Salwador pierwszym krajem na świecie, który uznał bitcoina za legalny środek płatniczy

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Rządy wielu krajów nadal nie do końca wiedzą, co zrobić z rosnącym rynkiem kryptowalut. Władze Salwadoru są już jednak pewne, że warto inwestować w bitcoiny.

Salwador to pierwsze państwo na świecie, które postanowiło uznać bitcoiny za prawny środek płatniczy.Władze tego kraju posiadają na razie 400 bitcoinów, których wartość według obecnego kursu, to około 21 milionów dolarów. Może się wydawać, że to „niewiele”, jak na cały kraj, ale wartość najpopularniejszej kryptowaluty może jeszcze znacząco wzrosnąć, a wtedy każda jej ilość, będzie oznaczała wielkie bogactwo.

 

Od 7 września cyfrowa waluta, której twórcą jest tajemniczy Satoshi Nakamoto, ma w Salwadorze taki sami status, jak dolar amerykański. Od tego dnia wszystkie przedsiębiorstwa mają akceptować płatność w bitcoinach. W tej kryptowalucie mają być też dokonywane płatności podatkowe.

 

Działania tego kraju w kontekście promocji walut cyfrowych stoją w kontrze wobec planów takich mocarstw, jak Chiny czy Indie, które dążą do całkowitej delegalizacji takich form pieniądza. Jeśli największe państwa ostatecznie rozprawią się z kryptogotówką, to fakt, że Salwador ją zaakceptował nie sprawi, że jej potencjał nadal będzie perspektywiczny.

 

Wszystko zależy więc od regulacji rządowych w najbardziej liczących się krajach i reakcji zachodnich rynków na takie polityczne decyzje.

 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika głupich nie siejo

No i co z tego?

No i co z tego?
Portfel musisz mieć legalny z rejestracją, co wyklucza anonimowość.
Wyobraź sobie sklepikarza który kupił towar hurtem za równowartość bitcoina aż tu nagle kurs spada i musi sprzedawać towar za równowartość połowy bitcoina.
Wy patrzycie tylko na wszystko od strony klienta który wyda sobie pieniądze jak będzie dobra sposobność ale nie patrzycie z pozycji robiącego zapasy towaru (z terminem ważności).
Z tego może być nawet głód w Salwadorze bo nikt ci nie sprzeda żarcia za połowę ceny ,za którą zaopatrzyłeś magazyny.
Także brak anonimowości żadnej rewolucji nie robi a wahliwość ceny bitcoina spowoduje umyślny brak towaru w sklepie.

Portret użytkownika ​euklides

Wyobraź sobie sklepikarza

Wyobraź sobie sklepikarza który kupił towar hurtem za równowartość bitcoina aż tu nagle kurs spada i musi sprzedawać towar za równowartość połowy bitcoina.

Kiedy przerzucą się na kryptowaluty to 1 Bitcoin będzie zawsze warty 1 Bitcoin. To wartość innych walut rośnie lub spada w stosunku do Bitcoina.

 

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Te najbardziej liczące się

Te najbardziej liczące się kraje dzięki pato-rządom będą wkrótce krajami trzeciego świata, kompletnie bez potencjału, bo niewolnik nigdy nie będzie ani produktuwny ani tym bardziej kreatywny, a wyszczepiony baran jako niewolnik to już w ogóle jest parodia nawet samego niewolnictwa. Dołączajcie do świata krypto póki macie czas, potem zostanie płacz i zgrzytanie zębów.

Portret użytkownika Quark

A czym jest ten "twój" świat

A czym jest ten "twój" świat krypto ? Czym jest ta niby waluta "B" , co to nie wiadomo skąd się bierze i w czym ma pokrycie ? Co zagwarantuje jej stabilność - bo jak dotąd nigdy stabilna nie była . Pieniądz musi mieć pokrycie - jak jest wirtualny to i wirtualną tylko wartość ma . Równie dobrze można by zacząć rozliczać się wirtualną złotówką .. czyli zrezygnować z monet i banknotów na rzecz cyferek na ekraniku i co to da ? Wirtualny pieniądz jest marzeniem świata finansjery przecież ! Nic nie trzeba drukować , przewozić , liczyć , pakować - tylko kliknąć w przycisk i spojrzeć na wyświetlacz lub podstawić "czipa" pod czytnik i ma się pełną kontrolę nad każdą transakcją bez kosztów - o tym nie pomyślałeś co ?! 

Portret użytkownika ​euklides

Jeszcze co do stabilności...

Jeszcze co do stabilności... Bitcoin ma ją zagwarantowaną poprzez z góry określony limit dostępnych monet. To waluty fiducjarne są niestabilne, nigdy nie wiadomo ile emiten wprowadzi ich na rynek. Mając 1 Bitcoina zawsze wiesz, że masz 1/21 milionową dostępnej puli. A odpowidz mi na pytanie ile masz z całości w banknocie 100 zł?

Portret użytkownika Quark

Jak z góry ustaloną liczbą

Jak z góry ustaloną liczbą dostępnej waluty pokrywać wciąż rosnącą ilość dóbr i pracy ? W banknocie 100 zł zawsze jest 100 zł ... tyle , że wartość towaru jaki da się za nie kupić ulega wachaniom , bo np. rosną koszty produkcji towarów , usług itd. Prosty przykład paliwo , czy prąd - rośnie cena jednostkowa energii czyli mniej da się jej kupić za te 100 zł . Ale dokładnie to samo tyczy się "B" bo przecież dziś za 1 "B" kupisz np. 5 litrów benzyny a jak ona zdrożeje to już tylko 3 litry , więc gdzie tu jest "zysk" ? Nie ma różnicy - dziś jesteś bogaty a jutro biedny , bo dewaluacja nie wybiera waluty . 

