San Francisco stale grozi potężne trzęsienie ziemi

Kategorie: 

Źródło: freeimages.com

Jedno z najpiękniejszych miast na świecie jest stale zagrożone przez potężne trzęsienie ziemi. Eksperci ostrzegają, że obszar zatoki, w strefie uskoku San Andreas, ma przynajmniej kilka aktywnych sejsmiczne miejsc.

 

Według ostatnich szacunków, każde potężne trzęsienie ziemi w tym obszarze może mieć bardzo poważne konsekwencje. Eksperci w zakresie sejsmologii mają tego świadomość i otwarcie ostrzegają, że w San Francisco nadchodzi trzęsienie ziemi o magnitudzie nawet 7 stopni w skali Richtera. Ostatni raz takie trzęsienie ziemi wystąpiło w San Francisco w październiku 1989 roku. Wtedy zginęło w nim 63 osoby, a prawie 4000 zostało rannych.

 

Najbardziej niszczycielskim zdarzeniem tego typu w historii San Francisco było trzęsienie ziemi o sile 7,8 stopni, które miało miejsce w kwietniu 1906. W jego wyniku było około 3 tysięcy ofiar, a około 80% zabudowy miejskiej zostało zupełnie zniszczone. Naukowcy mają nadzieję, że szacowanie ryzyka powtórki tego scenariusza pomoże San Francisco w unikaniu takich wypadków w przyszłości.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Damasz

Niestety, San Francisco jest

Niestety, San Francisco jest ofiarą typowej amerykańskiej mentalności: Trzęsienie ziemi w 1906 zniszyczło 80% miasta, to odbudujemy je w tym samym miejscu - a co, pokażmy trzęsieniom ziemi jak silna jest Ameryka!

Portret użytkownika Taddeus

Mnie tak to zastanawia bo

Mnie tak to zastanawia bo wszyscy tak mówią o tym HAARP czy też o chemtrailsach. A jak tak pomyśleć, to przecież te reczy dzieją się na terenie CAŁEJ kuli ziemskiej, a jeśli 'ktoś' za tym stoi, czy to masoni, żydzi, geje, NWO, Bilderbergsi, Rafalala czy kto jeszcze tam wszystkiemu winien, to przecież oni żyją i oddychają tym samym powietrzem, narażeni są na dokładnie te same substancje/fale czy co reszta społeczeństwa. Kataklizmy równo uderzają we wszystkie rejony świata, nie oszczedzając żadnego z kontynentów, czy krajów. To kto za tym stoi tak naprawdę? Skoro w dupę dostają wszyscy?

Skomentuj