Sejm wycofał się z ustawy o IPN. Totalna kapitulacja Polski i wielkie zwycięstwo Izraela

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Wszyscy zastanawiali się dlaczego PiS zwołał dodatkowe posiedzenie Sejmu. Sugerowano, że chodzi o płonące wysypiska śmieci, ale okazało się, że celem była zmiana nowelizacji ustawy o IPN. To właśnie był główny cel zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu organizowanego w trybie pilnym. Nie chodziło wcale o ustawy śmieciowe, tylko o wyrzucenie niechcianej przez środowiska żydowskie ustawy do śmieci, czego od kilku miesięcy domagali się prawdopodobni mocodawcy naszej obecnej polskojęzycznej władzy.

Premier Mateusz Morawiecki podczas posiedzenia stwierdził, że chce, aby Sejm jeszcze dziś zajął się nową ustawą o IPN i wprowadził zmiany, usuwając z nich zapisy penalizujące przypisywanie narodowi polskiemu zbrodni nazistowskich. Zmiany zostały przegłosowane, a media w Izraelu przyjęły to z zadowoleniem i zgodnie sugerują, że w ten sposób polski rząd wreszcie przyznaje się do udziału w holokauście.


Rząd "poprawił" polską ustawę o IPN tak, aby nasi sojusznicy byli zadowoleni z prawa stanowionego w naszym kraju. Gdy 5 miesięcy temu ustawę uchwalono polskojęzyczni politycy twierdzili, że ustawa jest jasna, czytelna i zgodna z prawdą. Teraz pod naciskiem zmieniają ją, de facto legalizując zrównywanie narodu polskiego z rzeczywistymi sprawcami, Niemcami zwanymi dla niepoznaki nazistami. 

Wprowadzając zmiany do ustawy o IPN przyznajemy rację tym, którzy w związku z nią rozkręcili wielką globalną akcję mowy nienawiści skierowanej w stronę Polski i Polaków. Straty wizerunkowe jakich doznał nasz kraj są trudne do oszacowania, a kapitulacja naszych władz z pewnością odbije się echem na całym świecie. Zmiana ustawy o IPN, poprzez usunięcie z niej przepisów karnych, bo przepisy podobno się nie sprawdziły, można traktować tylko jako słaby żart, bo skąd to wiemy skoro nie zostały zastosowane ani razu, a ustawa na życzenie Izraela była przez ostatnie miesiące „zamrożona”?

 

Zastanawiająca jest też koincydencja między wczorajszym wezwaniem żydowskich prawników w Polsce, którzy ogłosili, że ustawa o IPN musi być zmieniona, a dzisiejszą ekspresową kapitulacją polskicg władz. Zdaniem polityków PiS nie jest to kapitulacja i wcale nie wycofują się z nowelizacji ustawy o IPN, tylko odstępują od przepisów karnych, które mogły przesłaniać to, co ta ustawa miała pierwotnie na celu, a miała być według nich instrumentem do walki o prawdę historyczną. Zatem jak będą teraz o nią walczyć bez sankcji?

 

Trzeba przyznać, że cała ta nowelizacja ustawa o IPN, tak jak i przepisy o tak zwanym "kłamstwie oświęcimskim" to zamach na wolność słowa. Nie powinno się w żaden sposób przepisami prawa decydować co wolno mówić lub pisać, a jeśli ktoś nadużywa tej wolności powinien się liczyć ewentualnie z pozwami cywilnymi, a nie działaniem prokuratury z urzędu. Jednak taka zmiana naszego polskiego prawa, pod naciskiem Izraela jest jeszcze bardziej niebezpieczna. Nasi rządzący źle oszacowali swoje siły i przegrali z kretesem upokarzając nas wszystkich.

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.7 (3 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Max 1983

Dają się oszukiwać ludzie

Dają się oszukiwać ludzie naiwni.Jak ty uwierzyłaś w ten ich pseudopatryiotyczny bełkot podlany łapówą zwaną 500+ to wybacz ale powinno ci się na jakiś czas prawa wyborcze odebrać(pociesz sie że ponad połowa Polaków powinna mieć je odebrane)

Świat to zło i powinien przestać istnieć.Ludzie większości to gnidy i życzę im tego samego.Bóg??A Boga mam w tym samym miejscu gdzie on ma mnie.

Strony

Skomentuj