Rzeka w Rosji przybrała kolor krwi

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Szef Ministerstwa Zasobów Naturalnych i Ekologii Rosji Siergiej Donskoj nakazał Rosprirodnadzorowi sprawdzić powody zanieczyszczenia rzeki w rejonie Krasnojarska. Woda przybrała tam kolor krwi, podaje Agencja Tass, cytując komunikat służby prasowej Ministerstwa Zasobów Naturalnych.

 

 

 

„Szef Ministerstwa Rosji Siergiej Donskoj nakazał Rosprirodnadzorowi zbadanie zanieczyszczenia rzeki w rejonie Krasnojarska" - napisano w oświadczeniu.

 

Z doniesień wynika, że 06 września br. woda w rzece Daldjkan w obszarze Norylska zabarwiła się na czerwono. Powodem dziwnego zjawiska mogą być zanieczyszczenia chemiczne.

 

„Według wstępnych informacji, możliwą przyczyną zanieczyszczenia rzeki może być awaria rurociągu PAO GMK Norylskij Nikiel” – podano w komunikacie.

 

Rosprirodnadzor prowadzi działania w celu określenia źródła skażenia i oceny szkód dla środowiska.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt



Komentarze

Portret użytkownika kapitan cccp

Rosja jeszcze opiera się

Rosja jeszcze opiera się zachodowi, ich niedorzecznym banksterom, zamianom jedzenia, gmo , szczepieniom...itd . A to jest bardzo nie wygodnie bo pieniądze uciekają. Ponad to złoża matki natury czekają ... Żeby je szybko skonsumować, zniszczyć, sprzedać i oskarżyć o to samą Rosiję ...:(

Portret użytkownika zrelaxowany

Cos ci sie pomylilo... To

Cos ci sie pomylilo... To rosja dostala sankcjami w pysk od "zachodu" i mialczy o ich cofniecie, nie odwrotnie... Jak chca moga sie odciac calkowicie od swiata zachodniego, wraz z rozliczaniem transferow bankowych. Wroca wtedy do XIXw z tym swoim pozal sie Boze panstwem. Nikt plakal nie bedzie...

Portret użytkownika Surun

Na Górze Zyndrana w Polsce

Na Górze Zyndrana w Polsce południowej odkryto wielkie kamienne budowle, gród i warownie sprzed 4.200 lat (2.200 p.n.e.)

Tak doniosłego odkrycia nikt się nie spodziewał, bo archeolodzy badają stanowisko archeologiczne w Maszkowicach w Małopolsce już od początku XX wieku.

Jego skalę można porównać tylko do starożytnych Myken czy innych stanowisk archeologicznych świata śródziemnomorskiego. Do tej pory, najstarsze kamienne obiekty architektoniczne znane w tej części Europy, to głównie kościoły z ok X wieku. Wykopaliska z Maszkowic są starsze od nich o bagatela 3000 lat.

W wyniku wykopalisk natrafiono głównie na pozostałości osady zamieszkanej od 1000 do 50 roku p.n.e. Archeolodzy z UJ pod kierownictwem dr. Marcina S. Przybyły pojawili się w Maszkowicach w 2010 roku. Niespodzianka czekała na nich pod pozostałościami osady z końca epoki brązu i z epoki żelaza – okazało się, że są tam relikty osiedla starszego o ponad pół tysiąca lat.

Naukowców zaskoczył rozmach pradziejowych budowniczych. Wierzchołek naturalnego wzgórza ścięto, tworząc wypłaszczenie o powierzchni 0,5 ha. Z pozyskanych w ten sposób ton gliny na łagodnym wschodnim i północnym stoku góry zbudowany został taras, który dodatkowo jeszcze poszerzył przestrzeń osady. Mur wykonano z dużych, półmetrowych bloków piaskowca spojonych gliną.

„Dzięki badaniom geofizycznym wiemy, że ciągnął się on na długości około 120-140 m, otaczając całe osiedle od wschodu i północy. Niewątpliwie oprócz pełnienia funkcji muru oporowego, utrudniał on również dostęp do osiedla potencjalnym napastnikom” – dodaje dr Przybyła. Olbrzymie wrażenie zrobiło w tym roku na archeologach odkrycie w postaci zewnętrznego lica muru oporowego. W przeciwieństwie do wnętrza muru nie zostało ono zbudowane z nieregularnych brył piaskowca, lecz z potężnych dopasowanych do siebie bloków, o długości często sięgającej 1 metra. Część z nich jest regularnie obrobiona w kształt sześcioboków. Do dziś zachowało się miejscami 4-5 warstw ściśle przylegających do siebie kamieni. Biorąc pod uwagę wysokość tarasu oraz liczbę kamieni, które spadły z muru i zostały przez archeologów znalezione poniżej miejsca jego wzniesienia, pierwotna wysokość fasady fortyfikacji mogła sięgać 2,7 m. Na stoku, w odległości około 5 metrów od lica muru, system obronny był dodatkowo wzmocniony głębokim na około 1,5 m wąskim rowem o trójkątnym przekroju. Szczęście uśmiechnęło się do archeologów, gdyż udało się im odkryć również pozostałości bramy wejściowej. Ma ona postać wąskiego, blisko półtorametrowego korytarza, przecinającego mur i wiodącego w górę poprzez nasyp gliny, w stronę wnętrza osady. Ściany tego przejścia wzmocnione zostały dużymi płytami piaskowcowymi „zakotwiczonymi” w najniższych warstwach kamieni tworzących mur oporowy. za:https://www.facebook.com/globalawerness   http://dobrewiadomosci.net.pl/10733-na-gorze-zyndrana-w-polsce-poludniowej-odkryto-wielkie-kamienne-budowle-grod-i-warownie-sprzed-4-200-lat-2-200-p-n-e/

Strony

Skomentuj