Setki tysięcy dzieci umarło w wyniku szczepień

Kategorie: 

Źródło: www.dreamstime.com

Miliony małych dzieci są szczepione co roku. Nikomu nie przeszkadza to, że ani rodzice ani lekarze nie wiedzą dokładnie jakie trucizny są wstrzykiwane ich pociechom. Do szóstego roku życia każde dziecko dostaje do 30 szczepionek.

 

Opublikowane ostatnio w USA wyniki badania wskazują, że tylko w samych Stanach Zjednoczonych w ciągu ostatnich 20 lat w wyniku powikłań poszczepiennych zmarło 145 tysięcy dzieci. Badanie opublikowano w periodyku Human & Experimental Toxicology i oparto je o dane Vaccine Adverse Events Reporting System (VAERS), czyli służby powiadamiania o negatywnych odczynach poszczepiennych. Być może zgonów było nawet więcej, ale często nie są one wiązane ze szczepieniami.

 

Współczesna medycyna dla zdrowych ludzi, bo przecież szczepi się zdrowych, jest pełna tajemnic. Gdyby szczepienia były takim zbawieniem nie trzeba by było ich reklamować w prasie czy telewizji. Koncerny farmaceutyczne główny interes robią jednak na kontraktach z państwami, które z pieniędzy podatnika stworzyły zinstytucjonalizowany system szczepień.

 

Bezrefleksyjni rodzice sami wożą swoje dzieci na te zabiegi i zakładają, że tym samym przyczyniają się do zdrowia swoich pociech podczas gdy jest wręcz przeciwnie. Wystarczy poprosić lekarza o ulotkę towarzyszącą szczepionkom. Na 100% w każdej znajdzie się jakąś toksynę lub substancję niebezpieczną, na przykład formaldehyd oraz ostrzeżenie przed możliwymi powikłaniami neurologicznymi. Według danych VAERS negatywne reakcje obserwuje się zwłaszcza u dzieci, którym podano szczepionki kombinowane zawierające mieszaninę rzekomo na kilka chorób.

 

Nasi politycy potwierdzili ostatnio ustawowo obowiązek szczepień, a przepisy przewidują nawet szczepienia z wykorzystaniem przemocy ze strony państwa. Oznacza to mniej więcej tyle, że jeśli jakieś koncerny farmaceutyczne będą chciały zarobić trochę pieniędzy na kolejnej wydumanej pandemii to każdy, kto będzie się opierał zarządzonemu szczepieniu zostanie doprowadzony siłą i zaszczepiony.

 

Być może niektóre szczepienia są rzeczywiście korzystne, tylko jak ustalić które? Co jakiś czas dowiadujemy się przecież o kolejnych wycofanych preparatach. Czy można zatem ryzykować zdrowiem dziecka licząc, że nic złego się nie stanie?

 

 

 

 

 

Ocena: 

2
Średnio: 2 (1 vote)
Opublikował: lecterro
Portret użytkownika lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Rafał

- Prawie wszystkie dzieci w

- Prawie wszystkie dzieci w Polsce, które zachorowały na polio zachorowały PO SZCZEPIENIU doustna szczepionką - przestarzałym tworem medycyny, którego NIKT juz w EUROPIE NIE stosuje !!!!

-   Prawie wszystkie dzieci, które zachorowały na odrę w Polsce - ta są dzieci SZCZEPIONE !!!! I zachorowały na odrę POszczepienną. Tylko o tym się głośno NIE mówi L(( A takie informacje pomija  się w statystykach.

- wiekszośc zachorowań na GRUŹLICE – jest poszczepienna !
Pozostałe zachorowania sa w rodzinach… DZIECI SZCZEPIONYCH Dziecko szczepione na gruźlicę – prątkuje przez ok. 2 tyg i zaraża wszystkich z otoczenia !
Oto przyczyna zachorowań na gruźlicę ! Żydzi przed wojna, w czasie wojny i po jej zakończeniu NIE CHOROWALI NA GRUŹLICĘ !!!! bo jedli czosnek i cebule ! Porozmawiajcie ze starymi lekarzami, poczytajcie kroniki rodowe !!!

