Sąd w USA ogłosił, że Iran jest winny zamachu na World Trade Center i musi wypłacić miliardy dolarów odszkodowania

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Henrique Oscar Loeffler/CC BY-NC-ND 2.0

Kwestia zniszczenia dwóch wież World Trade Center wciąż powraca, choć wkrótce minie 20 lat od zamachu. Teraz Stany Zjednoczone próbują wmieszać w dawny atak terrorystyczny swojego największego wroga na Bliskim Wschodzie, choć większość zamachowców pochodziło z Arabii Saudyjskiej.

 

Sędzia federalny z Nowego Jorku, George Daniels, oskarżył Iran o udział w zamachu na WTC z 11 września 2001 roku, który rzekomo polegał na szkoleniu, planowaniu ataku i udzieleniu wsparcia technicznego islamskim terrorystom z sunnickiej al-Kaidy. Zdecydowano, że Teheran powinien wypłacić wysokie rekompensaty dla ponad tysiąca Amerykanów o łącznej kwocie 6 miliardów dolarów.

 

W 2016 roku, Senat przyjął ustawę JASTA, która pozwala mieszkańcom Stanów Zjednoczonych składać pozwy przeciwko Arabii Saudyjskiej. Tak się składa, że większość zamachowców posiadało saudyjskie obywatelstwo. Nie jest również żadną tajemnicą, że monarchia między innymi sfinansowała działalność islamistów. Rodziny ofiar ataku na WTC złożyły masowe pozwy. Co ciekawe, sąd w Nowym Jorku odrzuca ich roszczenia wobec Arabii Saudyjskiej, ale za to zrzuca całą odpowiedzialność na Iran – największego wroga Izraela i państwa Saudów.

Decyzja ma co prawda znaczenie symboliczne i nie posiada wiążącego mechanizmu, który zmusiłby Iran do zapłaty. Istnieje jednak możliwość pobrania tej kwoty z zamrożonych irańskich aktywów na rachunkach międzynarodowych, których całkowita wartość wynosi 100-120 miliardów dolarów. Widać tu ewidentnie, że Stany Zjednoczone próbują upolitycznić wyburzenie wież WTC sprzed wielu lat i obarczyć winą Iran, z którym prowadzą wojny zastępcze w Syrii i Jemenie.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Strony

Skomentuj