Portret użytkownika ​euklides

Jak z góry ustaloną liczbą

Jak z góry ustaloną liczbą dostępnej waluty pokrywać wciąż rosnącą ilość dóbr i pracy ?

Po pierwsze pieniądz fiducjarny nie ma pokrycia w pracy, tylko... w długu... Jest to najbardziej oszukańczy pieniądz jaki można sobie wyobrazić i to my tkwimy w wiekach, które zostaną określone jako wieki ciemne - wieki wyzysku i ciemonty, gdzie tępy niewolnik, któremu wszystko wmówiono, łącznie z tym, że jego przymusowa edukacja idzie w parze z mądrością. nie zdaje sobie sprawy ze swojego położenia. Po drugie to efekty pracy mają znaczenie, a nie to czego użyjemy do rozliczenia, bo nie po to pracujemy dla innych żeby mieć pieniądz, tylko po to żebyśmy mogli naszą pracę wymienić na cokolwiek innego, a pieniądz jest tylko narzędziem tej wymiany. W normalnym, rozwijającym się technologicznie świecie ceny powinny spadać, a nie rosnąć.

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Jeśli banki produkują

Jeśli banki produkują  tryliony złotówek to wartość twoich 100 zł nieustannie spada, bo wartość jest rzeczą relatywną. Trzeba ci naprawdę tłumaczyć czym jest inflacja? Bitcoin nie jest produkowany w niepohamowanych ilościach tak jak waluty fiat - np. złotówka - i to jest OGROMNA różnica.

Portret użytkownika ​euklides

Kto nie wie skąd się bierze

Kto nie wie skąd się bierze ten nie wie... i nie rozumie pojęcia wartości. Na początku zadaj sobie pytanie w czym ma pokrycie złoto? Może powiesz, że złoto ma pokrycie w pracy górników i jego fizyczności...

Czym jest praca górników? Praca to z fizyki nic innego jak zużycie energii. Złoto można wykopać różnymi sposobami, ale zawsze trzeba przy tym zużyć energię (obecnie w bardzo złożony sposób, bo praca wykonywana jest przez maszyny, które stanowią dźwignię, ale których tworzenia również wymaga czasu i wysiłku -czyli energii). Do tego sprowadza się trudność wydobycia złota.

A czym jest fizyczność złota? To co nazywamy złotem to po prostu zbiór atomów konkretnego pierwiastka. I czym są te atomy? Są one niczym innym jak określoną konfiguracją protonów, neutronów i elektronów. Ta konfiguracja stanowi informację kodującą właściwości fizyczne i chemiczne złota, tak jak DNA koduje cechy organizmów żywych. Do tego ilość atomów jest ograniczona, a upychanie ich w określone konfiguracje znowu kosztuje energię, więc złota nie można ot tak produkować z powietrza (w przeciwieństwie do pieniądza fiducjarnego takiego jak złotówka).

Koncepcja Bitcoina nawiązuje w 100% do złota. Bitcoinów nie można generować z powietrza (jak dzieje się w przypadku waluty fiducjarnej takiej jak złotówka). Żeby wydobyć Bitcoina trzeba poświęcić dokładnie to samo co w przypadku kopania złota - zasoby (maszyny których tworzenie to czas i wysiłek czyli energia, algorytmy, których stworzenie również jest kosztem i zwykłą pracą) oraz energię elektryczną. Podobnie jak złoto Bitcoin to ściśle określona konfiguracje bitów. A w jaki sposób zapisywana jest ta informacja? Jest zapisywana przy pomocy jak najbardziej fizycznych elektronów (identyczny jak te, które wchodzą w skład atomów złota). Bez elektronów nie ma Bitcoina. Bitcoin nie jest wirtualny, jest tak samo fizyczny jak złoto. Liczba Bitcoinów jest ograniczona tak samo (a nawet bardziej) jak ilość łatwo dostępnego złota.

Po co to wszystko? Ano po to, żeby mieć elektroniczne złoto, które jest od złota wygodniejsze. Bitcoina łatwiej podzielić, łatwiej przechować, można nim natychmiastwo zapłacić (tutaj akurat w przypadku Bitcoina doszło do sabotażu, ale to już inna historia, jest Bitcoin Cash) dowolnej osobie znajdującej się w dowolnym miejscu na ziemi. Nawet bez dostępu do Internetu jest to możliwe, ponieważ tworzone są fizyczne banknoty i monety. Bitcoina można przechować na kartce papieru - ot magia kryptografii. Jest całe multum możliwości o których można by opowiadać godzinami.

Co się tyczy pieniądza fiducjarnego, to większość złotówki w obiegu istnieje wyłącznie w formie cyfrowej. Nie znacie skali oszustwa i wierzycie w wartość czegoś co ma mniej wartości niż papier toaletowy. Kiedy szambo wybije to zostaniecie ofiarami hiperinflacji tak jak dosłownie każde pokolenie...

Strony

Skomentuj