Słonie i nosorożce w ciągu 20 lat znikną z powierzchni Ziemi

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Brytyjscy naukowcy biją na alarm. Specjaliści do spraw ekologii obawiają się, że w ciągu następnych 20 lat może dojść do całkowitego wymarcia słoni i nosorożców.

 

Z oficjalnych danych wynika, że kłusownicy zabijają rocznie do 35 tysięcy słoni i ponad tysiąc nosorożców. Cała ta rzeź odbywa się, ponieważ na świecie jest teraz moda na kość słoniową i sproszkowany róg nosorożca, który w Azji jest uważany za afrodyzjak.

 

Doszło już do tego, że strażnicy przyrody z Afryki sami odcinają rogi nosorożców, aby nie kusić kłusowników i tym samym zachować przy życiu te zagrożone wyginięciem zwierzęta. Czasami jednak strażnicy po prostu współpracują z kłusownikami.

Według informacji z afrykańskich mediów niektórzy z nich są opłacani po kilkadziesiąt dolarów miesięcznie w zamian za spokój przy polowaniach. Kraje afrykańskie ewidentnie nie radzą sobie z problemem i przyszłość nosorożców oraz słoni żyjących w tamtejszych rezerwatach przyrody stoi pod wielkim znakiem zapytania.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen




Komentarze

Portret użytkownika gosc!

Ludzie,co Wy

Ludzie,co Wy piszecie,przeciez to jest straszne.Kto dal czlowiekowi prawo do  zabijania ."Homo sapiens-to brzmi
dumnie"Jestesmy najgorszym gatunkien zwierzat jakie istnieja na ziemi i jest mi niestety z tego powodu poprostu
WSYTD!!!!.Przykre!

Portret użytkownika Czołgista

Trudno ,taka kolej rzeczy.

Trudno ,taka kolej rzeczy. Słonie może przeżyją, ale los nosorożców jest już przypieczętowany. Gdyby nie ludzie to pewnie i tak by wymarły podczas kolejnego zlodowacenia. Słonie pewnie przetrwałyby trochę dłużej. Los tych gatunków był i tak już przypieczętowany. Ludzie jedynie przyspieszyli ten proces. Gadunki wymierały bez naszej ingerencji i nie można też na na siłę trzymac przy życiu gatunki które i tam niedługo wymrą.
Azjaci mają prymitywną kulturę w której przywiązuję jakieś magiczne właściwości jajom byka czy tygrysa i liczą na to że jak to zjedzą to i im "przyrośnie" . 
Dodam jeszcze ,że zniesienie kolonializmu miało też swój wpływ na wymieranie gatunków. Jak były kolonie to kłusownictwo było dużo mniejsze, bo za kłusownictwo karano całe wioski i był porządek. Teraz mamy całkowitą degrengoladę w Afryce. Właściciele kolonii dbali o to by były zwierzęta bo turyści przyjechali, a to safari jakieś było i z tegi były zyski. Teraz do władzy dorwali się tam debile.

Skomentuj