Saudowie i Turcja planują interwencję lądową w Syrii - regionalna wojna w Azji jest bliżej niż kiedykolwiek

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Od czasu gdy w konflikt syryjski wplątali się Rosjanie, sytuacja na froncie tej wojny uległa radykalnej zmianie. Wojska rządowe lojalne prezydentowi Baszarowi al Assadowi, zostały poważnie wzmocnione i obecnie zbliżają się do odbicia kraju. Aby do tego nie dopuścić na lądową interwencję wojskową zdecydowała się Turcja i Arabia Saudyjska.

 

Konflikt syryjski to starcie wielopoziomowe. Przede wszystkim jest to wojna religijna, czyli jest to konfrontacja szyitów z sunnitami. Cała ta tak zwana "umiarkowana opozycja syryjska" to w istocie sunniccy dżihadyści z Al Kaidy, zwanej dla niepoznaki Al Nusra. Do tego na części terytorium Syrii mamy też okupację barbarzyńców z tak zwanego Kalifatu, czyli państwa islamskiego, wspieranego właśnie przez Arabię Saudyjską i Turcję.

Od czasu gdy trwa wojna w Syrii, już kilkukrotnie siły rządowe zbliżały się do zakończenia tego konfliktu, ale zawsze wtedy sunniccy terroryści byli wyposażani w nową broń, a ich szeregi wzmacniali dżihadyści z różnych krajów islamskich. Właśnie dzięki temu, wojna w Syrii nie mogła się dotychczas skończyć.

To bezpośrednio przez to wsparcie militarne płynące z Arabii Saudyjskiej, Kataru, Turcji, USA, Izraela, Francji i innych krajów, powstało ISIS. Zresztą nic w tym dziwnego, bo przecież Al Kaida też została stworzona przez CIA, a potem nie zaszkodziło to opowiadać ludziom bajki, że przez dekadę szukali jej szefa Osamę bin Ladena.

Na froncie syryjskim wszystko zmieniło się po przystąpieniu do tej wojny Rosji. Po kilku miesiącach nalotów na pozycje dżihadystów zostali oni poważnie osłabieni. Bardzo nie spodobało się to Turcji, która odważyła się nawet na zestrzelenie rosyjskiego bombowca prowadzącego nalot w regionie przygranicznym. Rosjanie bynajmniej nie zwolnili tempa operacji i nadal prowadzili metodyczny ostrzał wszelkich baz zarówno ISIS jak i Al Kaidy. Doszło do tego, że strona sunnicka zaczęła przegrywać wyraźnie i tracić kontrolowane terytorium. 

To właśnie w takim kontekście Turcja i Arabia Saudyjska planują rozpocząć interwencję lądową w Syrii. Oczywiście oficjalnie kraje te sugerują, że inwazja jest koniecznością aby zakończyć krwawy konflikt. Jednak wkroczenie do Syrii żołnierzy państw wspierających Państwo Islamskie i miejscowy odłam Al Kaidy, to przepis na intensyfikację konfliktu i lądowe zaangażowanie na przykład Iranu, który ostatnio znalazł się na granicy wojny z Arabią Saudyjską po serii brutalnych incydentów z obu stron.

Jeśli sunnicka Turcja i Arabia Saudyjska zdecyduje się na wkroczenie do Syrii, przez kraje takie jak Rosja, Iran czy Liban, będzie to zapewne traktowane jako napaść na ten kraj. Trudno przewidzieć jakie mogłyby być tego konsekwencje, ale wygląda na to, że jest potencjał na spory konflikt regionalny w Azji gdzie stronami będą wspierani przez zachód sunnici i szyci pod protektoratem Rosji. Wojna w Syrii bardzo szybko może wtedy wyewoluować w kierunku wojny światowej.


 



 

Ocena: 

2
Średnio: 2 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika achiles

"Na linii frontu". Pentagon

"Na linii frontu". Pentagon ujawnia "serce" nowej strategii USA. Spora szansa na wzmocnienie pozycji Polski
Środki finansowe, jakie Amerykanie mają zamiar wydać w ramach Europejskiej Inicjatywy Zaufania, przyczynią się do znaczącego wzmocnienia flanki wschodniej NATO. Niewykluczone, że szczególnym "beneficjentem" części budżetu ERI - o łącznej wartości na 3,4 mld dolarów - stanie się Polska. Zaprezentowany przez Pentagon raport precyzuje, na co konkretnie zostaną przeznaczone fundusze; jak powiedział sekretarz obrony USA, "sercem" strategii ma być "przejście od fazy zapewniania do fazy odstraszania", co powinno zostać potwierdzone podczas lipcowego szczytu w Warszawie.
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/na-linii-frontu-pentagon-ujawnia-serce-nowej-strategii-usa-spora-szansa-na/34k1dt
NAPISZĘ TYLKO TAK, ONI MUSZĄ MIEĆ POLAKÓW JEDNAK, ZA CAŁKOWITYCH DEBILI, ale co gorsze, oni chyba się nawet, nie mylą!!!
bo gdzie są protesty, gdzie sprzeciwy przeciw temu, by Nasza Ojczyzna miała stać się, ATOMOWĄ PUSTYNIĄ???

Portret użytkownika dands

Coś jest na rzeczy. Turcja od

Coś jest na rzeczy. Turcja od kilku dni intensywnie atakuje za wykorzystaniem artylerii Kurdów. Wygląda to tak jakby robili sobie możliwie czysty tunel lądowy dalej na południe kraju. Rośnie też ruchliwość wojsk Tureckich przy granicy z Syrią. Co oczywiste i już wiemy, Turcja w ogóle nie atakuje pozycji ISIS...
 

"W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest aktem rewolucyjnym." - George Orwell

Portret użytkownika Adolf Rotshild

Najlepsze jest to że Turcja

Najlepsze jest to że Turcja atakuje Kurdów którzy walczą z ISIS amerykańską bronią czyli Turcja wprost atakuje sojuszników USA mimo że sama jest w NATO i utrzymuje z USA przyjazne stosunki.
Tak jak już pisałem: Erdogan aż się prosi żeby jego kraj został wywalony z NATO i został wystawiony na odstrzał Ruskim.

 

Portret użytkownika achiles

Dowody jednoznacznie

Dowody jednoznacznie wskazują, że USA pomagają terrorystom z ISIS – stwierdził chcący zachować anonimowość wysoki urzędnik iracki…
Pod pozorem walki z ISIS, Amerykanie i ich sojusznicy dostarczają terrorystom niezbędne zaopatrzenie w tym broń jak i im pomagają na różne sposoby.
Niedawno np. w okolicy miejscowości Faludża wylądował amerykański helikopter, który ewakuował miejscowych przywódców terrorystów…
Irakijczyk stwierdził, że ewakuacja dowódców terrorystów tudzież ich doradców odbywa się na masową skalę przed każdą wcześniej zaplanowaną ofensywą armii irackiej
http://southfront.org/evidence-shows-us-helping-isil-to-survive-in-iraq/

Strony

Skomentuj