 

Portret użytkownika Misery

Idiotyczny artykuł i

Idiotyczny artykuł i idiotyczne komentarze.
Zanim zaczniecie dyskutować o szkodliwości szczepionek może najpierw przeczytalibyście o historii medycyny i policzylibyście ile milionów ludzi, w tym dzieci umarło na choroby infekcyjne zanim wprowadzono szczepionki.
Nie mówię że szczepionki są absolutnie bezpieczne, bo żaden lek nie jest, ale gdyby nie było szczepionek zgonów z powodu chorób infekcyjnych byłoby znacznie więcej niż zgonów które ew. wiąze się ze szczepieniem.

Portret użytkownika Lech

Drodzy internauci ! Jeżeli tu

Drodzy internauci ! Jeżeli tu wchodzicie i interesuje was temat szczepionek, to zachęcam do przeczytania wszystkich komentarzy ! Sami ocenicie kto jakimi argumentami się posługiwał, sami możecie zweryfikować różne informacje zawarte w komentarzach i mam nadzieję, że to pomoże wam w bilansie jaki sobie zrobicie zysków i strat a propos szczepionek. 
                                                                         

Portret użytkownika oreada

Nawiązując do trucizn. Tak

Nawiązując do trucizn. Tak dla refleksji dla przyszłych rodziców. Co robią ludzie przed porodem? Remont. Najlepiej generalny (wszystko naraz to jak najtańsze, sprawdza ktoś co w tym jest?). Okna z ołowiem, nowe wykładziny i meble z formaldehydem, malowanie ścian, i jakieś modne dodatki  z najnowoczesniejszych tworzyw (nikt ich nie zdążył przetestować). Zwykle remont się trochę opóźnia i tuż przed porodem (czasem wcześniejszym, no bo trzeba było wybrać tyle rzeczy) już jest gotowe. Dzidziuś ma pięknie, rodzice się cieszą. Nie biorą tylko pod uwagę co dzięki temu wnika do organizmu.

Portret użytkownika RH+

Załamujecie mnie ludzie - z

Załamujecie mnie ludzie - z jednej strony piszecie o lekarzach, rządach, sanepidach i innych instytucjach, że złe. Następnie podpieracie się argumentami wziętymi od powyższych. 
Wielokrotnie w dyskusji o szczepionkach czytałem że toksyny są podawane bezpośrednio do krwiobiegu - chciałbym zobaczyc szczepionkę dożylną. Nie ma i nie było. 
Piszecie państwo o konstytucji i karcie praw pacjenta - zapomnieliście o ustawie o przeciwdziałaniu chorobom zakaźnym (wg tej ustawy pielęgniarka, która w studio telewizyjnym zaszczepiła by Balickiego -straciłaby prawo wykonywania zawodu albo poszłaby siedzieć). 
Wiedzy w was tyle, co przeczytaliście w internecie i usłyszeliście od goździkowej, tej od etopiryny. I wszystkie rozumy zjedliście. 
Setki tysięcy dzieci zmarło... Ile dzieci zostało zaszczepionych i jaki odsetek z nich zmarł. 
 
Co do nacji nie szczepionej w RP - nie to nie żmijowe plemie, to Romowie, potocznie nazywani Cygnami. 
 
Chcecie zanegować szczepionki, ale większość argumentów czytanych powyżej sprawia, że ręce opadają. 
Dane z USA oczywiście można ekstrapolować na RP, tylko po co i z jakim skutkiem? 
Najpierw porównajcie składy szczepionek (czyżby na całym świecie był tylko jeden ich producent i tylko jeden skład?). 
Ogarnijcie się ludziska- w rosji nie ma szczepień obowiązkowych i najcięższymi szczepami TBC są właśnie te ze wschodu. Wielooporne, zjadliwe i często wyniszczające. Atakują nie tylko bezdomnych i pijaków, nie tylko goździkową z mety, ale i panią w garsonce i pana w BMW. 
A co do szczepień samych w sobie - przecież jest masa sposobów na sprawienie, by szczepienia były bezpieczniejsze, wystarczy poszukać w bibliotece o wymiataczach tkankowych, odtrutkach, naturalnej kompetycji. Tylko nie szukajcie w necie - w necie dowiecie się, że nie wolno szczepić dzieci- bo będzie miało autyzm (potem będzie piło colę i dostanie raka mózgu od aspartamu). W necie dowiecie się też że ziemia jest pusta w środku, na księżycu już nie robią sera, bo mieszkają tam naziści, planeta nibyruch już od ponad roku niszczy ziemię i tylko ignoranci nie mogą jej dostrzec przez chemtrailsy, a to wszystko to wina reżymu Assada - USA ma na to niezbite dowody. 

