Sąd Najwyższy może unieważnić wybory! Czy Polsce grozi chaos i obca interwencja?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Nadchodzący rok może się okazać kluczowym dla naszego kraju. Dokładnie 19 stycznia możemy mieć tak wielką awanturę polityczną, że spór o Trybunał Konstytucyjny wyda nam się nieistotny. Sąd Najwyższy ma do wydania jeszcze jeden wyrok w sprawie protestów wyborczych i może stwierdzić nieważność ostatnich wyborów parlamentarnych.

 

Wiele wskazuje na to, że pogrobowcy PRL mają nowy plan na zatrzymanie zmian w Polsce. Skoro nie udało się zrobić Trybunału Konstytucyjnego bezpiecznikiem interesów przedstawicieli zmowy okrągłostołowej przyszedł czas na próbę realizacji wariantu awaryjnego. To czego być może dozna polska polityka można porównać do zaciągnięcia ręcznego hamulca w pociągu. Sąd Najwyższy może uznać, że ostatnie wybory są nieważne, a podstawą ku temu jest sam PiS.

 

Problem polega na tym, że Prawo i Sprawiedliwość nie występowało w wyborach jako koalicja partii tylko jako komitet wyborczy. Gdyby zrobił tak Leszek Miller, jego ugrupowanie weszłoby do parlamentu. Nietypowa lista wyborcza PiS z przeplatanymi w ramach umowy koalicyjnej kandydatami wzbudziła zastrzeżenia Państwowej Komisji Wyborczej i teraz wypowie się o tym Sąd Najwyższy. Sprawa może być poważna, a ryzyko zupełnej destabilizacji naszego państwa staje się realne. Czy ustawa 1066 była częścią planu, aby po wybuchu niepokoju w Polsce weszły do nas obce wojska?

Jak wiadomo wymiar sądowniczy jest jedną z ostoi PRL. Sędziowie są mocno niezadowoleni z zapowiadanych zmian więc PiS może się spodziewać raczej srogiego potraktowania. Sąd Najwyższy zadecyduje 19 stycznia o naszej przyszłości. Zwykle kwestie ważności wyborów oceniane są tak, aby stwierdzić, czy to wpłynęło na wynik wyborczy. Jeśli sąd uzna, że jednak tak to możemy mieć do czynienia z tak wielkim podgrzaniem emocji społecznych, że rzeczywiście może się polać krew tak jak na Ukrainie, gdy wybrane legalnie władze postanowiły zerwać rozmowy o współpracy z UE.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika doradca

PIS to zdecydowanie nie moja

PIS to zdecydowanie nie moja bajka ale argumentacja o unieważnieniu wyoborów wydaje mi się bezsasadna. Krótko mówiąc jak by coś takiego zrobili to będę przeciwko temu protestował tak jak teraz nie zgadzam się z tym co robi Parlement.
Gwoli ścisłości - jaka większość niby na PIS głosowała? Wiem, że matma stoi na coraz niższym poziomie ale chyba liczyć każdy potrafi a liczby nie kłamią. 19% bezwzględnie i 37,5% względnie (gdzie tutaj jest 50%?)
Reszta to taka a nie inna ordynacaj wyborcza.
 
Do kolegi alvaro31185 - zainstaluj sobie słownik bo w oczy szczypie ...

Portret użytkownika WD

Akurat nie ma Szanowny Pan

Akurat nie ma Szanowny Pan racji i lekkomyślnie lajkujący za Szanownym Panem również nie zdają sobie sprawy z rzeczywistego problemu.
 
Te wszystkie protesty, KOD-y i inne gigantyczne wygłupy, to oczywiście pryymitywna talmudyczna nagonka madialna. Nie oglądać TV ani nie słuchać radia, oraz nie czytać kretyńskiej prasy i od razu stwierdzicie, że w Polsce w ogóle nie ma problemów poruszanych na tych ostatnich zbiegowiskach organizowanych przez jednych talmudystów i ich zwolenników przeciwko innym talmudystom i ich zwolennikom.
 
Ale prawdziwy problem nieważności wyborów i to wszelkich wyborów w Polsce od zakończenia II wojny światowej aż do ostatnich występuje naprawdę.
 
Bowiem ustawa zasadnicza zwana konstytucją przewiduje, że wybory mają być bezpośrednie, równe i proporcjonalne. Nie są równe, nie są bezpośrednie ani nie są proporcjonalne. /Dla przeprowadzania oszustw wyborczych są natomiast tajne/
 
Nikt w Polsce od zakończenia II wojny nigdy nie głosował w wyborach bezpośrednich: za każdym razem głosowaliśmy - jeśli braliśmy udział w sposób bierny lub czynny - każdorazowo na listy wyłonione przez kogoś... Obojętnie kogo, ale przez kogoś, gdzieś, itd.
Zatem głosowaliśmy jakby dwustopniowo, my na kogoś a ktoś układał listy późniejszych wybrańców. Tak dla zmyłki kolejność oszukańczego procederu była odwrócona, ale to nie zmienia faktu, że każdorazowo nie były to wybory bezpośrednie.
 
Zatem: każdorazowo łamano konstytucję. Niekonstytucyjne wybory są nieważne.
I basta.
 
PS Możecie sobie Szanowni Forumowicze robić z tą wiedzą  - którą wyjawiłem - możecie robić z nią co zechcecie. Możecie się z niej śmiać, wtedy zaśmiejecie się sami z siebie.
 
Osobiście nie jestem ultrasem demokracji /która jest przecież pochodną talmudu, podobnie jak inne talmudyczne wynalazki: socjalizm, komunizm, marksizm, marksizm kulturowy, trockizm, liberalizm lichwiarski, itd. itp./, zatem wolę ustrój monarchiczny. Wydaje się, że najsampierw w Polsce potrzebny jest jakiś ostry dyktator, by twardo posprzątał ten cały burdel. W całej wierchuszce wszelkicj instytucji i organizacji w Polsce opcja zerowa! /i bez jakichkolwiek odpraw/. Zakaz partii, ludzie mają głosować każdorazowo i bezpośrednio wszystko oprócz Praw Naturalnych. Prawa Naturalne nad wszelkim prawem stanowionym. Protestujących pod ścianę jak z bandytami w dawnej Ameryce: najpierw strzelano, a potem pytano kto. Gawędzeniem i waleniem w klawiaturkę tego się nie posprząta.
A potem dopiero oczekuję Powrotu Króla /czyli zmiany ustroju państwa na normalny/.

Strony

Skomentuj