Rosyjskie siły powietrzne zniszczyły brytyjsko-amerykańską tajną bazę na terenie Syrii

Kategorie: 

Źródło: Vitaly V. Kuzmin/CC BY-SA 3.0

Jak podaje Wall Street Journal, Rosja podczas nalotów w Syrii zaatakowała i zniszczyła tajną bazę wojskową w al-Tanf w południowo-wschodniej części kraju. Placówka była wykorzystywana przez siły specjalne USA i Wielkiej Brytanii a jej istnienie było ściśle tajne.

 

Wydarzenie miało miejsce 16 czerwca ale informacja na ten temat pojawiła się dopiero teraz. Zgodnie z doniesieniami, rosyjski samolot zaatakował obiekt zrzucając amunicję kasetową. Pracownicy amerykańskiego Centrum Bojowych Operacji Powietrznych w Katarze natychmiast zwrócili się do rosyjskiej kwatery głównej w syryjskiej Latakii - wyjaśniono że baza służy do walki z Państwem Islamskim i domagano się wstrzymania nalotów.

 

Lecz 90 minut później, Rosja przeprowadziła drugi atak choć w pobliżu bazy krążył amerykański samolot. Według USA, podczas nalotów zginęło łącznie 4 bojowników i 5 cywilów a 48 osób zostało rannych. Wydarzenie samo w sobie jest dość tajemnicze i zaskakuje fakt iż dowiadujemy się o tym dopiero miesiąc później.

 

Dziwnym zbiegiem okoliczności, na dobę przed atakiem 20 brytyjskich żołnierzy opuściło placówkę. Co również zastanawia ani Rosja, ani Wielka Brytania, ani nawet Stany Zjednoczone nie skomentowały tego incydentu. Zniszczenie tajnej i nielegalnej bazy wojskowej Brytyjczyków i Amerykanów przez Rosję zostało po prostu zignorowane.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika hmmm

Amerykanie ukrywają obecność

Amerykanie ukrywają obecność swoich baz w Syrii z przyczyn politycznych. Nie mają do tego prawa a ludzie w USA nie kupują kłamstwa, że USA weszło do Syrii "w obronie demokracji i praw człowieka". Wszyscy wiedzą że weszli tam by niszczyć jak Jugosławię, Irak, Libię... Ale tu pojawia się też ciakwa i niezręczna dla Amerykanów analogia. Co by było gdyby Rosjanie założyli sobie bazę w Donbasie? Co by było gdyby Rosja powiedziała że nie uznaje rządu w Kijowie i będzie wspierać dostawami broni "umirakowanych rebeliantów" z Donbasu? Co by było gdyby Rosja straszyła Ukrainę panem B? Rosja jednak nie ma dowagi by to otwarcie czynić, co więcej, Rosja nawet nie ma odwagi by ustami Lavrowa lub kogoś od nich wypunktować publicznie to co wyżej podane. Rosja jest słabsza i po prostu się boi. Rosja za wszelką cenę chce udobruchać USA. Czy to dobra taktyka? Mnie się wydaje że nie. USA szanują tylko silnych i inteligentnych, takich którzy potrafią im naprawdę zaszkodzić. Słabymi gardzą i wykorzystują ich głupotę. Rosja udając głupszą i słabszą niż jest w Syrii nic tym nie osiągnie. Powinni dozbroić armię Syrii w stingery i S-300 i pomóc im w zdobyciu przedmieść Aleppo. Na razie to USA montują tam niepodległy Kurdystan, tak jak udało im się wyizolować iracki Kurdystan to samo zrobili z syryjskim. Nikt im tego nie wypomina, wszyscy chca byc uprzejmi i nie stawiają trucnych kwestii na forum publicznym. Wszyscy udają głupszych niż są, tak bardzo boją się Ameryki.

Portret użytkownika cezary

na dobę przed atakiem 20

na dobę przed atakiem 20 brytyjskich żołnierzy opuściło placówkę. >>> czyli wszyscy wiedzieli dano im czas na opuszczenie placówki, jeśli by tego nie zrobili to i tak by rosja zaatakowała . Po zabiciu dziecka przez tzw. umiarkowanych nie ma juz co sie rozczulać nad bojownikami , niezależnie po której stronie by walczyli. Zadna ze stron nie jest zainteresowana pokojem a juz w szczególności wojskowy biznes . 

Strony

Skomentuj