Portret użytkownika Lech

Odniosę się jeszcze do

Odniosę się jeszcze do jednego, co napisałeś, bo mi umknęło. Piszesz, że pielgniarka straciłaby pracę gdyby w studiu zaszczepiła BALICKIEGO.  No to wg Twojej wiedzy tą prace powinny stracić wszystkie pielęgniarki, ktore każdego dnia, wykonują po kilkadziesiąt tysięcy róznego rodzaju zastrzyków w tym szczepionek również w domach pacjentów którzy mieszkają w bardzo róznych warunkach. Więc nie rób z ludzi kretynów. I nie rozmywaj tematu probując wrzucić kilka tematów do jednego worka, bo to infantylne.
W każdym razie gratuluję, rozbawiłeś mnie do łez.

Portret użytkownika Lech

No dobrze, skoro Cię

No dobrze, skoro Cię załamujemy, to po co tu wchodzisz i czytasz ? Jeżeli jesteś zwolennikiem szczepień, jeżeli uważasz, że są bezpieczne, to szczep się, nikt Ci nie broni. Rozumiem, że toksyny w szczepionkach  nie są dla Ciebie szkodliwe, to szczep się! Każdy obywatel ma prawo wyboru, ma prawo do pełnej informacji, bo to jest jego organizm i jego zdrowie i jego ewentualne powikłania poszczepienne z którymi zostaje sam jak pisałem, bo nikt inny za to odpowiedzialności nie weźmie. Jeżeli ci ręce opadają na podawane argumenty, na ktore nie macie żadnych kontrargumentów, tylko piperzycie w kółko, że bzdury, że ręce opadają, że to nie prawda, że to tylko niewielkie ilości i sa nieszkodliwe, to zaręczam, że nikogo  myślącego takim masłem maslanym nie przekonasz. Piszesz o Rosji przytaczasz jakiś tam przykład, ale żadnego źródła, nie podajesz. Człowieku ! W 16 krajach Europy nie ma żadnego obowiązku szczepień i nie ma tam żadnych epidemii, pomimo ogromnej liczby przyjeżdżających z Azji czy Afryki-ale ten fakt manipulatorze już skrzętnie pominąłeś. I taka jest własnie z wami dyskusja, czyli żadna. Ja nie mam zamiaru cię przekonywac do niczego, bo i nie taki mój cel. Piszę tutaj do ludzi, ktorzy szukaja pewnych odpowiedzi, wszystko co przytaczamy, każdy może zweryfikować sam, a propo's substancji toksycznych w szczepionkach, ile tego tam się znajduje i jaka dawka jest szkodliwa. A Ty co? Tylko negacja, żadnych danych, kontrargumentów w przeciwieństwie do nas, ŻADNYCH! Ty nawet nie wiesz jak są podawane szczepionki ignorancie Smile

