Rozwiązano jedną z tajemnic pochodzenia życia na Ziemi

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Naukowcy z University College London odkryli mechanizm, w wyniku którego pojawiły się pojedyncze elementy RNA – rybonukleotydy. Ten proces był niezbędny do powstania pierwszego na świecie RNA, czyli prekursora życia na Ziemi.

 

Nukleotydy są cząsteczkami dzielącymi się na dwie klasy: puryny i pirymidyny. Wcześniej uważano, że te grupy nie mogą powstawać razem, ponieważ warunki ich syntezy wykluczają się nawzajem. Wyniki nowych prac wykazały, że cząsteczki 8-okso-adenozyny i 8-okso-inozyny, które są purynami, można wytwarzać w tym samym środowisku, co pirymidyny.

 

Specjaliści zasugerowali, że związki te odegrały ważną rolę w wytworzeniu pierwszych łańcuchów nukleinowych, jeszcze przed dzisiejszymi nukleotydami, zawierającymi zasady azotowe  A,  U,  G lub C.

Jak stwierdzono na stronie Phys.org, w przyszłości naukowcy planują dowiedzieć się, czy łańcuchy  8-okso-puryn mogą kodować sekwencję białka. Potwierdzi to ich ewentualny udział w tworzeniu świata RNA.

 

Świat RNA to jeden z hipotetycznych etapów powstania życia, gdy przechowywanie informacji genetycznych i aktywności enzymatycznej miało miejsce w grupach kwasów rybonukleinowych. Później, na bazie świata RNA, pojawiły się białka i DNA, a kwasy RNA zaczeły pełnić funkcję pośredniczącą.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Scarlet
Portret użytkownika Scarlet


Komentarze

Portret użytkownika aabeen

Niektórzy potrafią ułożyć

Niektórzy potrafią ułożyć kostkę Rubika w kilkadziesiąt sekund, inni w kilka minut, część potrafi ułożyć tylko jedną ściankę. Nie widziałem jednak i żaden z was by taka kostka ułożyła się sama! To że każda ścianka ma przynajmniej jeden klocek na miejscu nie świadczy, że reszta sama się dołączy. Gdyby nawet tak się stalo to mamy jądro ale gdzie reszta elementów żywej komórki?! Życie to przecież coś więcej niż 54 klocki!  

Portret użytkownika 77771

dlaczego tak wam ciezko

dlaczego tak wam ciezko uwierzyc ze to wszystko co widzicie i czego nie widzicie jest stworzone prz JEZUSA CHRYSTUSA ktory objawil sie swiatu ok 2000 lat temu

ktos kto mowi ze wszystko powstalo przez przypadek naprawde jest opetany lub totalnie durny nie obrazam nikogo ale takie sa fakty swiat to projekt i tylko kretyn tego nie dostrzeze

Portret użytkownika Spooky

A czemu nie weźmiesz pod

A czemu nie weźmiesz pod uwagę innych możliwości? Takich jak opcja, że wysoce zaawansowana cywilizacja przy pomocy inżynierii genetycznej stworzyła pierwsze nicie DNA/RNA i rozstrzelała je za pomocą komet po całym wszechświecie. Dalej bardziej prawdopodobne i rozsądniejsze, niż te brednie z ksiązki napisanej ponad 2000 lat temu. Oczywiście pojawia się pytanie, w jaki sposób rozwinęła się ta cywilizacja i co tchnęło życie w nią. Być może życie może istnieć w innych, nieznanych nam jeszcze formach. Nie oparte na węglu, nie wymagające tlenu, czy wody. Zbudowane z dużo prostrzych cegiełek, takich, które mogły powstać samoistnie.

Podstawa życia jaką znamy, jest niezwykle skomplikowana, to fakt. Niemniej śmieszy mnie, jak niektórzy łatwo tłumaczą to sobie Bogiem w imię swoich religijnych przekonań. Próbują ośmieszyć teorie naukowe, a tak naprawde ośmieszają sami siebie, udowadniając jedynie swoje lenistwo intelektualne...

Nie jestem baranem, nie potrzebuje pasterza

Portret użytkownika Spooky

Wiemy, że DNA jest niezwykle

Wiemy, że DNA jest niezwykle skomplikowaną strukturą i trudno wytłumaczyć jak mogło powstać przez przypadek. Ale nie widzę powodu, dla którego mamy zakładać, że DNA jest jedyną możliwą 'cząsteczką życia' i że życie nie mogło się rozwinąć w zupełnie innych formach w oparciu o zupełnie inną biologią. Życie, którego podstawa jest dużo prostsza i które mogło powstać samoistnie.

