Rzeka Neath w Walii zmieniła kolor na pomarańczowy

Kategorie: 

www.bbc.co.uk

Lokalny walijski wędkarz, nie mógł uwierzyć do widzi, gdy udał się nad rzekę Neath w pobliżu walijskiej wsi Abergarved. Woda, która zwykle jest bardzo czysta nagle stała się pomarańczowa. Urząd Ochrony Środowiska Walii poszukuje przyczyn zanieczyszczenia. Niektórzy z mieszkańców wsi mają swoją teorię.

 

W pobliskich kopalniach eksploatowano rudy żelaza i to wymywanie pokładów tego metalu uważają za główną przyczynę wystąpienia zaskakującego zabarwienia rzeki.

 

Służby początkowe odnalazły sporo martwych ryb. Oszacowano, że obszar zabarwienia rzeki sięga ponad 10 kilometrów. Zbadano pH wody tak, aby ewentualnie zająć się neutralizacją substancji niebezpiecznych dla ryb. Wynik badania kwasowości lub zasadowości nie był aż tak zły jak oczekiwano i odstąpiono od pomysłu dodawania czegokolwiek do nurtu rzeki.

[gmap markers=big blue::51.70192765156367,-3.7363815307617188 |zoom=12 |center=51.694692717116375,-3.7415313720703125 |width=440px |height=300px |control=Small |type=Map]

Mieszkańcy pytają, co dalej i jak zamierzają z tym postąpić specjalistyczne urzędy, ale w odpowiedzi usłyszeli jedynie, że sytuacja ulegnie poprawie za kilka dni, gdy naturalny przepływ wody spowoduje rozrzedzenie barwiących rzekę substancji.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Kruczysko

Tak czy inaczej, ostatnimi

Tak czy inaczej, ostatnimi czasy coraz częściej dochodzi do zabarwień wód na odcienie czerwieni. Albo zjawisko sie nasila albo wczesniej nie było ono odnotowywane.Samo w sobie jest bardzo ciekawe.Jak dobrze pamiętam to nie tak dawno woda zabarwiła się na pomarańczowo w okolicach alaski i tam również stwierdzono rozwój glonów.Zastanawia mnie jedna kwestia, skoro glony są naturalnym pokarmem wielu rybek i innych stworzonek wód to gdzie te ryby, że dopuściły do takiego gwałtownego wzrostu liczby glonów?Jesli zaś przyczyna jest wypłukiwanie np żelaza to woda winna mieć harakterystyczny aromat i posmak (metaliczny) a o tym nic nie mówią.Dosc zagadkowa ta sprawa. Trza by sie było pojawic nad taką rzeką czy stawem i samemu zbadać zjawisko by móc cos wiecej powiedzieć.Co do stwierdzenia, że trzecia część wód w krew się zmieni to nie koniecznie mogło chodzić o prawdziwą krew lecz właśnie o jej kolor. Nagły wzrost tego typu zjawisk może mieć przyczynę w zmianach klimatu jak i również w działalności człowieka. Jeśli masowo giną ryby i inne zwierzaki wodne to siłą rzeczy glony mają leprze warunki wzrostu. Dodać do tego chwiejny klimat i brak równowagi w środowisku i mamy efekt zmiany trzeciej części wód w "krew"To jest moja opinia. jęsli się nie zgadzacie to krzyżyk na drogę Język

Karuzela, karuzela....
Świat sie kręci i...   umiera...

