Setki tysięcy ludzi z całego świata protestuje przeciwko covidowym represjom

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Protesty przeciwko represjonowaniu niezaszczepionych ludzi, rozprzestrzeniły się na kolejne kraje. Demonstracje odbyły się już w Australii, Anglii, Francji, Japoni, Holandii, Finlandii, Ukrainy i Włoch. Tysiące ludzi wyszło na ulice w walce z restrykcjami związanymi z paszportami szczepień.

 

Jeszcze na początku tego cyrku, gdy ktoś mówił, że zbliżamy się do sanitarnej dyktatury i dyskryminacji, wydawało się to przesadą. Każdy liczył na to, że wariactwo z wirusem szybko się zakończy, jednak ostatnie miesiące pokazały dobibtnie, że światowe rządy nie odpuszczą i świadomie wtrącają swoich obywateli w coraz większą niewolę. Idea zielonego certyfikatu vel paszportu covidowego, jest irracjonalna, ponieważ wszelkie naukowe źródła mówią wprost, że osoby zaszczepione mogą zarażać innych koronawirusem tak samo jak ozdrowieńcy. Zarażać mogą też osoby z negatywnym wynikiem testu RT PCR, które dają zarówno fałszywie dodatnie jak i fałszywie ujemne wyniki.

 

Bez cienia przesady można stwierdzić, że wprowadzenie "zielonego certyfikatu" to posunięcie w stylu segregacji w polskich miastach pod niemiecką okupacją gdy pojawiły się lokale i środki komunikacji miejskiej tylko dla Niemców, czyli "Nur für Deutsche". Przypomnijmy, że ta dyskryminacja obowiązywała w transporcie publicznym, parkach, kawiarniach, kinach, teatrach, itp. Wygląda na to, że takie podobieństwa dostrzegają również mieszkańcy Le Puy-en-Velay, Londynu, Nicei, Turynu, Rzymu, Nikozji, Trieste, Birmingham, Sydney, Kijowa i wielu innych miast, na których ulicach w ostatnich dniach przechodziły demonstracje antyrepresyjne.


Źródło: @FedeHardy (Twitter)

Naturalnie, media głównego nurtu nie donoszą o tych demonstracjach. Jedyne dostępne w mediach społecznościowych relacje z tych marszy, odnajdziecie chociażby na twitterze pod hasztagiem #NoGreenPass. Widać tam tysiące ludzi, walczących o prawa i wolności, które są im odbierane pod pretekstem "walki z pandemią".

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika lol

Zanim przyjmiemy szczepionkę

Zanim przyjmiemy szczepionkę na COVID-19 musimy rozstrzygnąć komu wierzymy bardziej: rządowi i jego opłaconym „ekspertom” podtrzymującym narrację o bezpieczeństwie i skuteczności szczepień, opłaconym celebrytom bez jakiejkolwiek wiedzy, których jedynym argumentem jest popularność czy naukowym renegatom, którzy po prostu grają w otwarte karty?

Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński jest profesorem biologii o specjalności genetyka z prawie 40-letnim doświadczeniem w pracy naukowej i dydaktycznej.  Doktorat z genetyki uzyskał w 1980 r., habilitację w 1986 r., tytuł profesora nadzywczajnego w 1998 r. W 2007 r. został z kolei profesorem zwyczajnym. Tworzył od podstaw Katedrę Genetyki na Uniwersytecie Szczecińskim. Była ona jedną z pierwszych jednostek wprowadzających analizę PCR do badań genetycznych. Stało się to w 1995 r.

Prof. Zieliński to jeden z tych naukowców, który nie próbuje czarować społeczeństwa zapewnieniami, że szczepionki na COVID-19 są cudem świata. Wręcz przeciwnie, on przed nimi bardzo mocno ostrzega.

I teraz pytanie: czy jest głupszy od rządowych „krzykaczy” czy też nie?

Jeśli nie jest i jeśli wierzycie mu bardziej niż na przykład „profesorowi” Horbanowi, który jest głównym doradcą premiera Morawieckiego, to przeczytajcie, co prof. Zieliński sądzi  o tych szczepionkach, a potem podejmijcie decyzję, która prawda jest prawdziwa.

Otóż, jak twierdzi prof. Zieliński w „szczepionce” na COVID-19 otrzymamy inwazyjną cząstkę, podobną do złośliwego wirusa lub złośliwych komórek nowotworowych, rzekomo dla naszego dobra. Osoby, które zdecydują się na szczepienie, wprowadzą do swojego organizmu pasożytniczą cząsteczkę mRNA, podobną do tzw. „wiroidów”, wykrytych do tej pory jedynie u roślin. Wiroidy roślinne są pasożytami transkrypcji, ponieważ przejmują one aparat transkrypcyjny swojego gospodarza, doprowadzając go do choroby lub śmierci.