Nie jestem baranem, nie potrzebuje pasterza

Portret użytkownika n..

Domyślam się @spooky, że

Domyślam się @spooky, że odpowiedziałeś temu "@mgr inż"?  Gdybyś nie był "baranem", to umiałbyś odpowiedzieć "pod" jego wpisem, i nikt nie musiałby się domyślać...
Czemu " śmieszy cię" to co napisał? Przecież właśnie "ośmieszyłeś sam siebie", próbując obalić całkiem mądrą wypowiedź @magistra słowami: "teorie naukowe"!

To zdumiewające, że w ogóle ktoś taki, niby "nie leniwy inteligentnie", niby "nie baran", a uznaje "teorię ewolucji" za fakt, skoro sami „eksperci” nadal toczą spory co do jej domniemanego przebiegu? Czy polegałbyś na arytmetyce, gdyby jedni specjaliści mówili, że 2 plus 2 jest 4, a inni — że może 3 albo 6?
"Nauka", jak sama nazwa wskazuje, ma akceptować tylko to, co da się udowodnić, zweryfikować i powtórzyć! Ta "teoria", według której wszystkie formy życia wyewoluowały bardzo dawno temu, "za siedmioma górami, za siedmioma lasami", i od czegoś tam, ale niewiadomo od czego, jest bardzo nienaukowa spooky!!!

NIKT z ludzi nie był świadkiem pojawienia się życia na Ziemi. Nie ma też nikogo, kto by widział, jak jedna forma życia przeobraża się w inną - na przykład gad w ssaka! Aby więc wyciągnąć właściwe wnioski na temat pochodzenia życia, musimy polegać na rzetelnych DOWODACH i pozwalać im, by swobodnie przemawiały. Nie powinniśmy zmuszać ich do mówienia tego, co sami chcemy usłyszeć.

Tymczasem wielu ateistów postrzega naukę przez pryzmat teorii, według której pochodzenie życia ma podłoże wyłącznie materialne. Ewolucjonista Richard Lewontin przyznał: „Wcześniej powzięliśmy pewne zobowiązanie — zobowiązanie względem materializmu. (...) Ten materializm jest bezwarunkowy — po prostu nie możemy pozostawić miejsca dla Boga”. Tak więc materialiści przyjmują jedyną akceptowalną możliwość: ewolucję!

Zdarza się oczywiście, że również ludzie religijni wyznają z góry przyjęte poglądy, które też są błędne.
Na przykład kreacjoniści trzymają się poglądu, jakoby Bóg stworzył świat kilka tysięcy lat temu w ciągu sześciu literalnych dni. Oni też wcześniej powzięli „pewne zobowiązanie”, więc starają się nagiąć DOWODY, by pasowały do ich bardzo dosłownej interpretacji Biblii. Choć osoby, które tak skrajnie interpretują Biblię lub naukę, szukają dowodów potwierdzających ich przekonania, nie znajdują satysfakcjonujących odpowiedzi!

Jak to możliwe spooky, że cząsteczki potrzebne do pojawienia się życia powstały i nabyły swych zdumiewających umiejętności bez inteligentnego projektanta? Badania prowadzone przez ewolucjonistów nie dostarczają należytych wyjaśnień ani zadowalających odpowiedzi na pytania dotyczące pochodzenia życia! Ci, którzy wykluczają celowy udział Stwórcy, w gruncie rzeczy przypisują "boską moc" bezrozumnym molekułom oraz ślepym siłom natury! To jest dopiero "wiara" spooky! Czy zdajesz sobie sprawę, że twojej "wiary" @inżynier może ci tylko pozazdrościć?

A na co wskazują fakty? Z dostępnych dowodów wynika, że molekuły nie tworzą samorzutnie złożonych form życia. Przeciwnie, wskutek działania praw fizycznych skomplikowane rzeczy (maszyny, domy, a także żywe komórki) z upływem czasu ulegają rozpadowi!
Żeby jakiś chaos zamienił się w porządek (na przykład żeby z cegieł, drewna i gwoździ powstał dom), potrzebna jest energia kontrolowana i precyzyjnie ukierunkowana, gdyż pozbawiona kontroli tylko przyśpiesza rozpad — tak jak wpływ promieni słonecznych i czynników atmosferycznych przyśpiesza niszczenie budynku!
Zwolennicy ewolucji nie potrafią zadowalająco wyjaśnić, "co" kieruje energią w tak twórczy sposób?

