów powstaną nasi zmarli bliscy" - toż to dopiero będzie tłok, jak z grobów powstanie kilka miliardów ludzi, którzy zmarli od zarania dziejów. A co będzie z tymi, których skremowano? Oni też powstaną z urn? Może być z tym problem, bo niektórych rozsypano... A co gorsza, powstaną same ciała - a co z duszami? Przecież dusze wcielają się w kolejne ciała, więc to, co powstanie to będą puste truchła. Zombie Apocalypse?

No i skoro nie będzie już cierpienia, to mamy problem z masochistami, bo dla nich brak cierpienia to istna tortura...

Coś mi ten "raj" marnie wygląda...
 

 

 

Portret użytkownika anja

Naród, który wtedy wybrał Bóg

Naród, który wtedy wybrał Bóg, naprawdę był wyjątkowy, na tle tych wszystkich, ówczesnych narodów.
Inne już nie znały prawdziwego Boga, i nie chciały znać, czciły sobie wiele dziwnych bóstw, składały ofiary z ludzi (nawet z własnym dzieci), a najbardziej ohydne rytuały i zboczone orgie były normą.

Bóg wybrał sobie ludzi szczerych, skromnych i szlachetnych. Potomków Henocha, Sema i Abrahama, prostolinijnych, gotowych zawsze żyć według Bożych praw i zasad. Wówczas, tylko ten Naród znał Stwórcę ludzi, zwierząt, roślin, i całego Wszechświata, i tylko pośród takich mógł narodzić się Jego Syn, Zbawiciel, Mesjasz Jezus.
Oczywiście nigdy nie byli doskonali, i ciągle grzeszyli, dlatego Bóg posyłał do nich proroków i surowo karcił.
Zamierzenie Boga ostatecznie wypełniło się ("dokonało się"), ale diabeł niestety zrobił z tym narodem swoje:
"Na to cały lud odpowiedział: „Niech jego krew spadnie na nas i na nasze dzieci”. (Mateusza 25:27)

W dniu pięćdziesiątnicy roku 33 n.e. apostoł Piotr wezwał Żydów, którzy na "własne życzenie" przestali już być "narodem wybranym", by się dali ochrzcić wodą „w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów” i zostali uczniami Chrystusa (Dzieje 2:37-41; Mat. 28:19, 20).

Fałszywe chrześcijaństwo, które "przelało najwięcej krwi w historii" to też dzieło diabła, i właściwie już teraz, na naszych oczach jest publicznie demaskowanie i całkowicie obnażane...

NWO to również diabelski pomysł, "rząd światowy na przekór Jehowie", pierwowzór testowany w "znanym kraju", czyli wszechobecna inwigilacja, bezlitosny terror, totalitaryzm, kara śmierci za wszystko, nawet wyrok "rozczłonkowania żywcem" za jeden, niepochlebny wpis przeciw władzy!

NWO nie ma nic wspólnego ze wspaniałymi Królestwem Bożym, z fantastycznym Rajem na Ziemi i prawdziwą "wolnością dzieci Bożych"!
Ateiści i buddyści oczywiście przestaną istnieć, ale nie z powodu strachu, po prostu kłamstwo przestanie istnieć!

Jezus Chrystus "schwyta i zwiąże" diabła, i wtrąci do otchłani po Armagedonie.
Szczerze mówiąc, to ja też się czasami zastanawiam i szeptem mówię: "Jehowo, jak długo jeszcze"?
 Niestety, jestem tylko jak poranna mgła, i jak bąbelek na wodzie podczas deszczu, więc nie odpowiem Ci, bo Jego myśli nie są moimi myślami...

Kiedyś tłumaczyłam "zainteresowanej, że duch nie ma ciała fizycznego, materialnego, tylko ciało "energetyczne", natomiast nieśmiertelna dusza nie istnieje, gdyż to cały człowiek jest "duszą żyjącą"!

Ona opowiedziała mi wtedy że łzami, że niestety, najbliższa osoba zmarła jej na rękach, i wtedy ma własne oczy widziała, jak "mgiełka wyszła nozdrzami"...?
Zapytała mnie: "czy na pewno dusza nie jest energią"?
W Biblii rzeczywiście czytamy: "Wtedy to proch wraca do ziemi, w której wcześniej był, a duch wraca do prawdziwego Boga, który go dał." (Kaznodziei 12:7)

Ponieważ moi Bracia już nie pierwszy raz korygowali "doktryny" właściwe tylko ŚJ, gdy dopatrzyli się, że były oparte na błędnym zrozumieniu Biblii, to i ja nie upierałam się "przy swoim"...
A może "siła życiowa", energia zasilająca żywe komórki jest tą "duszą", która wraca do Niego w chwili śmierci?
Może wraca jako energetyczny "zapis" , taka "karta pamięci" naszej niepowtarzalnej osobowości?
Przecież na jakiejś podstawie Bóg przywróci nam całe jestestwo (oczywiście już w doskonałym, całkowicie nowym "prochu").

Natomiast, gdzież to napisano, że dusze "wcielają się w kolejne ciała"?
Z całą pewnością Bóg nie ma takiej potrzeby, a logika podpowiada, że gdy zostaje poczęty nowy człowiek, to z całkowicie czystą "księgą", niepowtarzalną, nową "duszą".
Pomyśl tylko, przecież nie sposób pojąć liczby gwiazd, a każda jest inna (i wszystkie Bóg woła po imieniu).
Albo ilość płatków śniegu spadających na Ziemię? Czy potrafisz sobie wyobrazić, lub zapisać ich liczbę? A każdy jest inny, niepowtarzalny!

A jeśli chodzi o to, czy się pomieszczą?
Przecież Gospodarzem tego "wesela" jest Bóg, to On zaprasza, więc czemu się martwisz, czy będziesz miał swój "talerzyk"?
Także tego, pozdrawiam...

Strony

Skomentuj