Rząd Kambodży prosi o zaprzestanie zbierania roślin mięsożernych

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Władze Kambodży wezwały opinię publiczną do zaprzestania zbierania mięsożernej rośliny Nepenthes bokorensis w obawie, że może zniknąć. Ministerstwo środowiska tego kraju poinformowało, że roślina „zostanie zniszczona” w odpowiedzi na nagranie wideo rozpowszechniane przez trzy kobiety z Kambodży zbierające je na górze Bokor w Kampot.

 

Na nagraniu widać kobiety z podnieceniem podnoszące rośliny penisa i przykładające je do twarzy, porównując ich podobieństwo do penisów o różnych kształtach i rozmiarach. Roślina, zwana Nepenthes bokorensis, ma długą, podobną do prącia rurkę, w której topią się owady, oraz zakrzywioną pokrywkę, podobną do głowy męskich narządów płciowych.

 

Ministerstwo Środowiska Kambodży napisało na Facebooku: „To, co robią jest złe i nie powinni tego robić ponownie w przyszłości”. „Dziękuję za miłość do zasobów naturalnych, ale nie zbieraj kwiatów, bo ulegną zniszczeniu” – czytamy w oświadczeniu przetłumaczonym z języka khmerskiego na angielski.

 

Według Live Science gatunek nazywa się Nepenthes bokorensis, a nie Nepenthes Holdenii, jak podają niektóre źródła, chociaż oba należą do tego samego rodzaju. Są one znane jako „rośliny dzbane”, ponieważ mają zmutowane liście zwane pułapkami wabiącymi, które wabią owady słodko pachnącym nektarem.

 

„Kiedy wąchasz słoik bokorensis, pachnie słodko – podobnie jak cukierki” – powiedział Live Science François Mey, ilustrator botaniczny, który jako pierwszy opisał gatunek. N. bokorensis jest rośliną pnącą i może osiągnąć wysokość do 7 metrów, więc są dość widoczne. N. bokorensis rośnie na glebach ubogich w składniki odżywcze, dlatego musi uzupełniać swoją dietę żywą zdobyczą, głównie mrówkami. Ma długą rurkę przypominającą trzonek dzbanka lub penisa, a charakterystyczny sklepiony korek zamyka rurkę, dopełniając falliczny wygląd. Gdy mrówki pełzają wzdłuż kwiatu lub krawędzi rurki, wślizgują się i topią w płynach trawiennych wewnątrz rurki, zanim zostaną połknięte.

 

N. bokorensis nie został formalnie opisany do maja aż do 2009 roku, chociaż gatunek ten znany jest miejscowym co najmniej od początku dwudziestego wieku. Mei powiedziała wówczas w gazecie, że pogląd jest zagrożony z powodu oczyszczenia gruntu przez rząd Kambodży pod ważne inwestycje prywatne. Opisał roślinę jako „potencjalnie zagrożoną” wyginięciem, również z powodu ekspansji przemysłu turystycznego Kambodży. Chociaż N. bokorensis jest endemiczny dla Kambodży, jest uprawiany przez miłośników roślin w Wielkiej Brytanii. Hampshire Carnivorous Plants, z siedzibą w Southampton, wystawił N. bokorensis na sprzedaż jako jedną ze swoich roślin. Stwierdza, że gatunek jest „bardzo łatwy w uprawie” i ma „piękne prążkowane upierzenie” i „piękne” dzbany.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika spokoluz

Przyjęło się nieprawdziwe

Przyjęło się nieprawdziwe stwierdzenie , że facetom to tylko ci. w głowie a tu proszę - mit obalony i wychodzi , że to kobiałki myślą tylko o fallusach. Tak jak w mendiach - głośno krzyczą i oskarżają kogoś Ci co sami to robią.

słowian dobrej woli jest więcej -słowiański wiec , słowiański zew , słowiański duch , słowiańska krew !

Portret użytkownika Dziś jestem wypity

Przykładały kwiat do twarzy

Przykładały kwiat do twarzy że to niby penis, niech zgadnę to były osoby lgbtq+ czyli żaden chłop ich nie chciał to się kwiatkiem przy twarzy pocieszają bo penisa nigdy obok twarzy nie uświadczyły?

Portret użytkownika xnobodyx

"kobiety z podnieceniem

"kobiety z podnieceniem podnoszące rośliny penisa i przykładające je do twarzy, porównując ich podobieństwo do penisów o różnych kształtach i rozmiarach" 

 

Nawet małpy tego nie robią. 

Skomentuj