Portret użytkownika Steel

szanowni Państwo, czytając

szanowni Państwo, czytając Wasze wypowiedzi nasuwa się wniosek, że jak zwykle góra (admin) coś napisze a setki znawców się wypowiada, że to jest wszystko złe. Otóz opowiem Wam jak było w przypadku moich dzieci, i jaka hipokryzja panuje wśród lekarzy medycyny ( a propo absolutnie nie mających pojecia o mikrobiologii). W klinice w której leczyła się moja córka, zakożona bakterią szpitalną podczas narodzin a wykrytą przez nas gdyż uparłem się aby przed szczepieniem dzieci zrobić badania krwi i posiewy, Pani doktor profesor akademicki powiedziała i to głośno swym uczniom i przy okazji nam rodzicom, że nie ma szans aby noworodek nie złapał jakieś paskudstwa w szpitalu, i tu nie chodzi o to czy to jest taki czy inny szpital, 100 na 100 noworodków urodzych w szpiatalch jest infekowanych bakteriami szpitalnymi, mało tego matki i ojcowie nie wiedzą, że pierwsi infekują maleństwa grzybami, gdyż układ imunnologiczny maleństw jest niedojrzały i jedynie imunnoglobuliny zawarte w pokarmie matki tak naprwde chronią maleństwa przed SEPSĄ a zarodniki gryzbów które znajdują się m.innymi w obrębie brodaw przedostają się do organizmu dziecka. Mało która matka po karmieniu i przed krmieniem dezynfekuje piersi i myje ręce. dotyczy to również ojców ktorzy notorycznie całują noworodki i dzieciaki w usta wcześniej trzymając w ustach butelkę od piwa. Problem polega nie w szczepionce a w patogenach jakie są już w organizmie małego człowieka, i żaden absolutnie zaden pediatra nie zleci badań w kierunku wykluczenia czy u maleństwa jest jakiś stan zaplany czy też nie, czy jest skolonizowany organizm przez jakieś patogeny czy też nie... Nasz lekarz dostawał szału gdy za każdym razem domagalem się skierowania na posiew, rozmaz, przed każdym szczepieniem aż w końcu odpuścił i zaczął słuchać specjalistów od nefrologii i nas rodziców, co świadczy o bardzo małej świadomości lekarzy o mikroświecie... otóż Szczepionkę można podac dziecku wtedy i tylko wtedy gdy ma się absolutną pewnośc że nie ma stanu zapalnego (CRP), czy nie jest skolonizowany przez jakieś patogeny ( rozmaz, posiew z moczu) i  jest zdrowe - z całą pewnością możną iść i szczepić, gdyż szczepienie to wprowadzenie do organizmu osłabonego patogenu celem zakodowania przez organizm czyli układ imunnologiczny sekwencji białek lub poszczególnych aminokwasów które są groźne dla człowieka. jeżeli Wasze dziecko nie będzie szczepione w warunkach zintensyfikowanego przebywania w miejscach publicznych jest narażone na atak takich chorób jak błonnica, krzusiec czy gruźlica, nie wspominam o tężcu, odrze, ospie, Nie wiem, czy potem Wasze sumienie by wytrzymało, gdyby Wasze dziecko umierało w mękach  i to z Waszej niewiedzy, Ja byłem sceptyczny co do szczepień ale rozmowa ze specjalistami rozwiała nasze wątpliwości. Po pierwsze mitem można nazwać szkodliwośc zanieczyszczeń szczepionek, dawka środków konserwujących jest pomijalnie mała i wystarczająca aby szczepionka się nie zepsuła przechowywana w sposób prawidłowy - niestety wielu rodziców pragnąc zaoszczędzić kupuje sama szczepionki w aptece, najczęściej źle transportuje i przechowywuje, ( jak już napsiałem dawka środków konserwujących jest znikomo mała co pozwala jedynie na szybkie wyciągniecie ampułki z lodówki, rozpuszczeniu jej w rozpuszczalniku i wprodzeniu do organizmu, gdyż jest czuła na zmiane temperatury, promieniowanie UVA, UVB) tym potęguje się szkodliwość zwiekszając toksycznośc szczepionki gdyż produktem ubocznym działania bakteri są toksyny, miedzy bajki można włożyć twierdznie o środkach chemicznych jakie znajdują się w szszcepionce, o wiele większą toksycznośc wykazuje gotowanie wody w aluminiowym naczyniu, czy dezynfekcja muszli klozetowej srodkiem zawierajacym chlor, substancje na bazie boru, na godzinę przed kapiela maleństwa. Niepokój rodziców powinien wzbudzić fakt, że dziecko tydzień po przyjściu ze szpitala, jest niespokojone, drażliwe, płaczące, mające bolesne wzdęcia - wieszcie mi trzeba się już wtedy wybrać do lekarza i robić co 2-3 dni badania moczu i co jakis czas krew, gdyż interakcja skolonizowanej bakteii mozna trwać nawet 1 miesiąc a wywoła ją choćby niegroźne wirusowe przeziebienie. dlatego przestrzegam przed skrajnym podejściem do tematu szczepienia bo o wielu rzeczach nie wiecie i nawet wybitni lekarze nie mają pojęcia o mikrobiologii - a jezeli chcecie coś wtym temacie się dowiedzieć do odsyłam do lektur i wykładów Pani dr. n.med. Maczyńska.pozdrawiam 

Strony

Skomentuj