Życie i wszechświat jest dziełem mądrego Stwórcy, który ‛obfituje w dynamiczną energię’! To On stworzył złożone systemy przetwarzania informacji umożliwiające istnienie życia, oraz precyzyjne dostroił siły w przyrodzie kierujące samą materią — od maleńkich atomów po ogromne galaktyki (Izajasza 40:26).
Wiara w Stwórcę harmonizuje z ogólnie uznawanym poglądem, że wszechświat miał początek. W Księdze Rodzaju 1:1 czytamy: „Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię”.
Cuda wszechświata stanowią widoczny przejaw „niewidzialnych przymiotów” i „wiekuistej mocy” naszego Stwórcy, Jehowy Boga (Rzymian 1:20).

Uczono mnie w szkole (tak jak ciebie) teorii ewolucji, ale ja nie mogłem się pogodzić z tym, że przeogromna energia niezbędna do powstania wszechświata pojawiła się bez udziału potężnego Stwórcy. Bo "coś" nie może się wziąć "z niczego". W Biblii znalazłem dobitne argumenty potwierdzające istnienie Stwórcy! Ta stara Księga, (która ma więcej niż 2000 lat), zawiera fakty naukowe i mówi chociażby, że Ziemia ma kształt kulisty i jest zawieszona „na niczym” (Hioba 26:7; Izajasza 40:22). Te zgodne z prawdą informacje zostały zapisane w Biblii na długo przed odkryciem i zweryfikowaniem ich przez ludzi.
 Ponadto mamy zmysły, świadomość własnego istnienia, zdolność myślenia i porozumiewania się. Mamy także uczucia. Co szczególnie istotne — możemy odczuwać, cenić i wyrażać miłość. Teoria ewolucji nie potrafi wyjaśnić, jak rozwinęły się te zdumiewające cechy człowieka.
Zastanawiałem się też nad wiarygodnością i rzetelnością informacji wykorzystywanych do popierania ewolucji. Dane geologiczne są niepełne, zawiłe i mylące. Ewolucjoniści nie zdołali metodami naukowymi w laboratoriach potwierdzić domniemanych procesów ewolucyjnych. I choć uczeni na ogół stosują dobre techniki badawcze, to przy interpretowaniu swoich odkryć często ulegają samolubnym pobudkom. Gdy dane są niejednoznaczne albo ze sobą sprzeczne, naukowcy niekiedy forsują własne poglądy. Niebagatelną rolę odgrywa wtedy ich troska o karierę oraz duma osobista.
Aby wyciągnąć właściwe wnioski starałem się dociekać całej prawdy, zgodnej ze wszystkimi znanymi faktami i obserwacjami. Moim zdaniem uznawanie istnienia Stwórcy jest najrozsądniejsze!
 Życie jest zbyt złożone, by mogło się pojawić przez przypadek. Przecież prawdopodobieństwo samorzutnego powstania pojedynczego chromosomu jest mniejsze niż 1 do 9 bilionów, co oznacza, że takie zdarzenie można uznać za niemożliwe. Pogląd, że pojedynczy chromosom — nie mówiąc już o wszystkich niezmiernie skomplikowanych formach życia — pojawił się za sprawą ślepych sił natury, jest moim zdaniem nonsensem!
Od wielu lat staram się dociec, jak i dlaczego dzieją się pewne rzeczy i często napotykam wyraźne dowody, że wszystko, co widzę, ma jakąś przyczynę.
Im więcej w trakcie nauki biologii dowiadywałem się o DNA, RNA, białkach oraz szlakach metabolicznych, tym bardziej zdumiewała mnie ich złożoność, zorganizowana struktura i precyzja. Zdobyta przez człowieka wiedza o komórce jest imponująca, ale zadziwia mnie również to, ile wciąż pozostało do odkrycia. W komórce bezsprzecznie widać zaprojektowanie — i między innymi dlatego ja wierzę w Boga!

Strony

Skomentuj