Ów konstrukt genetyczny musi przedostać się przez błony komórkowe, aby wniknąć do wnętrza naszych komórek. Jest on otoczony osłonką lipidową z udziałem glikolu polietylenowego, który jest nierozpuszczalny w komórce i działa na nią toksycznie. Cząstki wirusowego RNA znajdujące się w cytoplazmie są bardzo reaktywne. Może dojść do rekombinacji z innymi wirusami, zarówno w procesie rekombinowania homologicznego jak i heterologicznego.

W odniesieniu do szczepionki mRNA na koronawirusa SARS-CoV-2 odpowiedź immunologiczną ma wywołać jedynie pojedynczy antygen, jedno białko S, które jest wytwarzane przez nasz organizm na wirusowej matrycy.

Najnowsze badania wskazują jednak, że taka szczepionka, np. u kotów wzmaga ich zachorowalność i śmiertelność. Podobnego zdania są naukowcy odnośnie możliwych efektów zastosowania tej szczepionki u ludzi.

Tak więc osoby zaszczepione na SARS-CoV-2 nie uchronią się przed zakażeniem  koronawirusem. Co więcej, mogą mieć nawet poważniejsze objawy COVID-19, a co za tym idzie, cały czas będą roznosicielami tego wirusa.

Problem utrzymania ciąży nie jest jedynym zagrożeniem związanym z przyjęciem szczepionki na COVID-19.

Białko wirusa SARS-CoV-2, które ma być produkowane przez nasz organizm jest podobne do syncytyny - białka, które jest niezbędne w zagnieżdżeniu płodu. Podobieństwo to stwarza ryzyko, że wytworzone przeciwciała mogą również atakować syncytynę i w ten sposób wpływać na płodność. Syncytyna jest wytwarzana w tylko w krótkim okresie czasu podczas zagnieżdżania płodu. Ponieważ nie prowadzono badań w tym kierunku, takiej możliwości nie można ani potwierdzić, ani wykluczyć. Być może dlatego producent nie zaleca podawania konstruktu mRNA kobietom w ciąży, a uczestniczki badań klinicznych instruowano aby przez kolejne dwa miesiące nie zachodziły w ciążę.

Syncytyna podlega silnej ekspresji w plemnikach ludzkich. W tym samym czasie w ludzkich oocytach ekspresji podlegają receptory syncytyny 1. Wskazuje to na istotną rolę syncytyny w fuzji komórek, w tym podczas łączenia się plemnika i komórki jajowej. Tym samym syncytyna 1 jest nie tylko istotna dla zagnieżdżenia zarodka, ale również dla prawidłowego funkcjonowania plemników. Zbadanie wpływu tego konstruktu na płodność kobiet i mężczyzn powinna być obowiązkowa przed jakimkolwiek wprowadzeniem tego produktu na rynek. Jednak takich badań nie przeprowadzono.

Szczepionki na COVID-19 są niepotrzebne. Wirusy są wszędzie, od miliardów lat. Jedyną skuteczną obroną jest budowanie własnej odporności.

Nie zaszczepimy się na wszystkie wirusy świata. Każda próba farmakologicznej obrony nas przed nimi, w postaci eksperymentalnych szczepionek jedynie nas osłabi i spotęguje ryzyko wystawienia nas na kolejne wirusy. A one tylko na to czekają.

Szczepienia dla wszystkich i na wszystko to marzenie skorumpowanego przemysłu farmaceutycznego. Koncernom nie opłaca się tworzyć skutecznych lekarstw. Chodzi im tylko o to, abyśmy byli coraz słabsi i całkowicie uzależnieni od produkowanych przez nich leków.

Prof. Zieliński mówi wprost: „oni manipulują szczepionkami, wymyślając te szkodliwe dla nas specyfiki, na rzecz których wymyślają pandemie. Skończył się 20-letni okres ochrony patentowej dla szczepionki na grypę i dlatego grypa musiała zniknąć. W jej miejsce pojawił się COVID. Następne patogeny i choroby są już w przygotowaniu.”

Komu więc wierzysz bardziej?

Portret użytkownika Myaki

Jakie rządy światowe, jakie

Jakie rządy światowe, jakie spiski, przecież oni tylko dali plan a od wykonania są pożyteczne baranki. To wy wszyscy, którzy przykładacie rękę do tego jesteście winni. Policjant wystawiający mandat, kasjerka odmawiająca sprzedaży produktów, celnik nie przepuszczający ludzi na granicy ale także osoba na ulicy wymagająca od innych ludzi posłuszeństwa. To wy jesteście Cov - ID. 

Co do artykułu: Niektóre baranki się obudziły i poszły protestować ale to i tak na nic, przecież tam też są wilki w przebraniu. 

 

Strony

Skomentuj