Portret użytkownika robaczek

Niektóre glony zwłaszcza

Niektóre glony zwłaszcza pewne odmiany sinic, jeżeli namnożą się w bardzo dużych ilościach mogą być nawet toksyczne dla ludzi czy ryb. Jednak masowe śnięcie ryb jest zwykle związane nie z silnym namnożeniem się glonów, a z zanieczyszczeniem wody różnymi ściekami przez człowieka. Ścieki rozkładając się w wodzie zmniejszają w niej ilość tlenu, który rybom jest potrzebny do oddychania. Przy tym rozkładzie może też powstać amoniak czy siarkowodór, które nie tylko dają wodzie charakterystyczny nieprzyjemny zapach ale jeżeli występują w dużym stężeniu są dla ryb toksyczne. Jest to wszystko ze sobą powiązane. Zwiększenie ilości zanieczyszczeń (ścieków) i duże nasłonecznienie  wpływają na rozwój glonów (zabarwianie się wody) i tworzenie się na dnie zbiorników wodnych trujących substancji i ubogiego w tlen środowiska.
Można by stwierdzić, że ktoś najnormalniej wylał do wody pomarańczową farbę czy inne pomarańczowe świństwo. Ale jak dużo musiałoby jej być. Hipoteza zakwitu glonów jest o wiele bardziej prawdopodobna. Wystarczy, że gdzieś daleko, dziesiątki kilometrów w stronę źródła rzeki, u kogoś w gospodarstwie dojdzie do nieszczelności szamba. Taka ilość substancji gdy dostanie się do rzeki zupełnie wystarczy glonom wiele kilometrów dalej do powstania zakwitu. Pomarańczowawe, rdzawe osady na dnie zbiorników wodnych obserwowałem wielokrotnie w Polsce. Po pobraniu próbki i zobaczeniu kropli wody lub osadu pod mikroskopem okazywało się, że było widać ogromne ilości glonów. Zwykle dominował tam jakiś jeden konkretny rodzaj glona, który właśnie nadawał wodzie określoną barwę. W Polsce zakwity glonów występują regularnie ale są to zwykle zakwity zielonych glonów, zwłaszcza takiego maleńkiego zielonego glona którego kolonie są zbudowane z czterech komórek, który nazywa się Scenedesmus. Zielona woda nie rzuca się w oczy. Ale przy innych warunkach niż typowe np. innym składzie  chemicznym wody inne rodzaje glonów, o innym zestawie barwników fotosyntetycznych mogą akurat uzyskać idealne warunki do rozmnażania i wypełniają cały zbiornik nadając mu nietypowe zabarwienie. Kiedyś się zajmowałem takimi sprawami. To nie jest nic nadzwyczajnego. Zastanawia jedynie to, dlaczego właśnie ostatnio zjawiska te są tak spektakularne. Pewno to wina ostatnich zjawisk na Słońcu i zwiększenia nasłonecznienia wód. Możliwe, że niedługo zaobserwujemy, że śnieg czy lód w górach czy na lodowcach zabarwia się na różne dziwne kolory. To też jest możliwe i też jest to wynik szybkiego rozmnażania odpornych na chłód mikroorganizmów. 

Portret użytkownika robaczek

Kiedyś zajmowałem się

Kiedyś zajmowałem się podobnymi sprawami. Zmiana zabarwienia wody w okresach silnego nasłonecznienia nie jest niczym dziwnym. Promienie słoneczne przyśpieszają rozmnażanie się jednokomórkowych glonów unoszących się w wodzie. Zjawisko to nosi nazwę ,,zakwitu wody". Woda zwykle zabarwia się na zielono lub sino ale bywa też, że przyjmuje inne kolory. Często zanieczyszczenie wody substancjami zawierającymi azot czy fosfor również przyśpiesza rozwój glonów. Substancje te działają jak nawóz, z którego korzystają glony. Najczęściej nawozy spłukane wraz z deszczem do rzeki czy jeziora lub ścieki wywołują taki efekt. 

Portret użytkownika devoratus

Zastanawiam się, czy to co

Zastanawiam się, czy to co napisałeś jest bardziej niegrzeczne czy bardziej bez sensu?
 
Wypowiedź poprzednika jest sensowna a glony jako organizmy chlorofityczne potrzebują do wzrostu właśnie promieni słonecznych. Nie napisałem, że akurat to w tym przypadku zaistniało - ale do krytykowania kogokolwiek potrzeba nieco wiedzy nie wspominając o kulturze.
 
I to Ty - stary użytkownik... Sad

 

 

Strony

Skomentuj